Aż dwie trzecie przedsiębiorców sektora budowlanego deklaruje, że w obecnych warunkach jest w stanie przetrwać na rynku powyżej trzech miesięcy. Tylko co piąty sygnalizuje, że epidemia koronawirusa miała i ma jakikolwiek niekorzystny wpływ na tę branżę. Sytuacja budownictwa byłaby jeszcze lepsza, gdyby przyspieszyły duże inwestycje infrastrukturalne, takie jak CPK i przekop Mierzei Wiślanej.

W sektorze budowlanym nie ma obecnie problemu zatorów płatniczych (pisaliśmy o tym: LINK).
‒ Tylko jedna trzecia tej branży dostrzega takie ryzyko, ale ocenia go jako nieznaczne – wynika z Barometru COVID-19 Europejskiego Funduszu Leasingowego; badania odnoszącego się do I kwartału br. Z sześciu badanych sektorów gospodarki branża budowlana okazała się najbardziej odporna na koronakryzys. Potwierdzają to dane GUS. Co druga firma wykonująca prace budowlane uważa, że w I półroczu br. dostanie nowe zamówienia i jej kondycja finansowa jeszcze się poprawi.

Jest dobrze, ale…

W styczniowym Monitorze Sądowym i Gospodarczym odnotowano 151 niewypłacalnych polskich firm, o łącznych obrotach 400 mln zł i zatrudniających ok. 3 tysiące osób. To aż o 80 procent więcej niż rok wcześniej. Analitycy Euler Hermes tylko potwierdzają to, co już wiemy stale przypatrując się koniunktorze w gospodarce ‒ ten problem dotknął głównie MŚP. W samym sektorze budowlanym sytuacja pod względem wypłacalności była względnie stabilna. „Względnie”, bo od kilku miesięcy zwraca uwagę wzrost liczby restrukturyzacji ‒ czytamy z kolei w informacji Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE). Dowiadujemy się tam też, że w ostatnim roku było w sektorze tylko 49 bankructw, co stanowi 10 procent wszystkich ogłaszanych upadłości spółek prawa handlowego w Polsce w tym czasie. Tymczasem w całej gospodarce niewypłacalnych firm mamy prawie dwa razy więcej, niż przed rokiem.

Nowe, duże zamówienia

Chociaż pośród firm mających problemy z niewypłacalnością dominują fabryki z sektorów: metalowo-maszynowego i tekstylno-odzieżowego, zdarzają się też producenci artykułów budowlanych, w tym firmy wyspecjalizowane w inwestycjach drogowych. Po pewnym regresie nowo rozpoczynanych inwestycji w ostatnim kwartale 2020 r., branża budowlana oczekuje zapowiadanych, dużych inwestycji infrastrukturalnych, przede wszystkim rozwijania sztandarowych inwestycji – CPK oraz przekopu Mierzei Wiślanej.
Z całą pewnością realizowany już przekop przynosi kontrakty także polskim firmom podwykonawczym oraz zatrudnienie setkom pracowników budowlanych. Tego rodzaju inwestycje, animowane, a nawet wprost finansowane przez centralne władze, nikogo nie dziwią w rozwiniętych krajach. Urząd Morski w Gdyni deklarował przeznaczenie na tę inwestycję co najmniej 687,5 mln zł. Oferty firm, które wystartowały w przetargu, opiewały na kwoty od 492,9 mln zł do 968,8 mln zł.
Aktualny raport o stanie prac: LINK.

W przypadku zarówno przekopu Mierzei Wiślanej, jak i współpracy z Lotniskiem Incheon i Koreańczykami przy stworzeniu CPK (wraz z przynależną mu infrastrukturą kolejową i drogową) żywo interesuje nas udział polskich firm budowanych w tych przedsięwzięciach. Gdy tylko uzyskamy o nich nowe informacje, przekażemy je naszym Czytelnikom.