fbpx
niedziela, 25 lutego, 2024
Strona głównaHistoriaCzas żonkili – 79. rocznica powstania w getcie warszawskim

Czas żonkili – 79. rocznica powstania w getcie warszawskim

„W rzeczy samej Polacy byli jedynymi, którzy dostarczyli jakiejś pomocy powstańcom w warszawskim getcie.”

79 lat temu w warszawskim getcie wybuchło powstanie. 19 kwietnia 1943 roku warszawscy Żydzi zamknięci za murami getta przez niemal miesiąc stawiali opór Niemcom. Według szacunków historyków z bronią w ręku walczyło tam około 1500 bojowników. Wiedzieli, że zginą jednak postanowili drogo sprzedać swoje życie. Nad jednym z bunkrów obrońcy wywiesili dwie flagi: polską i żydowską. Dzisiaj symbolem tamtej straceńczej walki o honor są żółte żonkile.

Do powstania w getcie warszawskim przygotowywały się przez wiele miesięcy dwie konspiracyjne organizacje żydowskie: syjonistyczno-lewicowa Żydowska Organizacja Bojowa oraz prawicowy Żydowski Związek Wojskowy. Działały one w porozumieniu z polskim podziemiem (zwłaszcza ŻOB), które dostarczało żydowskim bojownikom broń i żywność oraz „know-how” odnośnie budowy bunkrów. Sztab ŻOB-u mieścił się przy ul. Miłej 29 i był to najsilniej ufortyfikowany bunkier, a zarazem ostatni punktu oporu powstańców tej organizacji. Żydowski Związek Wojskowy związany był głównie z Betarem – prawicową organizacją. Co ciekawe Betar jeszcze przed wojną była nastawiony na walkę zbrojną o państwo żydowskie w Palestynie. Do organizacji, której w getcie przewodził Paweł Frenkel należeli najczęściej dobrze zasymilowani młodzi ludzie pochodzący z zamożnych domów, dobrze wykształceni i w większości przeszkoleni w polskim wojsku.

Powstanie wybuchło w odpowiedzi na niemiecką akcję mającą na celu ostateczną likwidację getta. W jego obrębie jeszcze w marcu 1941 roku „stłoczono” ok. 460 tys. osób, wśród których znaleźli się także Żydzi z innych gett (które Niemcy systematycznie likwidowali). Tym samym warszawskie getto osiągnęło gęstość zaludnienia sięgającą 146 tys. osób na 1 km² – na jedną izbę mieszkalną przypadały 3 osoby. Tragiczne warunki sanitarne, głód i choroby zakaźne doprowadziły do śmierci około 100 tysięcy mieszkańców getta. W kwietniu 1943 roku w getcie warszawskim mieszkało już tylko około 60 tysięcy Żydów.

19 kwietnia o 6.00 rano wkraczających do getta Niemców, wspomaganych przez łotewskich i ukraińskich kolaborantów, przywitał ogień powstańców. 20 kwietnia – po przegrupowaniu sił niemieckich – doszło do wznowienia walk. Wkrótce, podczas jednej z głównych bitew (na Placu Muranowskim) powstańcy z ŻZW wywiesili dwie flagi: biało-niebieską syjonistyczną oraz biało-czerwony sztandar Rzeczypospolitej. Flagi te widoczne były także po „aryjskiej” stronie Warszawy, a wydarzenie to zostało odnotowane w podziemnych gazetach.

W obu organizacjach walczyło łącznie 1000-1500 powstańców, z czego większość (między 200 a 800 bojowników) należało do Żydowskiej Organizacji Bojowej, a następnie (między 150 a 400) do Żydowskiego Związku Wojskowego. Co ciekawe ŻZW – mimo małej liczby bojowników – boleśnie dał się we znaki Niemcom, gdyż składał się z młodych Żydów, którzy byli stosunkowo dobrze uzbrojeni i wiedzieli jak skutecznie walczyć. Oprócz tych organizacji w getcie działały także „dzikie” grupy, które na własną rękę przygotowywały się do walki: organizowały broń (w tym butelki z benzyną) i budowały bunkry, by w kwietniu 1943 roku stawić opór.

Powstanie w getcie warszawskim było dla Niemców szokiem, gdyż było ono przecież de facto pierwszym zbrojnym powstaniem w Europie, na terenach okupowanych przez Niemców. Ponadto Niemcy zdążyli się już przyzwyczaić, że Żydzi zamykani w likwidowanych w Polsce gettach raczej nie stawiają dużego oporu. Tym razem jednak warszawscy Żydzi nie dali się poprowadzić na rzeź jak baranki. Według polskiego podziemia w walce z Żydami zginęło 86 żołnierzy niemieckich, a 420 zostało rannych. Niemcy podali zupełne inne statystyki (16 zabitych i 90 rannych), które według historyków zostały zaniżone. Powstanie w getcie przeżyło co najmniej kilkudziesięciu bojowników ŻOB i ŻZW, którzy następnie walczyli w oddziałach partyzanckich i w powstaniu warszawskim. Wojnę cudem przeżyło także dwóch komendantów powstania: Marek Edelman (ŻOB) i Dawid Wdowiński (ŻZW).

