Krajobraz po koronawirusie – centralne sterowanie czy zdecydowana deregulacja gospodarki?

Janusz Grobicki
2020-03-18

Niektórzy ekonomiści są zdania, że w sytuacji pokryzysowej skuteczne mogą okazać się elementy centralnego zarządzania gospodarką. Jednak należy zwrócić uwagę, że powojenne Niemcy osiągnęły swój sukces dzięki deregulacji gospodarki i wzmocnieniu wolnego rynku. Wielka Brytania, która nie zrezygnowała z centralistycznego kierowania gospodarką, jeszcze długo po 1945 r. walczyła ze skutkami wywołanymi wojną przecież przez siebie wygraną. Kierunek jest więc oczywisty.

Krajobraz po koronawirusie – centralne sterowanie czy zdecydowana deregulacja gospodarki?

Fot. Pixabay

Droga wybrana przez Niemcy wydaje się skuteczniejszą, zwłaszcza że polskie doświadczenia z okresu przełomu po 1989 r. dowodzą niezwykłej sprawności i elastyczności polskich przedsiębiorców, którzy bez „pomocy” państwa i z jak najmniejszą ilością kłód rzucanych im pod nogi przez biurokrację, są w stanie bardzo szybko tworzyć nowe miejsca pracy i odbudowywać gospodarkę. Receptą na kolejny sukces Polski po kryzysie powinny być takie rozwiązania prawne, które wprowadzą jako standard np. możliwość zdalnej pracy oraz zniosą wiele barier administracyjnych, krępujących dziś polskich przedsiębiorców. Krótko mówiąc, chodzi o radykalne odbiurokratyzowanie i zderegulowanie gospodarki i skierowanie strumienia wsparcia tam, gdzie to niezbędne.

Restrukturyzacja i skok technologiczny

Podjęcie wysiłku restrukturyzacji wymaga odważnej, profesjonalnej stymulacji inwestycyjnej. W efekcie zmieniłby się model polskiej gospodarki, a zwłaszcza małych i średnich przedsiębiorstw. Chodzi przede wszystkim o potrzebę dokonania wielkiego skoku technologicznego w zakresie transformacji cyfrowej. Silne wsparcie powinien otrzymać sektor e-gospodarki. Nowoczesne technologie, systemy inteligentnego zarządzania, operujące na wielkich zbiorach danych narzędzia business intelligence, automatyka przemysłowa. Rozbudowa sektora e-commerce, szybka budowa infrastruktury telekomunikacyjnej i sieci 5G mogą być podstawą prawdziwego internetu rzeczy.

Nowa gospodarka

Potraktowanie obszaru badań i rozwoju jako odrębnego działu gospodarki, należałoby udokumentować solidnym strumieniem kapitału inwestycyjnego. Szybka transformacja cyfrowa gospodarki powinna zmierzać do stworzenia solidnej podstawy gospodarki współdzielenia. Poprawiłaby się również efektywność polskich przedsiębiorstw. Wypracowane przez zautomatyzowane systemy nadwyżki mogłyby zwiększyć możliwości redystrybucyjne państwa. Paradoksalnie, efekt pandemii może wznieść nas na wyższy poziom rozwoju technologicznego i cywilizacyjnego. Trudno będzie opierać w dalszym ciągu nasz wzrost gospodarczy na imigrantach zza wschodniej granicy. Z drugiej strony nie wiadomo, czy po wyjeździe z Polski zdecydują się oni na powrót do opuszczonych pod naporem pandemii miejsc pracy.

