Kasy fiskalne online to już obowiązek

Marek Kutarba
2020-01-23

Warsztaty samochodowe i wulkanizacyjne oraz stacje benzynowe jako pierwsze muszą od nowego roku stosować kasy fiskalne online. W lipcu dołączą do nich m.in. stołówki, bary i restauracje. A od roku 2020 m.in. kosmetyczki, fryzjerzy, prawnicy, lekarze i dentyści.

Kasy fiskalne online to już obowiązek

Fot. Pixabay

O tym, że zmieniliśmy opony w samochodzie, fiskus dowie się w tym raku zaraz po tym, jak tylko za nie zapłacimy. Wszystko za sprawą nowych kas fiskalnych. Są nimi tzw. kasy fiskalne online, czyli specjalne urządzenia, które na bieżąco przekazują do specjalnego repozytorium na serwerach fiskusa informacje o każdym paragonie zarejestrowanym w kasie fiskalnej. Jako jedne z pierwszych kasy fiskalne online muszą stosować warsztaty samochodowe i wulkanizacyjne oraz stacje benzynowe. Powinny to robić już od początku stycznia. Ale za kilka miesięcy obowiązek ich stosowanie obejmie także innych podatników.

U fryzjera, lekarza, prawnika...

W drugiej kolejności, od 1 lipca 2020 roku, kasy online będą musieli mieć podatnicy świadczący: usługi związane z wyżywieniem świadczone przez stacjonarne placówki gastronomiczne, w tym również̇ sezonowo oraz usługi w zakresie krótkotrwałego zakwaterowania, a także usługi sprzedaży węgla, brykietu i podobnych paliw stałych wytwarzanych z węgla, węgla brunatnego, koksu i półkoksu przeznaczonych do celów opałowych.

I wreszcie do 1 stycznia przyszłego roku (2021) obowiązek stosowania kas online obejmie wiele popularnych usług na rzecz konsumentów. Od tego dnia kasy takie będą musieli stosować fryzjerzy, kosmetyczki i kosmetolożki, lekarze i dentyści, prawnicy i osoby wykonujące prace budowlane. Kas trzeba będzie także używać przy sprzedaży wejściówek na siłownie (do obiektów służących poprawie kondycji fizycznej).

To jednak dopiero początek. W kolejnych latach obowiązek stosowania takich kas obejmował będzie kolejne grupy podatników, a sam proces wymiany starych kas na nowe, jak zdaje się wynikać z przepisów, Ministerstwo Finansów chciałoby zakończyć w perspektywie najbliższych pięciu lat.

Fiskus łatwiej skontroluje

Co nie zaskakuje, wprowadzenie dla tych grup podatników kas online w pierwszej kolejności fiskus tłumaczy tym, że świadczone przez nich usługi są szczególnie podatne na oszustwa podatkowe. Innymi słowy, w tych przypadkach najczęściej zdarza się, że należność za wykonaną usługę nie jest uwzględniana w rozliczeniach z fiskusem. Teraz urzędnicy zyskają jednak doskonałe narzędzie do wychwytywania takich przypadków.

Od lat urzędnicy stosują bowiem kontrole polegające na tym, że dokonują zakupu i sprawdzają, czy sprzedaż została nabita na kasie. A powinno to nastąpić w momencie jej dokonywania (klient powinien przecież dostać od razu paragon). A w każdym przypadku awarii kasy sprzedaż powinna być przerwana.

W praktyce często zdarzało się jednak tak, że mimo awarii usługi były świadczone nadal, a sprzedaż zapisywana ręcznie, po czym po naprawieniu awarii podatnik (o ile był uczciwy i w ogóle taką sprzedaż wykazywał przed fiskusem) nabijał zapisane transakcje na kasę. Jeśli nie wpadła w tym czasie kontrola z przyjacielską wizytą, wszystko w zasadzie uchodziło podatnikowi na sucho. Teraz tak się już jednak nie da.

Aplikacja nie wystarczy

Warto też zauważyć, że mimo iż mówi się o kasach fiskalnych online, myliłby się jednak ten, komu wydaje się, że teraz paragon można będzie wystawić, korzystając z telefonu lub tabletu. Resort finansów ostrzegał nie tak dawno w specjalnym komunikacie przed pojawiającymi się w internecie ofertami kas rejestrujących, które miałyby działać na smartfonach. Aktualnie podatnicy mogą używać wyłącznie kas rejestrujących, które posiadają homologację Głównego Urzędu Miar i mają postać sprzętową. Nie można zatem zgodnie z prawem korzystać z kas rejestrujących mających postać oprogramowania (tzw. kas wirtualnych). Prace nad przepisami, które mają umożliwić korzystanie z takich rozwiązań, dopiero w ministerstwie trwają i dziś trudno przewidzieć, kiedy mogłyby się one zakończyć.

Za brak kasy kary

Tym samym korzystanie z obecnie oferowanych kas wirtualnych (na smartfony) będzie miało ten skutek, że podatnik nie wywiązuje się z obowiązku rejestracji sprzedaży na kasie rejestrującej. Innymi słowy skutek będzie taki, jakby podatnik kasy nie stosował w ogóle. A to oznacza poważne konsekwencje, z wysokimi karami pieniężnymi włącznie.

Przede wszystkim urzędnicy mogą nałożyć na podatnika obowiązek zapłaty dodatkowych 30 proc. podatku na sprzedaż, która powinna być, ale nie została zarejestrowana w kasie fiskalnej. Jeśli zatem normalnie podatnik od dokonanej sprzedaży musiałby odprowadzić 10 tys. zł podatku, to w skutek zastosowania sankcji będzie to już 13 tys. zł.

Na tym jednak nie koniec. Możliwe są także sankcje karno-skarbowe, a te oznaczają grzywnę w wysokości nawet 240 tzw. stawek dziennych, co w realiach roku 2020 (grzywny zależą od wysokości płacy minimalnej i rosną każdego roku w takim samym stopniu jak ta płaca) oznacza możliwość nałożenia kary w granicach od 866,67 zł do nawet 24,96 mln zł, jeśli niezarejestrowany podatek przekracza 13 tys. zł, lub kary od 260 zł do 52 tys. zł, jeśli jest niższy.

Kasy mające postać oprogramowania, będą mogły być używane przez podatników, u których wartość sprzedaży bez podatku nie przekroczyła w co najmniej jednym z dwóch poprzednich lat podatkowych równowartości w złotych 10 milionów euro – wynika z projektu rozporządzenia ministra finansów. – Projekt zawiera także słownik nowych pojęć i wymagania techniczne dla stosowania kas w formie oprogramowania czy wystawiania dokumentów. Rozdział 4 projektowanego rozporządzenia szczegółowo omawia sposób używania kas, łącznie z koniecznością podpisania oświadczenia o zapoznaniu się z informacją o zasadach ewidencji przez osobę, która będzie ją prowadzić. Projekt reguluje także zasady przesyłania nabywcy paragonu fiskalnego w formie elektronicznej – wymienia Andrzej Kapczuk, doradca podatkowy, wspólnik w Thedy & Partners. Jednocześnie dodaje, że wszystkie te działania mają na celu uszczelnianie systemu podatkowego. Kasy w postaci oprogramowania mają na celu m. in. usprawnienie procesów rejestracji i kontroli sprzedaży detalicznej w czasie rzeczywistym. Ponadto mają być alternatywą dla obecnie użytkowanych kas rejestrujących. Rozporządzenie ma wejść w życie w terminie 14 dni od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

Komentarze

Uwaga, ta strona używa COOKIES.

Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące COOKIES w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Zamknij