Polscy pracodawcy niechętnie zatrudniają osoby po pięćdziesiątym roku życia – wynika z badania Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Pexels.com

Eksperyment PIE, polegający na wysyłaniu zgłoszeń do pracy przez fikcyjne osoby w wieku 28 lat i 52 lat, wykazał, że kandydaci poniżej trzydziestki otrzymywali zaproszenie na rozmowę rekrutacyjną średnio dwa razy częściej niż osoby po pięćdziesiątce.

– Wyniki jednoznacznie wskazują na występowanie zjawiska ageizmu w tych obszarach rynku pracy zarówno w przypadku ofert zawierających minimalne wymagania stawiane kandydatom, jak i w przypadku procesów rekrutacyjnych na stanowiska, na które wymagane jest posiadanie doświadczenia branżowego – powiedziała Agnieszka Wincewicz-Price, kierownik zespołu ekonomii behawioralnej w PIE.

Dyskryminacja kandydatów ze względu na wiek jest szczególnie widoczna w Warszawie, gdzie młodsi kandydaci byli zapraszani na rozmowę aż cztery razy częściej niż starsi. PIE zauważyło jednak, że ageizm nie jest widoczny w ogłoszeniach o pracę, bo na 473 przeanalizowane ogłoszenia rekrutacyjne, tylko 27 razy w różnej formie użyto określenia „młody”.

„W większości przypadków odnosiło się ono do zespołu, raz pojawiło się w kontekście wyprawki dla młodych rodziców. Określenia, które stereotypowo przypisywane są osobom młodym, takie jak energiczny czy dynamiczny pojawiły się odpowiednio 7 i 29 razy. Również w tym przypadku odnosiły się one jednak przede wszystkim do opisu środowiska pracy lub zespołu, nie do wymagań stawianym kandydatom” – wyjaśniono.

Źródło: Polski Instytut Ekonomiczny

Poprzedni artykułApple najcenniejszą, a TikTok najszybciej rozwijającą się marką świata
Następny artykułSkładka zdrowotna za styczeń po staremu i bez kosztów