Armia Krajowa starała się przyjść z pomocą żydowskim powstańcom kilkukrotnie podejmując nieudane próby wysadzenia muru getta, ponosząc przy tym duże straty.

Mosze Arens, zmarły w 2019 r. były minister spraw zagranicznych i obrony Izraela, w jednej ze swoich wypowiedzi tak podsumował pomoc polskiego podziemia dla powstania w gettcie warszawskim: „W rzeczy samej Polacy byli jedynymi, którzy dostarczyli jakiejś pomocy powstańcom w warszawskim getcie. Alianci, USA, Wielka Brytania i Związek Radziecki po prostu zignorowali powstanie w getcie warszawskim”. W wywiadzie, którego udzielił w 2011 r. Arens mówił o tym, iż członkowie ŻZW brali przykład z Józefa Piłsudskiego, POW i ze straceńczej walki Polaków o honor, która pozornie bardzo często beznadziejna w ogólnym rozrachunku, okazuje się być zwycięstwem moralnym i powodem do dumy. Natomiast podczas sporu z Izraelem o ustawę IPN w kontekście stosunków polsko-izraelskich Arens podsumował: „Obwinianie Polski o holokaust jest niesprawiedliwe. Istnieje różnica między Polską a innymi krajami, które znalazły się pod niemiecką okupacją”.

Warto pamiętać, że na terenach dawnej II Rzeczypospolitej znajdowało się aż 90 procent wszystkich gett żydowskich jakie Niemcy „zorganizowali” w Europie.

Jarosław Mańka
Jarosław Mańka
Dziennikarz, reżyser, scenarzysta i producent, autor kilkunastu filmów dokumentalnych i reportaży (kilka z nich nagrodzonych). Absolwent historii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pasjonat podróży i tajemnic historii. Propagator patriotyzmu gospodarczego. Współpracownik magazynu „Nasza Historia”.

INNE Z TEJ KATEGORII

Tajemniczy filantrop i pierwsze zimowe wejście na Everest

44 lata temu polska wyprawa jako pierwsza na świecie zdobyła Mount Everest zimą. Mało kto wie, że wyprawa na najwyższą górę świata była możliwa dzięki nieoczekiwanej pomocy tajemniczego sponsora, którym okazał się zasłużony weteran 1 Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka.
5 MIN CZYTANIA

Szpieg, który zapobiegł III wojnie światowej?

Mija 20. rocznica śmierci płk. Ryszarda Kuklińskiego, który jako wysoki oficer PRL podjął w latach 70. XX w. (pod pseudonimem Jack Strong) współpracę z CIA. Zdaniem wielu historyków ujawnienie sowieckich planów agresji na Zachód mogło uchronić świat przed III wojną światową.
4 MIN CZYTANIA

Tłusty czwartek, czyli comber

Dzisiaj tłusty czwartek, czyli ostatni czwartek przed wielkim postem, który w polskiej tradycji nieodłącznie kojarzy się z jedzeniem pączków. Jak się okazuje korzenie tłustego czwartku sięgają zamierzchłych czasów i nie zawsze kojarzony był z pączkami. Skąd wziął się zwyczaj objadania się słodkościami?
3 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

„Jeżeli Putin nie zostanie powstrzymany…”

Mija właśnie druga rocznica agresji Rosji na Ukrainę. „Jeżeli Władimir Putin nie zostanie powstrzymany, nie zatrzyma się na Ukrainie. Zaatakuje kolejny kraj” – podsumował sytuację prezydent Joe Biden.
3 MIN CZYTANIA

Tajemniczy filantrop i pierwsze zimowe wejście na Everest

44 lata temu polska wyprawa jako pierwsza na świecie zdobyła Mount Everest zimą. Mało kto wie, że wyprawa na najwyższą górę świata była możliwa dzięki nieoczekiwanej pomocy tajemniczego sponsora, którym okazał się zasłużony weteran 1 Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka.
5 MIN CZYTANIA

Szpieg, który zapobiegł III wojnie światowej?

Mija 20. rocznica śmierci płk. Ryszarda Kuklińskiego, który jako wysoki oficer PRL podjął w latach 70. XX w. (pod pseudonimem Jack Strong) współpracę z CIA. Zdaniem wielu historyków ujawnienie sowieckich planów agresji na Zachód mogło uchronić świat przed III wojną światową.
4 MIN CZYTANIA