fbpx
wtorek, 21 maja, 2024
Strona głównaArchiwum70 lat historii kłamstw w komunistycznych Chinach

70 lat historii kłamstw w komunistycznych Chinach

Kłamstwo powszechne, narzucone, obowiązkowe to najstraszniejsza cecha charakterystyczna ludzi w waszym kraju – kiedy Aleksander Sołżenicyn, rosyjski dysydent, pisał te słowa w 1974 r., zwracał się do przywódców Związku Radzieckiego. Dzisiaj, prawie pół wieku później, ZSRR już nie istnieje, za to Chiny owszem, wraz z całym arsenałem kłamstw. Obecnie kłamstwem na temat na Covid-19, a wczoraj… w każdym innym temacie.

Jeszcze przed przejęciem władzy Mao Tse-Tung rozumiał użyteczność i potrzebę deformowania prawdy, czy też zaprzeczania jej. Wiedział więc, jak przedstawić pogrom swoich wojsk, jakiego doznał piętnaście lat wcześniej (z Jiangxi wyruszyło 130 000 jego żołnierzy, a do Shaanxi dotarło 25 000…), jako heroiczną epopeję, nazywając ją przy tym poetycko „Długim Marszem”. Zaraz po tym, gdy ostatnie oddziały jego rywala, nacjonalisty Czang Kaj-szeka, zostały wypędzone z kraju, 1 października 1949 r. Mao Tse-tung proklamował powstanie Chińskiej Republiki Ludowej.

Podobnie jak wschodnioeuropejscy rządzący, jemu podobni, skrywał swoją taktykę: i tak tymczasowy rząd, którym kierował, ustąpił miejsca rządowi niekomunistycznemu (rządowi, którego niecała połowa członków była komunistami…), natomiast o wszystkim nadal decydował Rewolucyjny Komitet Wojskowy. W szeregach tego Komitetu znalazło się 75 proc. członków kierownictwa Komunistycznej Partii Chin (KPCh), niedługo potem było już 100 proc. członków.

Jednym z głównych celów Mao było ogłoszenie światu końca feudalizmu na wsiach chińskich, jego zdaniem całkowicie zgodnie z pragnieniami chłopów, którzy zresztą „spontanicznie” zaczęli zajmować ziemie należące do dużych właścicieli ziemskich.

To podwójne kłamstwo – w Chinach nie było wielkich właścicieli feudalnych, jak miało to miejsce w carskiej Rosji trzydzieści lat wcześniej, a to na rozkaz KPCh dokonywano konfiskaty ziem wszystkich tych, którzy posiadali choćby mały kawałek ziemi. Bilans? Ok. 10 milionów zabitych, określonych jako „elementy kontrrewolucyjne”. To była wygodna strategia.

Aby kontynuować unicestwianie struktur starego systemu politycznego i jego przedstawicieli, Mao kontynuował wprowadzanie swojej polityki w sposób zakamuflowany. I tak, niby w imię walki z korupcją, z marnotrawstwem, z oszustwami podatkowymi, z matactwem i w trosce o dobro obywateli, zlecił wyeliminowanie społeczne bądź fizyczne tych osób, które zajmowały stanowiska w strukturach władz Chin w latach 1930-1940. Podobną dwulicowość można odnotować w jego zarządzaniu ogromnym terytorium państwa – Mao Tse-Tung, daleki od obietnic autonomii kulturowej i językowej jakie złożył Tybetańczykom, Mongołom czy Turkom z Xinjiangu, wysłał Ludową Armię Wyzwolenia, po to aby podporządkować sobie wspomniane regiony peryferyjne, które od tamtej pory stały się podległe ludowi Han z Chin.

Takie były pierwsze kroki narodowego komunizmu, który odniósł później sukces, w pewnym stopniu, w całym komunistycznym świecie. Co więcej, odnosi je do dziś…

W 1956 roku Mao wyraził nadzieję, że „sto kwiatów rozkwitnie”, co w słowach bardziej zrozumiałych dla mieszkańców krajów zachodnich oznacza, że wyraził nadzieję na to, że intelektualiści chińscy będą uczestniczyć w „demokratycznej debacie”, proponując swoje pomysły na reformy kraju. Okazało się to dla nich śmiertelną pułapką.

