Sekretarz stanu USA wywiera presję na Hiszpanię, aby podobnie jak Wielka Brytania zablokowała Huawei. Wzywa do „bezpiecznej sieci” Minister Gonzalez Layię i wymienia oświadczenie przewodniczącego Telefonica jako przykład do naśladowania.

Sekretarz Stanu Mike Pompeo włączył Hiszpanię do swojej kampanii lobbingowej mającej na celu wyeliminowanie Huawei jako dostawcy infrastruktury telekomunikacyjnej na Zachodzie.

Szef amerykańskiej dyplomacji odbył rozmowę telefoniczną z ministrem spraw zagranicznych Aranchą González Layą i podkreślił „znaczenie bezpiecznych sieci 5G”, zgodnie z oświadczeniem Departamentu Stanu. Minister przyznała, że rozmawiała między innymi ze swoim amerykańskim odpowiednikiem na temat tej delikatnej sprawy.

Rozmowa odbyła się w środku euforii Pompeo w związku z decyzją Wielkiej Brytanii o zawetowaniu Huawei jako dostawcy, co jest nawet następstwem decyzji państw członkowskich UE, takich jak Czechy, Dania, Estonia, Łotwa, Polska, Rumunia i Szwecja. USA chcą dodać rynki o istotnym znaczeniu, ale hiszpański rząd na razie kupuje czas i próbuje uspokoić Pompeo dzięki zaangażowaniu Telefóniki w „bezpieczne sieci” promowane przez Waszyngton.

Hiszpańskie Ministerstwo Gospodarki kierowane przez Nadię Calviño oficjalnie przygotowuje projekt ustawy o bezpiecznych sieciach telekomunikacyjnych, ale jeszcze nie wiadomo, czy będzie tak radykalna jak w Wielkiej Brytanii. Jednocześnie rząd rząd skorzystał ze spotkania Krajowej Rady ds. Cyberbezpieczeństwa, aby wyjaśnić, że publikacja w oficjalnym dzienniku państwowym, która wydawała się być gwarancją dla Hiszpanii, dla Huawei taka nie była. „W związku z rezolucją w sprawie certyfikacji produktu Huawei 5G, opublikowaną w oficjalnym dzienniku państwowym w dniu 20 maja, Narodowe Centrum Kryptologiczne (CCN), zależne od CNI, określiło zakres, treść i znaczenie [. ..] i ostrzegło, że dzięki certyfikacji tego produktu, a konkretnie tej marki, nie można w żadnym wypadku potwierdzić bezpieczeństwa technologii Huawei ”.

W tym samym duchu źródła z Ministerstwa Spraw Zagranicznych ograniczyły się do wskazania, że podczas rozmowy telefonicznej González Laya zgodziła się z Pompeo, podkreślając decyzję Telefóniki o zapisaniu się na amerykańską listę bezpiecznych sieci i posiadaniu tylko „niezawodnych dostawców”.

O jaką decyzję Telefóniki chodzi? Wszystko zaczyna się od zaskakującego oświadczenia Departamentu Stanu USA podpisanego przez samego Pompeo 24 czerwca, w którym ujawnia zaangażowanie prezesa Telefóniki José Maríi Álvareza Pallete. Brzmi tak: „Telefónica podkreśla w Manifeście Cyfrowym, że bezpieczeństwo jest najważniejsze”. I ujawnia, że ​​„jej prezes wykonawczy, José María Álvarez-Pallete López, niedawno stwierdził, że„ Telefónica jest dumna z tego, że jest firmą o czystej ścieżce ruchu 5G. Telefónica i O2 (Wielka Brytania) są sieciami w pełni przejrzystymi, a w najbliższej przyszłości Telefónica Deutschland (Niemcy) i Vivo (Brazylia) nie będą już miały wyposażenia od niewiarygodnych dostawców”.

Kiedy i gdzie Przewodniczący Telefóniki złożył takie oświadczenie? Rzecznicy hiszpańskiej firmy wskazują, że było to podczas rozmowy Álvareza Pallete z członkami amerykańskiej delegacji dyplomatycznej i że nie chcą komentować tego spotkania.

