fbpx
środa, 22 maja, 2024
Strona głównaŚwiatAmerykańscy konserwatyści pytają, dlaczego Twitter wziął na celownik prawicę i knebluje wolność...

Amerykańscy konserwatyści pytają, dlaczego Twitter wziął na celownik prawicę i knebluje wolność słowa

W ubiegłą środę Twitter uaktualnił swoją politykę, zarządzając że niezweryfikowane treści powodujące „powszechną panikę” lub nawołujące ludzi do palenia wież usług mobilnych piątej generacji z obawy, że rozprzestrzeniają one koronawirusa, będą odtąd uznawane za dezinformację.

Amerykańscy konserwatyści twierdzą, że nowe zasady są zbyt mgliste i mogą potencjalnie uderzyć w wiele osób, które wcale nie dopuszczają się dezinformacji. „Dlaczego Twitter bierze na celownik prawicę, jednocześnie przymykając oko na fałszywe informacje rozpowszechniane przez Chiny i Światową Organizację Zdrowia?” – pytają.

– Twitter może podejmować decyzje motywowane polityczne i zablokować tych, których uzna za „spekulantów” na temat pochodzenie COVID-u z laboratoriów w Wuhan – powiedziała serwisowi „Daily Caller” Rachel Bovard, starszy doradca w Internet Accountability, firmie zajmującej się bezpieczeństwem internetowym. Przypomniała też doniesienia „Washington Post”, według których wirus prawdopodobnie pochodzi z laboratoriów w Chinach. Jednocześnie – dodała – „Twitter nie podejmuje żadnych działań przeciwko sponsorowanej przez chiński rząd komunistycznej propagandzie i nie ponosi za to żadnych konsekwencji.

Uaktualnienie polityki Twittera miało miejsce po tym, jak liczni chińscy urzędnicy udostępnili na platformie fałszywe informacje dotyczące wirusa. Zbiegło się w czasie z powstaniem czwartkowego raportu firmy Graphika, zajmującej się analityką sieciową, informującego, że Twitter „jest pełen dezinformacji w temacie wirusa rozpowszechnianej przez środowiska prawicowe”.

Lijian Zhao, zastępca dyrektora departamentu informacji chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, opublikował w marcu na Twitterze fałszywą informację, jakoby szef Amerykańskiego Centrum Profilaktyki Zdrowotnej został aresztowany przez administrację Donalda Trumpa w ramach akcji walki z wirusem. Twitter przekazał Centrum, że tweet Zhao nie gwałci ich polityki dotyczącej dezinformacji w kwestii COVID-19. Zhao oświadczył również, że armia USA w jakiś sposób wprowadziła koronawirusa do Chin. „Kiedy pojawił się w Stanach Zjednoczonych pacjent zero? Ilu ludzi jest zakażonych? Jak nazywa się szpital? Możliwe, że wojsko amerykańskie sprowadziło epidemię do Wuhan. USA musi być szczere!” – napisał w tym samym tweecie. Twitter nie usunął tego tweeta.

Bovard nie jest jedynym konserwatystą podnoszącym alarm z powodu tego, co sama nazwała obroną Chin przez Twittera.

– Nie winię ich za to, że chcą uciszyć ludzi, którzy zamierzają spalić wieże 5G – powiedział Dan Gainor, wiceprzewodniczący należącego do Centrum Badań Medialnych TechWatch. – Ale tym, co może prowadzić do powszechnej paniki, jest praktycznie każdy protest na świecie. Jeśli chcesz protestować przeciwko Rosji będąc w Rosji, Twitter jest po stronie Rosji – dodał.

Gainor skrytykował Twittera za brak działań wobec WHO, które powtórzyło zapewnienia ze strony Chin, że koronawirus nie jest zaraźliwy dla ludzi. – Wstępne dochodzenie przeprowadzone przez władze chińskie nie znalazło żadnych jednoznacznych dowodów na to, że nowy szczep koronawirusa (2019-nCoV) zidentyfikowany w Wuhan, w Chinach, może się przenosić z człowieka na człowieka – napisała na Twitterze WHO 14 stycznia.