Zapewnienie płynności

Nie obejdzie się bez wsparcia tych branż, które w wyniku zamrożenia działalności straciły najbardziej. Główny kierunek nowych rozwiązań prawnych powinien umożliwiać odroczenie części zobowiązań podatkowych dla firm i niektórych grup pracowników (zwłaszcza tych, którzy pracują na podstawie umów cywilnoprawnych). Konieczne będą kredyty udzielane zagrożonym bankructwem przedsiębiorstwom za pośrednictwem BGK, wsparcie poprzez restrukturyzację zapadalności zobowiązań finansowych wobec banków, zarówno podmiotów gospodarczych, jak i osób fizycznych. Związek Banków Polskich w imieniu środowiska bankowego zadeklarował już trzymiesięczne „wakacje kredytowe”, z których mogą skorzystać zarówno przedsiębiorcy, jak i klienci indywidualni. Udogodnienia obejmą posiadaczy kredytów hipotecznych, konsumpcyjnych i firmowych. Na takich samych warunkach jak klienci banków z odroczenia spłat będą mogli skorzystać klienci firm leasingowych i faktoringowych, które są częścią bankowych grup kapitałowych. Dostępne będą również specjalne, krótkoterminowe pożyczki stabilizacyjne dla przedsiębiorców, którzy szczególnie odczuli skutki ograniczenia działalności w wyniku pandemii.

Odważne decyzje

Bankowcy zapewniają o maksymalnym uproszczeniu formalności. Wymagane będzie jednak wykazanie wpływu koronawirusa na pogorszenie kondycji finansowej podmiotów ubiegających się o skorzystanie z tych nadzwyczajnych rozwiązań. Czy reakcja banków będzie wystarczająca? Jeśli pandemia w miarę szybko zacznie przygasać, to z pewnością tak. Jednak gdyby doszło do sytuacji, gdy przyjdzie nam się z nią zmagać do wiosny przyszłego roku (jak zapowiada premier Wielkiej Brytanii), wszelkie doraźne działania mogą okazać się nieadekwatne. W wariancie najbardziej pesymistycznym, rządowi i władzom monetarnym nie pozostanie nic innego, jak zasilanie bezpośrednie gotówką osób pozbawionych pracy i bankrutujących przedsiębiorstw. W niestandardowych czasach konieczne są niestandardowe rozwiązania. Swoisty mix działań z pogranicza polityki monetarnej i podatkowej. Na przykład można wprowadzić progresywny podatek w handlu i obciążyć większymi stawkami duże firmy, aby w ten sposób stymulować polskie małe i średnie przedsiębiorstwa. Kolejny problem to zahamowanie spadku spożycia gospodarstw domowych. Na pewno należy pomyśleć o odblokowaniu handlu w niedzielę. Przedłużające się pozostawanie konsumentów w domach oznacza opustoszałe sklepy, centra handlowe, spadek popytu na wiele usług, zastyganie transportu krajowego i międzynarodowego.

Aktywność NBP

Na obecnym etapie rozwoju sytuacji obniżanie stóp procentowych wydaje się pozbawione uzasadnienia. Osłabienie złotego i tak narażonego już na silną presję drożejących walut, może wywołać trudne do przewidzenia negatywne skutki. Przy inflacji na poziomie 4,7% i podstawowej stopie NBP wynoszącej 1,5% – realna stopa oprocentowania w gospodarce jest bardzo niska i wynosi 3,2%. Olbrzymia niepewność nie będzie sprzyjać zwiększeniu akcji kredytowej. W obliczu trudnej do przewidzenia przyszłości, przedsiębiorcy nie będą chcieli zaciągać nowych kredytów. NBP powinien zadbać o odpowiednie finansowanie tych banków, które najbardziej narażone są na straty. Osobny obszar stanowi gotowość NBP do wsparcia rządu w obsłudze narastającego długu publicznego oraz ewentualnej reakcji na rynku obligacji skarbowych.

Wciąż nie wiemy, kiedy ludzkość otrzyma skuteczny lek na koronowirusa, dlatego musimy przygotować się do podjęcia kolejnej batalii. Prezydent USA Donald Trump w odpowiedzi na spowolnienie gospodarcze wywołane pandemią chce obniżyć podatki. Oby u nas nie była to okazja do ich podwyższania. Z nadzieją oczekujemy prezentacji rządowych propozycji nadzwyczajnych rozwiązań, które pomogą polskim przedsiębiorcom nie tylko przetrwać, ale i skutecznie rozwijać się po opanowaniu obecnej fali pandemii koronawirusa.

Komentarze

Uwaga, ta strona używa COOKIES.

Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące COOKIES w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Zamknij