Bankowe finansowanie to nie jest pomoc!

Robert Azembski
2020-03-23

Pomocy dla firm, która ma zostać uruchomiona w ramach rządowej tzw. tarczy antykryzysowej i udzielana przez banki z gwarancjami BGK, nie powinno się nazywać stricte „pomocą”. To jest finansowanie, kredytowanie, tyle że na preferencyjnych warunkach. Wsparcie takie nie wystarczy firmom w okresie silnego kryzysu. Tym bardziej że będzie przyznawane w sposób uznaniowy.

Bankowe finansowanie to nie jest pomoc!

Fot. Pixabay

Bank Gospodarstwa Krajowego zaplanował rozszrzenie gwarancji de minimis, co jest określane pakietem pomocy dla mikro-, małych i średnich firm. Ma ona być udzielana firmom niezależnie od branży, w jakiej działają.

Co konkretnie ma być?

Proponowane zmiany w programie de minimis to zwiększenie zakresu gwarancji do 80 proc. kwoty kredytu (maksymalna kwota gwarancji 3,5 mln zł), brak pobierania prowizji za gwarancję, ale tylko za pierwszy rok, wydłużenie okresu gwarancji do 39 miesięcy dla kredytu obrotowego. Kredyty będą przeznaczone na: finansowanie zobowiązań wynikających z prowadzonej działalności gospodarczej.

Dodatkowo BGK odstąpi od pobierania prowizji od gwarancji już istniejących i należnych w okresie do 31 grudnia 2020 roku. Gwarancje de minimis mają być udzielane według zmienionych zasad do końca 2020 roku, z opcją wydłużenia tego terminu „stosownie do sytuacji gospodarczej”.

Tu uwaga! Sytuację finansową firm oceniać będą banki kredytujące. To oznacza, że kryteria finansowania będą ostre, jeśli nie restrykcyjne. Nie łudźmy się, praktyka, nie tylko w Polsce, wykazała, że banki nie lubią ryzykować. Lubią za to, gdy większość ryzyka spoczywa po stronie klienta. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że bankowe formalności zostaną tu dla potrzebujących wsparcia firm maksymalnie uproszczone.

BGK poinformował także, że pracuje nad utworzeniem Funduszu Gwarancji Płynnościowych, z którego „udzielane mają być gwarancje dla średnich i dużych firm dotkniętych skutkami pandemii COVID-19.” Bank pracuje też nad systemem dopłat do oprocentowania kredytów bankowych dla małych, średnich oraz dużych firm dotkniętych skutkami COVID-19., które miały zdolność kredytową na koniec 2019 roku.

Dla wszystkich, małych, średnich i dużych firm planowane są dopłaty do oprocentowania kredytów obrotowych, naliczane od marży ponad stawkę bazową, na maksimum 24 miesiące. Maksymalna kwota kredytu ma być ustalana – jak to określono – „w zależności od uzasadnionych potrzeb płynnościowych przedsiębiorcy”. Określenie takie jest bardzo nieostre. To, co może w oczach przedsiębiorcy walczącego o przeżycie być „uzasadnioną potrzebą”, w oczach banku już niekoniecznie.

Pomoc unijna? Ma nadejść

Zacytujmy ze strony Banku Gospodarstwa Krajowego: „Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej prowadzi zaawansowane rozmowy z Komisją Europejską w sprawie przesunięcia części środków z perspektywy finansowej 2014-2020 na wsparcie przedsiębiorstw, zwłaszcza mikrofirm. BGK współpracuje z resortem i analizuje możliwości wprowadzenia zmian w obsługiwanych przez bank programach, np. pożyczkach unijnych, Funduszu Kredytu Technologicznego czy POIR”. I to tyle, ile można w tej chwili się dowiedzieć. A nie, jednak nie! Jest jeszcze coś: „termin wprowadzenia poszczególnych rozwiązań z pakietu pomocowego dla firm jest uzależniony m.in. od przeprowadzenia zmian ustawowych, wymaganych notyfikacji KE, uzyskania zgód Komisji Nadzoru Finansowego oraz umów z bankami komercyjnymi i spółdzielczymi. Wszystkie zaangażowane instytucje intensywnie pracują nad szybkim wdrożeniem proponowanych rozwiązań." - czytamy na stronie Banku Gospodarstwa Krajowego.

Na razie jest zgoda KNF. Komisja Nadzoru Finansowego 19 marca br. jednogłośnie zezwoliła na powierzanie przez Bank Gospodarstwa Krajowego z siedzibą w Warszawie innym bankom dokonywania oceny zdolności do spłaty zobowiązania oraz analizy ryzyka wypłaty zobowiązania, w odniesieniu do kredytów objętych gwarancją BGK w ramach portfelowej linii gwarancyjnej de minimis, zwanej również PLD, finansowanej z Krajowego Funduszu Gwarancyjnego.

Brakuje nadal pozostałych elementów do uruchomienia tzw. pakietu pomocowego BGK. To więc potrwa. A trzeba pracować szybciej i efektywniej, we współpracy z organizacjami reprezentującymi przedsiębiorców, by wsparcie finansowe nie było iluzoryczne, tylko autentycznie potrzebne firmom. Kredyt powinien do nich trafić błyskawicznie. Bez zbędnej biurokracji i optymalnie – z możliwością umorzenia spłat, jeśli sytuacja firmy się nie poprawi.

Komentarze

Uwaga, ta strona używa COOKIES.

Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące COOKIES w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Zamknij