Dlatego Pompeo przedstawił oświadczenie prezydenta Telefóniki swoimi kanałami medialnymi, co jest nietypowym gestem rządu i co pokazuje nacisk, jaki administracja Donalda Trumpa wywiera na Huawei.

W każdym razie Ministerstwo Spraw Zagranicznych popiera zobowiązanie Telefóniki, która dołącza do większości europejskich operatorów  znajdujących się na tak zwanej liście „czystych operatorów telekomunikacyjnych” i że Pompeo walczy z Chinami. W rzeczywistości sama ambasada USA w Chinach podkreśliła zaangażowanie Pallete.

Ze swojej strony hiszpański operator odnosi się do stanowiska wyrażonego w zeszłym miesiącu przez prezesa Telefóniki w wywiadzie dla EL MUNDO i Expansión. Bronił w nim, tego, że „nie każdy operator decyduje o tym, kto jest bezpieczny, a kto nie, ale musi istnieć organ, który poświadcza bezpieczeństwo sprzętu, który ma zostać zainstalowany”. A hiszpański wykonawca nie poparł całkowitego zakazu obejmującego istniejące sieci, nie czekając na weto w sprawie 5G. „Jeśli którakolwiek z tych decyzji sugeruje, że trzeba teraz dokonać masowej wymiany urządzeń sieci radiowej, oznacza to, że trzeba udać się do każdej stacji bazowej i wymienić sprzęt na nowy. A to miliardy euro i lata opóźnień we wdrażaniu nowych sieci oraz znaczne pogorszenie zwrotu z kapitału zaangażowanego w tym sektorze.

W Hiszpanii, gdzie nastąpił silny rozwój światłowodów, rozszerzenie weta na istniejące sieci wymagałoby dużych inwestycji. Jednak Stany Zjednoczone są bardzo zadowolone z decyzji Borisa Johnsona (choć z długim moratorium do 2027 r.), aby zmusić operatorów do wymiany istniejącego sprzętu, na taki, który nie ma śladu instalacji Huawei.

„Podejmując tę ​​decyzję, Wielka Brytania dołącza do rosnącej listy krajów na całym świecie, które bronią swojego bezpieczeństwa narodowego, zakazując korzystania z dostawców wysokiego ryzyka, którym nie można zaufać” – powiedział w oświadczeniu sekretarz stanu. „Kraje muszą mieć zaufanie, że sprzęt i oprogramowanie 5G nie zagrażają bezpieczeństwu narodowemu, bezpieczeństwu gospodarczemu, prywatności, własności intelektualnej ani prawom człowieka”.

Wczoraj sam Pompeo zintensyfikował kampanię przeciwko Huawei, wprowadzając nowe środki, takie jak zapowiedź ograniczenia wydawania wiz pracownikom chińskiej firmy i innym chińskim firmom.

„Departament Stanu nałoży ograniczenia wizowe na niektórych pracowników chińskich firm technologicznych, takich jak Huawei, za udzielanie materialnego wsparcia reżimom, które dopuszczają się łamania praw człowieka na całym świecie” – powiedział podczas konferencji prasowej minister spraw zagranicznych USA.

Pompeo ogłosił również, że w poniedziałek pojedzie do Wielkiej Brytanii i Danii, dwóch krajów, które ograniczyły nabywanie technologii Huawei 5G. Nie wspomniał o Hiszpanii jako kraju do odwiedzenia, chociaż ponownie skorzystał z okazji, aby pogratulować Telefónice podczas konferencji prasowej w Waszyngtonie za jej zobowiązanie do wycofania Huawei z infrastruktury sieci 5G. Ze swojej strony chińska grupa twierdzi, że nie stanowi zagrożenia dla Zachodu i zapewnia, że ​​brytyjska decyzja zaszkodzi wszystkim użytkownikom mobilnym. „Grozi to przeniesieniem Wielkiej Brytanii na drugą prędkość cyfrową, podniesieniem cen i poszerzeniem przepaści cyfrowej” – powiedział rzecznik. Niestety nasza przyszłość w Wielkiej Brytanii została upolityczniona. Chodzi o politykę handlową USA, a nie o bezpieczeństwo”.

Źródło: Carlos Segovia/El Mundo