fbpx
piątek, 17 maja, 2024
Strona głównaKrajBranża ochroniarska też ma problemy

Branża ochroniarska też ma problemy

Zmienne decyzje administracyjne niemal zmiotły branżę ochroniarską z rynku. Sektor ten przed restrykcjami należał prawie w całości do małych i średnich polskich firm. Nie ma wątpliwości: na ich miejsce przyjdą zagraniczne korporacje.

Sławomir Wagner, przewodniczący rady nadzorczej Polskiego Holdingu Ochrony (PHO) oraz długoletni prezes Polskiej Izby Ochrony, mówi – w portalu Pulshr.pl – o gargantuicznych wręcz stratach firm sektora security obsługującego galerie handlowe, obiekty turystyczne, imprezy wystawiennicze itp. Wiele z nich już się po koronakryzysie nie podniesie, a ich marki znikną z rynku na zawsze.
Ogromna szkoda. Szkoda, że nikt nie pomyślał o tym, że gospodarka stanowi system naczyń połączonych. Że uderzenie w jedną branżę (np. hotelową) odbije się także na powiązanych z nią kontraktami przedsiębiorcach. A przecież nie potrzeba tu dużej wyobraźni biznesowej, żeby to rozumieć.

– Lockdown obsługiwanych przez nas branż doprowadził do weryfikowania dotychczasowych kontraktów w kierunku ograniczenia lub wręcz likwidacji ochrony ich obiektów – mówi Sławomir Wagner. – Rozkład strat tych przedsiębiorstw zależy od rodzaju świadczonej usługi i dla jakiej branży są one świadczone – wyjaśnia.

Lista strat

Według PHO, największe straty odnotowały firmy ochraniające galerie handlowe – od 70 do nawet 90 proc. wartości kontraktów. „Oberwali” też potężnie wszyscy świadczący usługi ochrony zamkniętym klubom fitness i siłowniom oraz oczywiście hotelom, restauracjom i kawiarniom. Tu straty są rzędu 60-90 proc. dotychczasowych przychodów.
Uderzenie trafiło też w segment firm tzw. cash processingu, czyli obsługi gotówki w zakresie jej konwojowania i inkasa – straty szacowane są na około 40 proc.
Wagner twierdzi, że wynikają one także z niezrealizowanych kontraktów publicznych. Te były zawierane na mocy ustawy o zamówieniach publicznych, a realizacją usług zajmowały się niewielkie firmy niepodlegające restrykcjom epidemicznym (np. centra logistyczne).
Istotne w tym jest także to, że te straty to nie tylko zniwelowanie „jakichś tam firemek” – to utrata pracy przez setki, jeśli nie tysiące osób, które utrzymywały całe rodziny.

Nie wiadomo, co dalej

Wielu przedsiębiorców z segmentu security nie wierzy w „ozdrowieńcze” skutki ewentualnego zniesienia obostrzeń. Zdają sobie bowiem sprawę z tego, że ewentualne ponowne ograniczenie ich działalności lub ponowne zamknięcie jest bardzo proste i może nastąpić błyskawicznie. Nastawienie przedsiębiorców wynika z braku zaufania do decydentów, a tenże brak zaufania – z dotychczasowych doświadczeń.
Niemniej, związani umowami, nawet w obiektach jeszcze nieotwartych muszą ponosić koszty antyepidemicznych zabiegów higienicznych. To tylko pogłębia ich straty oraz frustrację.

Podobne odczucia oraz dotkliwe zobowiązania są udziałem przedsiębiorców zajmujących się bezpieczeństwem i ochroną zakazanych imprez masowych; także sportowych. Siłą rzeczy baseny, aquaparki i ośrodki sportu oraz turystyki nie chcą płacić za ochronę, albo płacą jak najmniej; same przecież nie wiedzą, jaka będzie ich przyszłość.

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Polacy przestali się bać i pokochali… pożyczki

Banki, SKOK-i i firmy pożyczkowe od kilku miesięcy zbierają solidne żniwo. Polacy zadłużają się coraz szybciej i na coraz większe kwoty.
2 MIN CZYTANIA

Polacy należą do europejskich pracusiów

Od lat systematycznie rośnie w Unii Europejskiej odsetek pracujących osób w wieku produkcyjnym. Polska zajmuje w tym aspekcie jedno z czołowych miejsc w UE.
2 MIN CZYTANIA

Blisko 67 proc. Polaków odczuwa syndromy depresji. Ile traci na tym gospodarka?

Jak wynika z najnowszego raportu, obecnie 66,6 proc. dorosłych Polaków odczuwa przynajmniej jeden z syndromów najczęściej kojarzonych z depresją. Autorzy badania ostrożnie szacują, że gospodarka traci na tym ok. 3 mld zł rocznie. I to wyliczenie zakłada tylko nieobecność w pracy osób doświadczających epizodów depresyjnych i zaburzeń depresyjnych nawracających.
5 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak ożywić martwy parkiet nad Wisłą?

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie nie służy tak naprawdę ani inwestycjom indywidulanym, ani małym i średniej wielkości firmom. Tym pierwszym w założeniu miała dawać okazje do zysków, dla tych drugich zaś być miejscem pozyskiwania kapitału na rozwój. Tymczasem uciekają z niej zarówni mali, jak duzi.
4 MIN CZYTANIA

Jesteś „pod wpływem”? Nie ruszysz autem

Amerykańska Krajowa Administracja ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) chce wykonać zalecenie Kongresu, by wszystkie nowe auta miały zainstalowaną technologię uniemożliwiającą prowadzenie pod wpływem alkoholu.
< 1 MIN CZYTANIA

Obojętnie, co zrobimy, klimat i tak będzie się zmieniał

Nawet zupełne zaprzestanie emisji CO2 pochodzącego z przemysłu nie wpłynie na zatrzymanie zmian klimatu na Ziemi – przekonuje w zamieszczonym we „Wprost” artykule pt. „Klimat a Człowiek” prof. dr hab. inż. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN.
4 MIN CZYTANIA