fbpx
czwartek, 25 kwietnia, 2024
Strona głównaArchiwumBrytyjczycy zaczynają mieć dość negocjacji z Unią

Brytyjczycy zaczynają mieć dość negocjacji z Unią

Zdaniem premiera Borisa Johnsona jeżeli w ciągu najbliższych czterech miesięcy nie uda się wypracować wspólnego stanowiska, stosunki handlowe Wielkiej Brytanii z UE będą oparte na umowie o wystąpieniu ze Wspólnoty, czyli będą zbliżone do relacji handlowych jakie aktualnie obowiązują pomiędzy Unią a Australią. Stanowisko Johnsona jest zaostrzeniem postanowień umowy wyjściowej zgodnie z którą po 31 grudnia pod żadnym warunkiem niemożliwym stanie się przedłużenie dalszych negocjacji.

Umowa suwerennych państw

Zdaniem Brytyjczyków, najlepszym rozwiązaniem byłoby zawarcie „kompleksowego porozumienia o wolnym handlu” na styl umowy Unii z Kanadą (CETA). – Jest to rodzaj umowy o wolnym handlu między suwerennymi państwami, które szanują swoją niezależność – mówią przedstawiciele z Downing Street.

W ten oto sposób rząd Wielkiej Brytanii daje do zrozumienia, że chce być traktowany na równi z innymi krajami współpracującymi gospodarczo z UE. Premier Wielkiej Brytanii odrzuca również propozycję instytucji wspólnotowych, aby w relacjach handlowych z UE w kwestiach pracowniczych, ochrony środowiska oraz pomocy publicznej obowiązywały rozwiązania unijne oraz sprzeciwia się poddania przyszłych sporów pod jurysdykcję Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Londyn oskarża Unię o narzucenie Wielkiej Brytanii o wiele bardziej „uciążliwych” warunków niż te, które musiały spełnić inne negocjujące kraje takie jak Kanada, Japonia czy Stany Zjednoczone.

Tymczasem Bruksela ostrożnie reaguje na żądania Borisa Johnsona. – Przedwczesne jest spekulowanie na temat wyników negocjacji, które rozpoczynają się w dopiero poniedziałek – powiedział rzecznik Komisji Europejskiej. Zdaniem głównego negocjatora UE ds. Brexitu Michela Barnier z uwagi na wspólną przeszłość nie można porównywać negocjacji pomiędzy Unią a Wielką Brytanią z rozmowami z Kanadą czy też innymi państwami. W jego odczuciu propozycja unijna ma na celu zachowanie relacji handlowych z Wielką Brytanią na dotychczasowym poziomie. Im więcej rozbieżności w prawie, tym trudniejsza jest wymiana gospodarcza.

Mimo to Londyn pozostaje nieugięty. Cokolwiek się stanie, rząd Zjednoczonego Królestwa nie zatwierdzi żadnej umowy, która nie pozwoli mu zachować kontroli nad własnym prawem i życiem politycznym. Oznacza to, że nie zgodzimy się na rozwiązania mówiące o zgodności naszych przepisów z przepisami UE lub przyznające instytucjom Unii Europejskiej, w tym Trybunał Sprawiedliwości jurysdykcji nad Zjednoczonym Królestwem.

„Ość” niezgody

Wszystko wskazuje na to, że negocjacjom z Wielką Brytanią będą towarzyszyć takie same (o ile nie większe) emocje, jak przy rozmowach w sprawie przyszłego budżetu wspólnoty, a wszystko za sprawą dostępu do brytyjskich wód. UE zamierza bowiem uzależnić przyszłą umowę handlową od umowy dotyczącej łowisk, czego Londyn chce za wszelką cenę uniknąć. Kilka krajów europejskich, zwłaszcza Francja i Holandia, ma dostęp do wód brytyjskich i dąży do utrzymania obecnych umów o wzajemności i kwotach. W ramach swojej polityki „odzyskania kontroli” Zjednoczone Królestwo dąży do uznania go jako „niezależnego kraju nadbrzeżnego, mającego prawo do blokowania obcych statków i ustalania własnych kwot”.

Marta Mita
Marta Mita
Absolwentka handlu międzynarodowego na Uniwersytecie Vigo w Hiszpanii, specjalizująca się w zagadnieniach związanych z Unią Europejską, w szczególności tematyce wpływu prawa unijnego na gospodarkę krajów członkowskich, a także europeizacją społeczeństw w kontekście tożsamości narodowej obywateli. Autorka licznych artykułów poświęconych europejskiemu rynkowi pracy i polityce społecznej.

INNE Z TEJ KATEGORII

Dowiedz się, jak inwestują najlepsi! Zapraszamy na darmową konferencję Invest Cuffs 2024

Już 5 –6 kwietnia 2024 r. odbędzie się kolejna edycja Konferencji i Targów Invest Cuffs. Będzie to już dziesiąta odsłona wydarzenia, które corocznie przyciąga do Krakowa kilka tysięcy uczestników, mających możliwość wysłuchania wykładów prowadzonych przez niemal 200 prelegentów. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do udziału w tym wydarzeniu i wspólnego tworzenia historii rynku inwestycyjnego.

Rola elektrowni szczytowo-pompowych w zielonej transformacji

Elektrownie szczytowo-pompowe to obecnie najbardziej dojrzała technologia magazynowania energii, charakteryzująca się niezwykle długim czasem eksploatacji. Przy rosnącym udziale źródeł wykorzystujących energię odnawialną, takich jak instalacje fotowoltaiczne, czy farmy wiatrowe, jednostki te mają coraz większe znaczenie w zielonej transformacji. W Młotach w Gminie Bystrzyca Kłodzka przygotowywany jest największy tego typu magazyn energii w Polsce.

Green Gas Poland 2023

Green Gas Poland to jedyna konferencja branżowa organizowana przez pracodawców sektora biogazowo-biometanowego. Zagadnienia branżowych centrów umiejętności, międzynarodowych projektów Erasmus+ oraz zapobiegania ekoterroryzmowi to najważniejsze tematy tegorocznej edycji, która odbyła się w pierwszej połowie grudnia w Warszawie.

INNE TEGO AUTORA

Jak Europa walczy z kryzysem mieszkaniowym

Mieszkalnictwo stało się jednym z głównych wyzwań stojących przed Europą. Większość krajów doświadczyła w ostatnich latach eskalacji cen, która pozbawiła wielu obywateli dostępu do mieszkań.
4 MIN CZYTANIA

Unia wprowadza przepisy regulujące AI

W tym tygodniu Parlament Europejski zatwierdził akt regulujący przepisy o sztucznej inteligencji. Jest to pierwsza na świecie taka regulacja dotycząca AI, która wkrótce stanie się prawem w Europie.
4 MIN CZYTANIA

Recykling odpowiedzią na upadający przemysł wydobywczy?

Czy recykling starej elektroniki ograniczy problem niedoboru pierwiastków ziem rzadkich? Zdaniem Brukseli akt o surowcach krytycznych rozwiąże lata zaniedbań w europejskim sektorze wydobywczym.
4 MIN CZYTANIA