Rozwiązanie klimatyczne nie powinno odbywać się kosztem ludzkiego życia. Mówiąc w skrócie, pojazdy elektryczne mają jeszcze wiele kilometrów do przejechania, zanim zaczną być czyste – pisze w najnowszym felietonie ks. Jacek Gniadek.

Parlament Europejski zagłosował za całkowitym wstrzymaniem sprzedaży samochodów z napędem spalinowym na terenie Unii Europejskiej od 2035 r. Co to oznacza? Ludzie będą zmuszeni w przyszłości do korzystania z transportu publicznego. Samochodami prywatnymi będzie jeździć tylko elita, którą będzie stać na samochody dopuszczone do sprzedaży.

Tak będzie w Europie. A jak w Afryce? Transport publiczny tam nie istnieje. Większość w krajach francuskojęzycznych, gdzie jest ruch prawostronny, jeździ samochodami używanymi, sprowadzonymi z Europy. W krajach angielskojęzycznych, gdzie jest ruch lewostronny, wygląda to trochę lepiej, gdyż samochody używane sprowadzane są głównie z Japonii.

Głosując za ograniczeniem dopuszczalnej emisji CO2 przez nowe samochody o 100 proc., europosłowie być może myśleli, że samochody elektryczne są ekologicznie czyste. W rzeczywistości jest inaczej. 70 proc. kobaltu, który jest potrzebny do produkcji litowo-jonowych baterii, jest wydobywane w Demokratycznej Republice Konga, gdzie bardziej opłaca się go kupić od… dziecka niż od górnika.

– To nie jest rozwiązanie klimatyczne. To jest łamanie praw człowieka. A te dwie rzeczy nie mogą współistnieć. Rozwiązanie klimatyczne nie powinno odbywać się kosztem ludzkiego życia. Mówiąc w skrócie, pojazdy elektryczne mają jeszcze wiele kilometrów do przejechania, zanim zaczną być czyste – tak swój program kończy Palki Sharma, dziennikarka indyjskiej Telewizji Gravitas.

Dokerzy z Ellesmere Port w Cheshire, odmówili rozładowania niemieckiego statku, który dostarczył rosyjską ropę do pobliskiej rafinerii Stanlow. Uważają, że rosyjska ropa jest splamiona krwią. Przypuszczam, że po pracy angielscy dokerzy wsiadają do samochodu i wracają do domu na obiad, nie wiedząc nic o wojnie w Jemenie. Wkrótce przesiądą się na samochody całkowicie eklektyczne, ponieważ wierzą, że są bardziej ekologiczne.

Podobnego zdania są prawdopodobnie cztery siostry zakonne, które były na zakończonym niedawno Światowym Forum Gospodarki. Można być w Davos i posłuchać, co mówią światowe elity, ale wszystko wskazuje jednak na to, że siostry uwierzyły w Inkluzywny Kapitalizm i Europejski Zielony Ład.

W tym samy czasie ukazała się nowa książka Alexa Epsteina, amerykańskiego pisarza i komentatora polityki energetycznej, który broni w niej paliw kopalnych. Epstein argumentuje, że dostarczają one ciągle 80 proc. światowej energii. Przejście na czystą energię jest niemoralne, ponieważ pozbawia kraje rozwijające taniej energii elektrycznej potrzebnej do wydźwignięcia się z ubóstwa.

Z jednej strony zwolennicy czystej energii nie biorą pod uwagę faktu, że polityka eliminacji nieodnawialnych źródeł energii nie zostanie nigdy w pełni wprowadzona w życie. Chiny, Rosja i Indie nie kryją się z tym, że mają zamiar zwiększyć wykorzystanie paliw kopalnych. Z drugiej strony nie widzą, że 3 mld ludzi nadal zużywa mniej prądu niż typowa amerykańska lodówka.

Co zrobi Afryka odcięta od samochodów spalinowych? Ma wszystkie potrzebne zasoby u siebie. Czy stworzy swój własny obszar gospodarczy? Europa potrzebuje takiego miejsca, by uciec przed dyktaturą zrównoważonego rozwoju.

Poprzedni artykułCzy zielony zwrot przyspieszy?
Następny artykułPrzy wypłacie dywidendy można pomniejszyć PIT przy zaliczkach