– Nowe zasady Twittera są tak celowo mgliste, że pozwalają usunąć dowolną treść w dowolnym momencie – powiedział Gainor, co nie jest pojedynczym oskarżeniem wysuwanym pod adresem tej platformy. – Coś takiego czyni zorganizowanie jakiejkolwiek demonstracji praktycznie niemożliwym, ponieważ każdy protest może wywołać powszechną panikę – dodał.

Źródło: The Daily Caller

INNE Z TEJ KATEGORII

Coraz większe obawy europejskich firm działających w Chinach

Wiele europejskich firm w Chinach boryka się z problemami. Koniunktura się chwieje, a utrzymanie się na chińskim rynku w obliczu doskonale prosperujących lokalnych przedsiębiorstw staje się coraz trudniejsze. Obawy budzi również kwestia nadmiernej zdolności produkcyjnej.
3 MIN CZYTANIA

Wskaźnik Bogactwa Narodów 2024. Sprawdź, na którym miejscu jest Polska

Warsaw Enterprise Institute opublikował IV edycję Wskaźnika Bogactwa Narodów, wyjątkowego Indeksu, który oprócz PKB mierzy także jakość wydatków publicznych. Brane są pod uwagę państwa należące do Unii Europejskiej i OECD. Miejsca na podium zajmują Irlandia, Szwajcaria oraz Norwegia, której w tym roku udało się wyprzedzić Stany Zjednoczone. Polska zajmuje dopiero 27. pozycję na 38 gospodarek i 18. pozycję w UE. Jest to wynik przyzwoity, ale nie zadowalający.
3 MIN CZYTANIA

Przerażenie w Londynie: gospodarka Polski może niebawem wyprzedzić brytyjską!

Brytyjskie media szeroko komentują słowa Donalda Tuska, który we wpisie zamieszczonym w serwisie X stwierdził, że za 5 lat Polacy będą zamożniejsi od mieszkańców Wysp Brytyjskich.
3 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Wskaźnik Bogactwa Narodów 2024. Sprawdź, na którym miejscu jest Polska

Warsaw Enterprise Institute opublikował IV edycję Wskaźnika Bogactwa Narodów, wyjątkowego Indeksu, który oprócz PKB mierzy także jakość wydatków publicznych. Brane są pod uwagę państwa należące do Unii Europejskiej i OECD. Miejsca na podium zajmują Irlandia, Szwajcaria oraz Norwegia, której w tym roku udało się wyprzedzić Stany Zjednoczone. Polska zajmuje dopiero 27. pozycję na 38 gospodarek i 18. pozycję w UE. Jest to wynik przyzwoity, ale nie zadowalający.
3 MIN CZYTANIA

W rankingu bogactwa Polska dopiero 18. wśród członków UE

Warsaw Enterprise Institute opublikował IV edycję Wskaźnika Bogactwa Narodów, wyjątkowego Indeksu, który oprócz PKB mierzy także jakość wydatków publicznych. Brane są pod uwagę państwa należące do Unii Europejskiej i OECD. Miejsca na podium zajmują Irlandia, Szwajcaria oraz Norwegia, której w tym roku udało się wyprzedzić Stany Zjednoczone. Polska zajmuje dopiero 27. pozycję na 38 gospodarek i 18. pozycję w UE.
3 MIN CZYTANIA

Branża noclegowa liczy długi i wypatruje gości

Rusza sezon dla turystycznych obiektów noclegowych. Bez wątpienia przedsiębiorcy oferujący zakwaterowanie liczą, że w nadchodzących miesiącach utrzyma się tendencja z zeszłego roku, gdy liczba turystów, którym udzielono noclegów wzrosła o blisko 6 proc.
5 MIN CZYTANIA