Sytuacja Philipa Morrisa na giełdzie poprawiła się po tym, jak rządowa Agencja Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła IQOS-a jako produkt tytoniowy stwarzający mniejsze zagrożenie dla zdrowia użytkownika niż zwykle papierosy.

Fot. Pixabay

We wtorek FDA przyznała IQOS-owi oznaczenie MRTP (produkt tytoniowy o zmodyfikowanym ryzyku). W pewnym uproszczeniu jest to certyfikat rządowy, który potwierdza, że posiadający go wyrób tytoniowy stwarza mniejsze zagrożenie dla zdrowia w porównaniu z dostępnymi na rynku produktami (m.in. papierosami).

IQOS jest pierwszym, a zarazem jedynym elektronicznym produktem tytoniowym, który posiada zezwolenie na sprzedaż jako MRTP – podaje portal marketrealist.com. FDA potwierdziła, że produkt ten ogrzewa tytoń, ale go nie pali, przez co zmniejszeniu ulega produkcja szkodliwych substacji chemicznych. Agencja stwierdziła, że użytkowanie IQOS-ów jest mniej szkodliwe dla palaczy oraz osób w ich otoczeniu.

Dyrektor generalny Philip Morris André Calantzopoulos ocenił, że decyzja FDA jest “historycznym kamieniem milowym”. Wyjaśnił też, że nie wszyscy palacze zdecydują się na rzucenie papierosów. Ale od teraz firma może ich przekonywać, że wybór IQOS-ów będzie dla nich lepszym rozwiązaniem.

Na reakcję inwestorów nie trzeba było długo czekać. We wtorek akcje spółki wzrosły do najwyższego poziomu 73,21 dolarów. Na zamknięcie dnia ich wynik wyniósł 72,94 dolary. To wzrost o 3,3 proc. w porównaniu do ceny zamknięcia z poprzedniego dnia.

Według szacunków Philipa Morrisa 10,6 mln osób na całym świecie przerzuciło się na system IQOS. Spółka zakłada, że do 2025 roku liczba ta sięgnie 40 mln palących.

Źródło: money.pl