Kampania kulturalno-propagandowa trwała sześć tygodni, a w jej wyniku setki tysięcy pisarzy, filozofów, studentów, artystów i nauczycieli zostało wysłanych do obozów reedukacyjnych.

Kluczowym problemem niektórych krajów Europy Wschodniej jest to, że nie zostali w nich wyeliminowani ich ojcowie kontrrewolucjoniści – wyjaśnił któregoś dnia władca Chin, w prywatnej wypowiedzi, obserwując wydarzenia w Polsce i na Węgrzech. Kampania propagandowa Stu Kwiatów nie miała innych celów jak tylko wywabić z ukrycia tych, którzy krytykowali władze komunistyczne. Po to, by ich ukarać.

Kilka lat później Mao ruszył z propagandowym programem gospodarczym „Wielki skok naprzód”, który miał na celu upowszechnić ideę proletariatu na wsiach, a także dokończyć ich kolektywizację poprzez tworzenie „komun ludowych”, jednostek organizacyjnych życia społecznego, w których wszystko było wspólne. Opracowana została polityka rolna ze swoistym kodem postępu, a która oparta była na teoriach T. Łysienki, z uchwalonym swoistym „kodem postępu” (zagęszczony ponad miarę siew, próby kontrolowania szkodników, głęboka orka, itd.). Konsekwencje okazały się tragiczne: dwa lata głodu i ok. 40 mln śmiertelnych ofiar.

To była wina złych warunków klimatycznych – jak stwierdziły chińskie władze…po śmierci Mao. Za jego życia zaprzeczano wszelkim informacjom o głodzie w kraju. „Życzliwi” rządzący niektórych krajów zachodnich prześcigali się w powielaniu tego kłamstwa, Wśród nich François Mitterrand, który w lutym 1961 roku w tygodniku L'Express został rzecznikiem negacjonistycznego chińskiego przywódcy, schlebiając mu. Przyszły francuski prezydent utrzymywał, że „Mao nie jest dyktatorem” i że „kontrola, jaką chiński przywódca sprawuje, pochodzi z mocy oddziaływania, jaką ma on na swój lud i nie jest produktem demagogicznego fanatyzmu, tak jak to miało miejsce w przypadku Hitlera i Mussoliniego, gdzie fanatyzm był wspierany przez aparat policji państwowej”.

W 1966 roku rozpoczęła się rewolucja kulturalna. Oficjalnie chodziło o to, aby oczyścić pozostałości dawnego systemu ze szkodliwego tradycjonalizmu oraz biurokracji, która zżerała go od środka. Rzeczywistość była zupełnie inna, o czym mówił, jako jedyny, Simon Leys. Mao Tse-Tung, osłabiony poprzez katastrofę swojej polityki „Wielkiego skoku naprzód” obserwował, jak partia i państwo żyją i rozwijają się praktycznie bez niego. Udając, że wycofuje się z życia politycznego (jak to ujął w 1965 r. w rozmowie z amerykańskim dziennikarzem Edgarem Snow, przychylnym reżimowi Mao „Jestem starym mnichem z podziurawiona parasolka pod gwiaździstym niebem”), Mao Tse-Tung zaplanował swój własny zamach stanu odgórnie. Aby go zrealizować, oparł się na ulicach, na młodzieży. Była to tzw. Czerwona Straż, którą poprosił o wypędzenie wszystkich mandarynów pracujących w administracji. Operacja zakończyła się sukcesem, okupionym rozpętaniem całej serii pełnych przemocy wydarzeń (donosy, publiczne procesy, deportacje, egzekucje uliczne, itd.), przybierając wygląd konfliktu bliskiego wojnie domowej (pomiędzy rożnymi frakcjami KPCh, a następnie pomiędzy KPCh i wojskiem).

Tradycja kłamstwa instytucjonalnego nie umarła wraz z Mao Tse-Tung. Aby tak się stało, potrzeba by w Chinach czegoś w rodzaju lokalnej destalinizacji.

