Rzecznik powinien mieć więcej uprawnień

Kamil Goral
2019-12-09

Półtora roku – tyle obowiązuje pakiet ustaw nazywany konstytucją biznesu. To miał być kamień milowy w relacjach przedsiębiorców z administracją publiczną.

Rzecznik powinien mieć więcej uprawnień

Nowa jakość, której gwarantem miały być zapisy prawa przedsiębiorców i zawarte tam zasady. Na ich straży stoi Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. Jest nim Adam Abramowicz, były poseł, człowiek, któremu od lat sprawy przedsiębiorczości w Polsce leżą na sercu.

Po tych osiemnastu miesiącach można już pokusić się o pewne podsumowania. Niestety, jak dotąd sytuacja nie wygląda najlepiej. Konstytucja biznesu przewiduje m.in. rozstrzyganie wątpliwości prawnych, ale też faktycznych na korzyść przedsiębiorcy. W prawie podatkowym także obowiązuje taka zasada, nosi ona nazwę in dubio pro tributario i oznacza, że wątpliwości co do treści przepisów prawa podatkowego powinno się rozstrzygać na korzyść podatnika. Brzmi pięknie, prawda? Ala atrakcyjne regulacje stoją w jaskrawej kontrze do praktyki. Tutaj sprawy mają się już zupełnie inaczej. Np. w CIT na korzyść podatnika trudności interpretacyjne rozstrzygnięto bagatela… dwa razy! To nie żart. Szanowni Państwo, takie są fakty. To świat, z którym mierzyć się muszą każdego dnia polscy przedsiębiorcy. I widać, że łatwego życia nie mają. Prawo się zmienia, cała reszta pozostaje bez zmian. Najpewniej dlatego, że nie ma kto tak na poważnie tego prawa wyegzekwować.

Teoretycznie Rzecznik MŚP ma uprawnienie zwracania się do przełożonych o ukaranie urzędników niestosujących obowiązujących przepisów. W praktyce jednak do nałożenia dyscyplinarek nie dochodzi. Nie było dotychczas ani jednej takiej sytuacji, wszystkie jego wnioski trafiają do kosza. Jak ma zatem bronić w takiej sytuacji przedsiębiorców, trudno stwierdzić. To wyraźny feler obecnego prawa – wnioskować można wszędzie i o wszystko, jeśli jednak nie ma się realnych sposobów, aby kara doszła do skutku, to narzędzie to można porównać do mokrego kapiszonu. Jest, bo jest, ale jakby go nie było, w zasadzie nic by się nie zmieniło. Stąd bardzo ważny postulat, aby Rzecznik MŚP miał więcej uprawnień, w tym dyscyplinujących urzędników. Nie tylko prawo do wnioskowania, ale także do nakładania konkretnych sankcji na tych, którzy śmieją się do rozpuku, kiedy słyszą o prawach przedsiębiorców. Obecnie urząd rzecznika MŚP sprawuje człowiek, który naprawdę chce działać i który w swoją pracę wkłada wielkie zaangażowanie. Widać jednak, że wobec machiny urzędniczej to za mało. Tu trzeba być uzbrojonym w konkretne i mocne uprawnienia, w tym dyscyplinujące. Jeśli prawo przedsiębiorców faktycznie ma funkcjonować, a nie być tylko stekiem ładnie brzmiących haseł, ta zmiana jest więcej niż konieczna.

Dodatkowo rzecznik upomina się o możliwość udziału w postępowaniach przed sądami powszechnymi dotyczącymi ubezpieczeń społecznych. Ma taką możliwość, jeśli chodzi o sądownictwo administracyjne, dziw bierze, że nie ma jej, jeśli chodzi o spory z ZUS. Można to potraktować jako pewne przeoczenie, które niezwłocznie trzeba naprawić, tak aby ochrona polskich przedsiębiorców była skuteczniejsza. Wiele z ich skarg i problemów dotyczy właśnie składek na ubezpieczenia społeczne, to sprawa nie mniej istotna jak problemy, które polski mały i średni biznes ma ze skarbówką.

Proponowane zmiany można załatwić jedną krótką nowelizacją. Nie ma tu zatem żadnego alibi dla bezczynności. Pozostaje oczekiwać, że zapisy konstytucji biznesu przełożą się na rzeczywistość i nie trzeba będzie czekać na to dekadę albo i dłużej. Jestem przekonany, że może się to stać dużo szybciej. Trzeba tylko chcieć.

Komentarze

Uwaga, ta strona używa COOKIES.

Stosujemy je, aby ułatwić Tobie korzystanie z naszego serwisu. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące COOKIES w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Zamknij