Według lokalnych urzędników administracji ponad 20 tys. bankierów, handlowców i innych pracowników śpi w wieżowcach w dzielnicy Lujiazui w Szanghaju, starając się, aby gigantyczne chińskie centrum finansowe funkcjonowało normalnie w wyniku lockdownu spowodowanego COVID-19.

Domy maklerskie, zarządzający aktywami i giełdy finansowe w Lujiazui – chińskiego odpowiednika Wall Street – wezwali kluczowy personel do biur przed planowanym na poniedziałek lockdownem w tej cześci Szanghaju. Mają przygotować śpiwory i podstawowe zaopatrzenie do spania.

Niektóre firmy przyjęły również zwiększoną rotację pracowników i zainicjowały specjalne centra poawaryjnego odzyskiwania danych w centrum finansowym. Według biura administracyjnego dystryktu, w którym znajdują się również instytucje niefinansowe, w 285 wieżowcach biurowych w Pudong’s Lujiazui Financial City pracuje 20 000 osób, w tym pracownicy umysłowi i część personelu usługowego.

W Szanghaju znajdują się największe chińskie rynki obrotu akcjami, obligacjami, walutami i instrumentami pochodnymi. W zeszłym roku transakcje finansowe w tamtejszym centrum finansowym osiągnęły wartość ponad 292 bilionów dolarów.

Szanghaj, zamieszkany przez 26 milionów ludzi, rozpoczął w poniedziałek lockdown części miasta z powodu ponad 3,5 tys. dziennej liczby przypadków COVID (najwięcej od 2 lat). W tym czasie odbywać się tam mają masowe testy. W najbliższy poniedziałek lock down planowany jest w drugiej części miasta.

Chiny w dalszym ciągu stosują oficjalnie politykę „zero tolerancji” wobec wirusa, choć pojawiały się pewne zapowiedzi o jej uelastycznieniu, aby umożliwić normalne funkcjonowanie gospodarki.

Reuters/KR

Poprzedni artykułScenariusze nie napawają optymizmem. Co czeka polską gospodarkę w najbliższych miesiącach?
Następny artykułApel o odblokowanie lądowej energetyki wiatrowej