fbpx
wtorek, 23 lipca, 2024
Strona głównaŚwiatAustralia zrywa z Francją gigantyczny kontrakt. W tle AUKUS – nowy sojusz...

Australia zrywa z Francją gigantyczny kontrakt. W tle AUKUS – nowy sojusz militarny Australii, USA i Wielkiej Brytanii

Australia zerwała kontrakt stulecia z Francją na dostarczenie 12 okrętów podwodnych typu Shortfin Barracuda o wartości ok. 50 mld dolarów (257 mld zł). Decyzja Canberry zbiegła się w czasie z zawiązaniem nowego sojuszu Australii, USA i Wielkiej Brytanii, który został oficjalnie ogłoszony 15 września.

Francja nazwała zachowanie sojusznika „ciosem w plecy”, a prezydent Macron wezwał na konsultacje do Paryża francuskich ambasadorów z USA i Australii. Jean-Pierre Thebault, francuski ambasador w Australii, tuż przed odlotem z Sydney do Paryża powiedział: „Myślę że popełniono wielki błąd. Tu nie chodzi o kontrakt, tylko o partnerstwo, które powinno być oparte na wzajemnym zaufaniu i otwartości”.

Francuskie media określiły decyzję Australii jako niespodziewaną. Tymczasem jeszcze pod koniec lutego tego roku premier Australii zlecił analizę opcji dotyczących możliwości zerwania tej umowy z Francją. Jednym z powodów zerwania kontraktu miał być czas jego realizacji. Według pierwotnego harmonogramu pierwszy francuski okręt podwodny miał być dostarczony Royal Australian Navy dopiero w połowie lat 30. XXI w. – co zdaniem rządu australijskiego było terminem niezadowalającym.

„Bolesny cios w plecy” zadany Francji nie robi na Australijczykach większego wrażenia. Rząd Australii znany jest z podejmowania trudnych decyzji związanych z chęcią utrzymania najwyższego poziomu bezpieczeństwa państwa oraz sił zbrojnych.
Jeszcze w styczniu br. – po innej analizie – Australijczycy zdecydowali się na wybór oferty koncernu Boeing w programie przyspieszonego zastąpienia obecnie eksploatowanych śmigłowców bojowych Airbus Tiger ARH. Przypomnijmy, że europejski Airbus ma swoje fabryki m.in. we Francji i w Niemczech. Europejskie helikoptery, pomimo młodego wieku, trapiły problemy techniczne oraz operacyjne, które uniemożliwiały uzyskanie zakładanych wskaźników gotowości bojowej. Toteż nie dziwi fakt, iż Australijczycy zdecydowali się na amerykańskiego Boeinga.

W przypadku zerwanego „podwodnego kontraktu stulecia” z Francuzami warto dodać, że gdy w roku 2016 podpisywano pierwsze umowy, to 12 okrętów wyceniono na ok. 50 mld dolarów. Później francuski Naval Group robił wszystko, by nie ujawnić rzeczywistych kosztów programu, a sprawa rozbiła się nawet o australijskie sądy.

Dla Francuzów problemem okazała się też konieczność silnego zaangażowania australijskiego przemysłu oraz przekazywanie kompetencji i poziomu transferu technologii. Wtedy zaczęły się tarcia. Naval Group miała wsparcie ze strony prezydenta Francji Macrona, który miał starać się popchnąć już i tak opóźnioną umowę do przodu.
Po interwencjach prezydenckich miało być już tylko lepiej. Nic takiego się jednak nie stało. W przypadku bezpieczeństwa i biznesu nie ma sentymentów, o czym Francja (w swoim przypadku) zdaje się zapominać. W miejsce Francuzów wchodzą Amerykanie, którzy mają wybudować co najmniej osiem okrętów podwodnych dla Australii.

Kontrakt wydaje się być przypieczętowaniem i wzmocnieniem nowego sojuszu militarnego AUKUS, który jest odpowiedzią na coraz większą presję Chin w obszarze Indo-Pacyfiku. Według sondaży aż 42 procent Australijczyków uważa, że ze strony Chin grozi im realna agresja. Jednak z punktu widzenia Francji bliska więź Wielkiej Brytanii z USA i Australią kładzie się cieniem na francusko-brytyjskiej współpracy. Innymi słowy Paryżowi ciężko jest przełknąć fakt, że sojusznicy nie zaprosili Francji do rozmów.

