Strategia Rozwoju Rynku Kapitałowego to obszerny dokument przyjęty w zeszłym roku przez rząd. O poszczególne etapy jej wdrażania pytamy odpowiedzialnego za ten proces pełnomocnika ministra finansów, Antoniego Repę. Rozmawiamy m.in. o podatkowych zachętach zawartych w strategii oraz o roli edukacji finansowej w rozwoju rynku.

Prezes Giełdy Papierów Wartościowych mówi, że pilną sprawą jest wdrożenie obligacji rozwojowych. Kiedy zatem poznamy szczegóły regulacyjne dotyczące tego instrumentu finansowego?
Jesteśmy w stałym kontakcie z panem prezesem Markiem Dietlem. Wsłuchujemy się też uważnie w potrzeby całego rynku, szczególnie w kontekście obecnego kryzysu spowodowanego COVID-19. W Ministerstwie Finansów trwają prace koncepcyjne nad wprowadzeniem do krajowego porządku instrumentów, które pozwolą na stworzenie dodatkowych, jak najlepiej dopasowanych do obecnej sytuacji, źródeł finansowania infrastruktury regionalnej i ogólnokrajowej, zgodnych oczywiście z przepisami prawa Unii Europejskiej. Z mojej perspektywy liczą się jednak nie tylko poszczególne narzędzia, ale przede wszystkim rozwiązania systemowe dla polskiego rynku kapitałowego jako całości i nad takimi pracujemy.

Jakie możliwości wsparcia firm daje przyjęta przez rząd Strategia Rozwoju Rynku Kapitałowego. Czy pańskim zdaniem w związku z obecną sytuacją możliwa jest jej modyfikacja?
Głównym celem Strategii Rozwoju Rynku Kapitałowego jest zapewnienie polskim przedsiębiorstwom, w tym szczególnie z sektora MŚP, lepszego dostępu do różnych źródeł finansowania. Strategia przewiduje pakiet konkretnych działań, dokładnie 90, o charakterze strukturalnym, w tym: poprawiających ład korporacyjny, z zakresu nadzoru i regulacji, innowacji (Fintech szczególnie), których celem jest zachęcenie do inwestowania w Polsce. W obecnej sytuacji niektóre z zadań nabierają bardziej pilnego charakteru i prace nad nimi przyśpieszamy. Ministerstwo będzie jednocześnie wykazywało dużą wrażliwość we wdrażaniu poszczególnych rozwiązań SRRK, wsłuchując się w głos uczestników rynku.

Ważną rolę we wdrażaniu strategii mają odegrać rozwiązania podatkowe, czy widzi pan np. możliwość likwidacji bądź ograniczenia funkcjonowania podatku od zysków kapitałowych?
SRRK przewiduje kilka zachęt podatkowych dla inwestorów, w tym obniżenie z 19% do 9% opodatkowania dywidendy zysków od inwestycji kapitałowych utrzymywanych przez okres dłuższy niż 36 miesięcy. Ma to przyciągnąć zarówno lokalnych, jak i zagranicznych inwestorów oraz emitentów do polskiego rynku kapitałowego. Sfinalizowanie tego postulatu jest w tej chwili jednym z naszych priorytetów.

W niedawnej wypowiedzi wspomniał pan o edukacji społeczeństwa. Czy nie jest tak, że polskie społeczeństwo kilka razy sparzyło się na rynku (krach 2008 roku, afera GetBack) i zwyczajnie boi się inwestować na giełdzie?
Rynek kapitałowy to nie tylko giełda, ale również inne segmenty i instrumenty kapitałowe, które powinny zainteresować społeczeństwo, np. instrumenty umożliwiające oszczędzanie w długim terminie. Warto tutaj myśleć perspektywicznie, z uwzględnieniem również potrzeb przyszłych pokoleń. Dlatego w Strategii zaproponowano konkretne działania, które mają podnieść wiedzę obywateli w obszarze rynków finansowych. Świadomi i posiadający wiedzę o rynkach kapitałowych obywatele będą potrafili samodzielnie i odpowiedzialnie wybrać sposoby oszczędzania i inwestowania dywersyfikując ryzyko i dostosowując jego poziom do własnych możliwości i potrzeb. Nie możemy sobie pozwolić na to, aby odstawać w tej kwestii od innych krajów.

Na GPW obserwujemy marazm, jeśli chodzi o IPO, większość polskich firm finansuje się sama albo poprzez sektor bankowy. Może w naszych warunkach rynek kapitałowy nie jest tak potrzebny, jak przekonują jego zwolennicy?
Ponownie powtórzę, że rynek kapitałowy to nie tylko giełda. Sektor bankowy to też część rynków kapitałowych i finansowych, ale w szerszym pojęciu. Firmy polskie mają dostęp do różnych źródeł finansowania, jak w każdej rozwiniętej gospodarce, dopasowanych do potrzeb i profilów zainteresowanych stron. Bez posiadania bardziej rozwiniętego rynku kapitałowego polska gospodarka będzie stać w miejscu, nie będzie bardziej innowacyjna, ponieważ nie będzie narzędzi umożliwiających sfinansowanie nowatorskich i z reguły obarczonych wyższym ryzykiem projektów. W moim odczuciu zrezygnowanie z poprawy i wzmocnienia rozwoju rynku kapitałowego byłoby krokiem w przeciwną stronę, a na to w obliczu rosnącej międzynarodowej konkurencji i rozwoju technologicznego nie możemy sobie pozwolić.