W Wielkiej Brytanii pracę z powodu koronakryzysu stracili głównie ludzie młodzi, poniżej 35 roku życia. Na razie pojawiają się tylko pomysły, co w tej sytuacji zrobić. Zwolnienia były ogromne, pomimo, iż w 2020 roku powstało na Wyspach znacznie więcej przedsiębiorstw niż rok wcześniej.

2020 rok był w Wielkiej Brytanii rokiem, w którym nastąpił bezprecedensowy, szybki wzrost liczby firm rozpoczynających działalność. Potwierdzają to dane Companies House, według których na Wyspach zarejestrowano 768 777 nowych firm, co oznacza 13-procentowy (w stosunku do roku 2019) wzrost. W samym tylko trzecim kwartale tego roku powstało więcej firm niż w analogicznych okresach ostatnich trzech lat (221 020).

Niemniej przez ostatni rok, do marca br., zlikwidowano 811 tys. miejsc pracy. Przy tym aż pięć milionów ludzi z populacji pracujących jest – co prawda – formalnie zatrudnionych, ale nadal znajduje się na specjalnych urlopach „covidowych”, subsydiowanych główne przez rząd. Nie wiadomo, co z nimi się stanie, gdy będą chcieli powrócić do pełnej aktywności zawodowej.

Młodzi bez pracy

Według najnowszych danych Urzędu Statystyk Narodowych roczna stopa bezrobocia ogółem w Wielkiej Brytanii nieznacznie spadła z 5 do 4,9 proc., ale w ciągu ostatniego roku (do marca br.) aż 635 tysięcy zlikwidowanych miejsc pracy dotyczyło ludzi poniżej 35 roku życia (80 proc. wszystkich utraconych miejsc pracy!), z czego 436 tys. to młodzi ludzie poniżej 25 roku życia.

Suren Thiru z Brytyjskiej Izby Handlowej twierdzi, że bezrobocie nie będzie gasnąć. Osiągnie swój prawdziwy szczyt pod koniec 2021 roku, gdy w efekcie złagodzonych w gospodarce obostrzeń epidemicznych ludzie zaczną powracać z przymusowych urlopów do pracy.
Rządowe programy socjalne ograniczyły na jakiś czas zjawisko utraty miejsc pracy, ale koronawirus spowoduje długoterminowe bezrobocie strukturalne – sądzą eksperci. Bezrobocie to będzie szczególnie dotkliwe wśród osób młodych, przede wszystkim startujących w zawodowe życie, na których powinno szczególnie zależeć rządom, chcącym odbudowywać gospodarkę w postpandemicznej rzeczywistości.

Stracone pokolenie?

Narodowe Centrum Szkolnictwa Wyższego i Biznesu w UK twierdzi wręcz, że odwrócenie niekorzystnego trendu bezrobocia wśród młodzieży jest kluczem do ożywienia gospodarczego, a wspieranie młodych ludzi powinno być najwyższym priorytetem brytyjskiego rządu, jeśli chce się uniknąć efektu „straconego pokolenia”. Rozważane są teraz różne warianty zwolnienia młodych, podejmujących pracę, z podatków i parapodatków – na razie tych do 25 roku życia.

Problem naznaczonej głębokim kryzysem zatrudnienia młodzieży sygnalizuje coraz więcej państw europejskich. W naszej opinii powinien on zainteresować gremia unijne o wiele bardziej, niż na przykład kwestie dbałości o utrzymanie jak najlepszych kontaktów i relacji z farmaceutycznymi koncernami.