Co Prawo i Sprawiedliwość ma realnie w planach w najbliższym czasie? Media aż huczą od przecieków. Poza planowaną na wrzesień rekonstrukcją rządu, na szybko rządzący nic wielkiego nie będą przegłosowywać w formie ustaw – dowiedział się portal fpg24.pl z kilku dobrych źródeł w kierownictwie PiS.

Powrót do 49 województw, podział Mazowsza, korpus wyborczy zamiast Państwowej Komisji Wyborczej, wypowiedzenie konwencji stambulskiej – media codziennie donoszą o jakoby pilnych projektach PiS, które za chwilę zostaną uchwalone w Sejmie.
Nic z tych rzeczy. Jedyną realną kwestią, nad którą pracuje teraz PiS i która ma szanse na szybkie wejście pod obrady Sejmu, jest sprawa podziału województwa mazowieckiego na tzw. „wianuszek” oraz miasto stołeczne. Przy czym, jeszcze nie wiadomo, które z powiatów wianuszka miałyby się liczyć do województwa warszawskiego, a które nie. Projekt, jeśli zostanie dopracowany, oczywiście szybko pojawi się w Sejmie jako poselski, ale jeszcze nie wiadomo, czy na najbliższym (zaplanowanym na 7 sierpnia) posiedzeniu. O powrocie do 49 województw, jak nam powiedziano: „nie ma mowy”.
Następna sprawa to zmiany w przeprowadzaniu wyborów. Według naszych informacji PiS nie planuje powołania – zamiast PKW – „korpusu wyborczego”, jak donosiły media, ale chce całościowej zmiany kodeksu wyborczego, która na zostać przeprowadzona późną jesienią lub zimą. Jedną z istotnych zmian ma być korekta kwot finansowania kampanii, czyli tzw. limitów.
I wreszcie ostatnio bardzo głośna sprawa konwencji stambulskiej, a raczej jej wypowiedzenia przez Polskę. To jako wniosek publicznie ogłosił minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Tyle tylko, że nie uzgadniał tego ani z premierem, ani z centralą PiS na Nowogrodzkiej. Wniosek Ziobry uznany został za element politycznej gry w toczących się rozmowach koalicyjnych między PiS, Solidarną Polską oraz Porozumieniem. Dlatego w czwartek premier Mateusz Morawiecki oświadczył, że kieruje do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności tejże konwencji z polską ustawą zasadniczą. Jak podkreślił: „sprawy tak wielkiej wagi należy rozpatrywać w ramach przejrzystej, prawomocnej procedury”.
– W dyskusji publicznej wiele osób formułuje poważne zarzuty w stosunku do konwencji stambulskiej, a mianowicie, że godzi ona w nasz porządek prawny, że ma ideologiczne podłoże, niewłaściwie definiuje realne źródła przemocy wobec kobiet i nie dostarcza skutecznych narzędzi do walki z przemocą domową – powiedział szef rządu.
Jak zaznaczył: „to są bardzo poważne wątpliwości. Wątpliwości, nad którymi nie można przejść do porządku dziennego, trzeba te wątpliwości we właściwy sposób zaadresować”. Według naszych informacji, gabinet Morawieckiego i kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości nie chcą wypowiadać konwencji. Będą grać na czas i czekać na orzeczenie TK, które ma zostać wydane jesienią.