Przyszłość przemysłu wartego dziesiątki miliardów euro i wielomiliardowych inwestycji rozstrzyga się w ciągu dwóch tygodni. Tyle czasu Ministerstwo Cyfryzacji przeznaczyło na konsultacje, czyli zgłoszenie uwag do projektu noweli ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa.

Sprawa jest poważna, bo dotyczy przyszłości całej branży teleinformatycznej w Polsce i infrastruktury związanej z budową sieci 5G. – Niezawodność i niezakłócone świadczenie usług telekomunikacyjnych ma i będzie miało coraz większe znaczenie dla cyberbezpieczeństwa usług kluczowych i cyfrowych – przyznaje minister cyfryzacji Marek Zagórski.

Jego resort tłumaczy, że proponowane w ustawie zmiany są konieczne z powodu podjętych na poziomie europejskim zobowiązań. Chodzi o wdrożenie zaleceń i standardów opublikowanych w tak zwanym 5G Toolbox, czyli zestawie narzędzi przygotowanych przez Komisję Europejską, Agencję Unii Europejskiej ds. Cyberbezpieczeństwa (ENISA). Zawiera on minimalny poziom harmonizacji na poziomie UE rozwiązań cyberbezpieczeństwa sieci 5G. Są to zarówno narzędzia o charakterze strategicznym i technicznym oraz wspierającym. Resort podał także, iż jego analizy oraz zgłaszane przez partnerów społecznych uwagi m.in. w trakcie prac nad Strategią Cyberbezpieczeństwa RP na lata 2019-2024, wskazały na potrzebę usprawnienia krajowego systemu cyberbezpieczeństwa.

Według ministerstwa obszary, które wymagają zmian, to m.in. ujednolicenie na poziomie krajowym procedur zgłaszania incydentów, w tym także incydentów raportowanych przez przedsiębiorstwa telekomunikacyjne, zapewnienie warunków do utworzenia zespołów reagowania na incydenty komputerowe (CSIRT) w sektorach i podsektorach gospodarki o kluczowym znaczeniu dla społeczno-ekonomicznego bezpieczeństwa państwa (sektorowe CSIRT). Zwrócono też uwagę na wzmocnienie współpracy operatorów usług kluczowych z organami właściwymi oraz zespołami CSIRT poziomu krajowego w zakresie wymiany informacji o incydentach, podatnościach, zagrożeniach i dobrych praktykach, umożliwienie tworzenia centrów analizy i wymiany informacji (ISAC).

Temat niezwykle ważki i skomplikowany. Tym bardziej więc może dziwić, dlaczego rząd opublikował projekt noweli do ustawy 8 września 2020 r., a już na na 22 września 2020 r. wyznaczył termin składania komentarzy. Dał więc tym samym zaledwie dwa tygodnie, a konkretnie tylko 10 dni roboczych, na konsultacje i przygotowanie uwag, opinii i komentarzy do projektu. Przedstawiciele firm telekomunikacyjnych nie ukrywają, że całkowicie uniemożliwiono tym samym rzeczową debatę pomiędzy operatorami, sprzedawcami, partnerami z branży telekomunikacyjnej, organizacjami pozarządowymi i społeczeństwem. Sektor ICT to niezwykle istotny filar całej gospodarki, który wypracowuje w Polsce PKB na poziomie 8,5 mld euro i który ma istotny wpływ na lokalne społeczności. Wystarczy przypomnieć sobie kwarantannę sprzed kilku miesięcy i tysiące uczniów odbywających lekcje online oraz miliony pracowników korzystających z tzw. home office. Związany z COVID-19 lockdown pokazał jeszcze wyraźniej, że miliony ludzi korzystają z sieci w pracy, na studiach i na zakupach. To nie tylko „internet”, ale także koło ratunkowe dla wielu Polaków.

Eksperci oceniają, że wprowadzenie nowych regulacji dotyczących branży telekomunikacyjnej nie pozostanie bez wpływu na całą gospodarkę. Tak samo jak wyliczają, że gdyby w ciągu pięciu lat cały sprzęt firmy Huawei miał zniknąć z polskich infrastruktur sieciowych – do czego może doprowadzić nowelizacja ustawy – straty finansowe operatorów przekroczą 10 mld zł, a straty całego rynku usług telekomunikacyjnych, choć na dziś ich wielkość trudno oszacować, będą z całą pewnością dużo większe.