Jak ta sytuacja wpłynie na europejskie (gospodarcze) podwórko?  Jeszcze w czerwcu Francja straciła inny intratny kontrakt na sprzedaż Szwajcarii francuskich myśliwców wielozadaniowych. Wystarczyło, że Genewę odwiedził prezydent Biden, by Szwajcaria zmieniła zdanie i ogłosiła, że kupuje amerykańskie F-35.
Warto więc obserwować, czy aby niebawem ze strony Brukseli (Francji i Niemiec) nie wzrośnie presja na jeszcze większą „integrację europejską” w ramach Unii.

Jarosław Mańka
Jarosław Mańka
Dziennikarz, reżyser, scenarzysta i producent, autor kilkunastu filmów dokumentalnych i reportaży (kilka z nich nagrodzonych). Absolwent historii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pasjonat podróży i tajemnic historii. Propagator patriotyzmu gospodarczego. Współpracownik magazynu „Nasza Historia”.

INNE Z TEJ KATEGORII

Coraz większe obawy europejskich firm działających w Chinach

Wiele europejskich firm w Chinach boryka się z problemami. Koniunktura się chwieje, a utrzymanie się na chińskim rynku w obliczu doskonale prosperujących lokalnych przedsiębiorstw staje się coraz trudniejsze. Obawy budzi również kwestia nadmiernej zdolności produkcyjnej.
3 MIN CZYTANIA

Wskaźnik Bogactwa Narodów 2024. Sprawdź, na którym miejscu jest Polska

Warsaw Enterprise Institute opublikował IV edycję Wskaźnika Bogactwa Narodów, wyjątkowego Indeksu, który oprócz PKB mierzy także jakość wydatków publicznych. Brane są pod uwagę państwa należące do Unii Europejskiej i OECD. Miejsca na podium zajmują Irlandia, Szwajcaria oraz Norwegia, której w tym roku udało się wyprzedzić Stany Zjednoczone. Polska zajmuje dopiero 27. pozycję na 38 gospodarek i 18. pozycję w UE. Jest to wynik przyzwoity, ale nie zadowalający.
3 MIN CZYTANIA

Przerażenie w Londynie: gospodarka Polski może niebawem wyprzedzić brytyjską!

Brytyjskie media szeroko komentują słowa Donalda Tuska, który we wpisie zamieszczonym w serwisie X stwierdził, że za 5 lat Polacy będą zamożniejsi od mieszkańców Wysp Brytyjskich.
3 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Wiślana Procesja Eucharystyczna w Czerwińsku nad Wisłą

Długi weekend związany ze Świętem Bożego Ciała sprzyja poznawaniu mało znanych zakątków naszego kraju. Z pewnością warto odwiedzić Czerwińsk nad Wisłą, gdzie odbywa się jedyna w Polsce Wiślana Procesja Eucharystyczna. Przy okazji można poznać wiele tajemnic związanych z pięknym czerwińskim klasztorem położonym nad brzegiem Wisły.
5 MIN CZYTANIA

Pamięć i przestroga: Konfederacja targowicka, czyli krótka historia zdrady

Miesiąc maj większości Polaków kojarzy się z rocznicą uchwalenia Konstytucji w 1791 r., rokrocznie uroczyście obchodzoną w naszym kraju. Jednak maj to także (niestety) miesiąc, w którym część zaprzedanej magnaterii zawiązała konfederację targowicką, która do dziś jest synonimem zaprzedania i hańby. Historię zdrady narodowej doskonale opisał przedwojenny historyk Władysław Smoleński w dziele „Konfederacja targowicka”.
4 MIN CZYTANIA

Męczennik, który sam domagał się, by zostać patronem Polski

16 maja w sanktuarium w Strachocinie uroczyście obchodzony jest odpust św. Andrzeja Boboli w rocznicę jego okrutnej śmierci, jaką odniósł z rąk Kozaków w 1657 r. Męczennik jest prawdopodobni jedynym świętym, który... sam domagał się, by zostać patronem Polski.
4 MIN CZYTANIA