Gawryluk odpowiada na zarzuty o "skręt w prawo" Polsatu

Redakcja
2019-12-28

Dorota Gawryluk od wiosny ub.r. szefową informacji i publicystyki w Telewizji Polsat. Opinie, że po objęciu przez nią stanowiska, nadawca stał się przychylniejszy wobec środowisk prawicowych nazywa "łatką przyklejaną tym, którzy nie opowiadają się po żadnej ze stron i chcą robić rzetelne dziennikarstwo".

Gawryluk odpowiada na zarzuty o

for. JS

Dziennikarka nie jest zaskoczona tym, jak obecnie przedstawia się treści informacyjne i publicystyczne w Telewizji Polskiej.

- To zawsze była telewizja rządowa. Gdyby porównać paski w TVP i innych telewizjach komercyjnych, wyszłoby na to, że niczym się nie różnią - powiedziała Gawryluk.

W rozmowie z "Wprost" dziennikarka sugestie "skrętu w prawo" Polsatu od czasu rozpoczęcia zarządzania przez nią publicystyką i informacjami, określa nie tylko, jako próbę przyklejenia "łatki".

- To też próba dyscyplinowania. Jedne środowiska próbują dyscyplinować inne, stawiać pod ścianą. Jakby mówili: "Uważajcie, bo jeśli nie będziecie myśle jak my, to was napiętnujemy, przylepimy łatkę" - powiedziała Gawryluk.

- Nie ma sensu się tym przejmować. Trzeba robić swoje. To jest ważne, a nie środowiskowe bijatyki, wojenki i podchody tych wszystkich chłopców i dziewczynek, czasem niedowartościowanych, czasem przewartościowanych. Ich opinia mnie nie interesuje. Najważniejsza jest opinia naszych widzów - zaznaczyła dziennikarka.

Według Gawryluk, pogłoski o zmianie nastawienia Polsatu mogą wynikać z jej osobistego konserwatywnego światopoglądu.

- To dlatego, że mam odwagę mówić, że jestem wierząca. Z tym wielu "kolegów" miało największy problem. Dlaczego? Jeśli ktoś wierzy w Boga i o tym mówi, to według nich nie powinien piastować żadnych funkcji publicznych. To był zarzut. Zawsze będzie niezgoda na to, że stanowisko dostał ktoś spoza "ich" środowiska. Ktoś o innym sposobie myślenia. To stygmatyzowanie - uważa dziennikarka.

Następnie Gawryluk zaznaczyła, że Polsat jest normalną telewizją, która "nie uczestniczy w żadnej grze".

- Tylko tyle i aż tyle. Nie zależy nam ani na obaleniu obecnego rządu, ani na utrzymywaniu go. Chodzi o to, żeby pokazywać świat takim, jakim jest, bo rzeczywistość jest wieloaspektowa, dużo bardziej skomplikowana, niż wydaje się to zwolennikom jednej czy drugiej strony. Podstawą jest rzetelna informacja. To do widza należy wyciąganie wniosków - mówi dziennikarka.

Więcej na ten temat przeczytasz tutaj.

JS/wirtualnemedia

Komentarze

  • samoel 2019-12-30 15:02:06
    0
     
    0

    ten obiektywizm jeszcze się nie do końca udaje, ale jeżeli prawdą jest co gawryluk mówi, to polsat stanie się jedyną stacją wypełniającą misję mediów, tzn. bycie tubą społeczeństwa i patrzenie na ręce politykierów, bo nie polityków, z każdej strony sceny!!!!!!!!! pożyjemy, zobaczymy!!!!!!!!!!

Uwaga, ta strona używa COOKIES.

Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące COOKIES w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Zamknij