Nawet jeśli kolejni przywódcy Chin – od Deng Xiaopinga, który w 1989 r. wydał rozkaz do masakry na placu Tiananmen, a którego reżim nie dostarczył żadnego sprawozdania z tych wydarzeń, aż po przywódcę Xi Jinpinga – przyjęli system ekonomiczny quasi-kapitalistyczny, tymczasem infrastruktury systemu politycznego pozostały tymi z Chin z epoki Mao: jedna partia, absolutny nadzór nad obywatelami, brak wolności opinii, pośrednia kontrola państwowa nad prywatnym handlem… I wszechobecne kłamstwa. Zaczynając od liczb.

Czy rzeczywiście coś się w Chinach zmieniło od czasów „Wielkiego skoku naprzód”, kiedy to Krajowy Urząd Statystyczny został zastąpiony w kampaniach propagandowych przez „instytucje przekazywania dobrej nowiny”?

INNE Z TEJ KATEGORII

Dowiedz się, jak inwestują najlepsi! Zapraszamy na darmową konferencję Invest Cuffs 2024

Już 5 –6 kwietnia 2024 r. odbędzie się kolejna edycja Konferencji i Targów Invest Cuffs. Będzie to już dziesiąta odsłona wydarzenia, które corocznie przyciąga do Krakowa kilka tysięcy uczestników, mających możliwość wysłuchania wykładów prowadzonych przez niemal 200 prelegentów. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do udziału w tym wydarzeniu i wspólnego tworzenia historii rynku inwestycyjnego.

Zapraszamy na 22. Międzynarodową Konferencję Baltic Management Development Association

W imieniu Zarządu BMDA, Collegium Prometricum oraz naszym – jako Patrona Medialnego wydarzenia, mamy zaszczyt zaprosić do udziału w 22. Międzynarodowej Konferencji BMDA (Baltic Management Development Association) pod hasłem „Mastering the Future: AI Impact on Business Models and Practice”. Konferencja odbędzie się w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku w dniach 25–26 kwietnia 2024 r.

Rola elektrowni szczytowo-pompowych w zielonej transformacji

Elektrownie szczytowo-pompowe to obecnie najbardziej dojrzała technologia magazynowania energii, charakteryzująca się niezwykle długim czasem eksploatacji. Przy rosnącym udziale źródeł wykorzystujących energię odnawialną, takich jak instalacje fotowoltaiczne, czy farmy wiatrowe, jednostki te mają coraz większe znaczenie w zielonej transformacji. W Młotach w Gminie Bystrzyca Kłodzka przygotowywany jest największy tego typu magazyn energii w Polsce.

INNE TEGO AUTORA

Wskaźnik Bogactwa Narodów 2024. Sprawdź, na którym miejscu jest Polska

Warsaw Enterprise Institute opublikował IV edycję Wskaźnika Bogactwa Narodów, wyjątkowego Indeksu, który oprócz PKB mierzy także jakość wydatków publicznych. Brane są pod uwagę państwa należące do Unii Europejskiej i OECD. Miejsca na podium zajmują Irlandia, Szwajcaria oraz Norwegia, której w tym roku udało się wyprzedzić Stany Zjednoczone. Polska zajmuje dopiero 27. pozycję na 38 gospodarek i 18. pozycję w UE. Jest to wynik przyzwoity, ale nie zadowalający.
3 MIN CZYTANIA

W rankingu bogactwa Polska dopiero 18. wśród członków UE

Warsaw Enterprise Institute opublikował IV edycję Wskaźnika Bogactwa Narodów, wyjątkowego Indeksu, który oprócz PKB mierzy także jakość wydatków publicznych. Brane są pod uwagę państwa należące do Unii Europejskiej i OECD. Miejsca na podium zajmują Irlandia, Szwajcaria oraz Norwegia, której w tym roku udało się wyprzedzić Stany Zjednoczone. Polska zajmuje dopiero 27. pozycję na 38 gospodarek i 18. pozycję w UE.
3 MIN CZYTANIA

Branża noclegowa liczy długi i wypatruje gości

Rusza sezon dla turystycznych obiektów noclegowych. Bez wątpienia przedsiębiorcy oferujący zakwaterowanie liczą, że w nadchodzących miesiącach utrzyma się tendencja z zeszłego roku, gdy liczba turystów, którym udzielono noclegów wzrosła o blisko 6 proc.
5 MIN CZYTANIA