Możliwość płacenia CIT dopiero w momencie wypłaty zysków miałyby mieć – od 1 stycznia 2021 roku – wszystkie spółki kapitałowe, których obroty nie przekraczają 50 mln zł, a wspólnikami są wyłącznie osoby fizyczne. Ceną za uproszczenia są jednak wyższe stawki podatku.

Ministerstwo Finansów opublikowało właśnie projekt opisujący zasady opodatkowania tzw. estońskim CIT. Nowe zasady wprawdzie zmieniają̨ sposób ustalania podstawy opodatkowania i termin powstania obowiązku podatkowego jak i zapłaty podatku, lecz jednocześnie przewidują̨ wyższą̨ nominalną stawkę podatku CIT w porównaniu do stawki obowiązującej przy stosowaniu podstawowych zasad opodatkowania.

Stawki podatku wzrosną

Podatek ma mieć charakter ryczałtu o zróżnicowanych stawkach. Dla małych podatników oraz takich, u których wartość średnich przychodów nie przekracza wartości maksymalnych przychodów określonych dla małych podatników, stawka ma wynosić 15 proc. podstawy opodatkowania (zamiast obecnych 9 proc.). Dla pozostałych podatników – 25 proc. (obecnie 19 proc.). Stawka ta może być jednak obniżona o 5 punktów procentowych (a zatem odpowiednio do 10 i 20 proc.) jeżeli nakłady na cele inwestycyjne osiągną określone poziomy (odpowiednio 50 proc. w każdym okresie dwuletnim, albo 110 proc. w każdym okresie czteroletnim).

Ustalenia stawki podatku właściwej dla dochodów osiągniętych w roku podatkowym podatnik dokonywać będzie w każdym roku, gdyż na każdy rok w czteroletnim okresie opodatkowania ryczałtem ustala się przychody osiągnięte w poprzednim roku oraz średnie przychody osiągnięte w latach poprzednich tego czteroletniego okresu. Wielkość tych przychodów zadecyduje o wysokości stawki podatkowej jaką należy zastosować do dochodów osiągniętych w roku podatkowym.

Będą dwa różne tryby opodatkowania

W projekcie przewidziano dwa alternatywne sposoby opodatkowania. Pierwszy wzorowany jest na rozwiązaniu estońskim. Wiąże on dochód do opodatkowania z kategoriami prawa bilansowego. W tym wariancie odchodzi się od podejścia polegającego na opodatkowaniu dochodu rozumianego jako różnica między przychodami a kosztami ich uzyskania (kosztami podatkowymi) z uwzględnieniem odliczeń (ulg) na rzecz opodatkowania wypłaty z zysków. Podatek byłby zatem płacony wyłącznie od zysku (w rozumieniu prawa bilansowego) i dopiero w momencie, gdy zysk ten jest wypłacany poza spółkę (w momencie wypłaty dywidendy). Podstawa opodatkowania oparta jest zatem na wyniku w rozumieniu prawa bilansowego.

Drugi wariant zakłada wykorzystanie specjalnego funduszu inwestycyjnego, który umożliwi szybsze rozliczenie amortyzacji. Jest zatem bardziej zbliżony do ulg inwestycyjnych niż estońskiego CIT-u.

W projekcie przewidziano warunek systematycznego zwiększania majątku trwałego w działalności podatnika. Rozwój ten mierzony jest wzrostem poniesionych bezpośrednio nakładów na cele inwestycyjne tj. faktycznie poniesionych w roku podatkowym wydatków na wytworzenie lub nabycie fabrycznie nowych środków trwałych zaliczonych do grupy 3-8 Klasyfikacji lub opłat ustalonych w umowie leasingu (z wyłączeniem umowy leasingu operacyjnego), w części stanowiącej spłatę ich wartości początkowej. Wzrost nakładów inwestycyjnych mierzony będzie w okresach dwuletnich.

Ryczałt wybierany na cztery lata

Nowy sposób opodatkowania (ryczałt) wybierany będzie na okresy czteroletnie. Po zakończeniu jednego okresu, jeśli podatnik spełnia warunki ustawowe, będzie mógł jednak kontynuować rozliczenia w kolejnych okresach czteroletnich.

W przypadku rezygnacji z tej formy opodatkowania wymagana będzie informacja o rezygnacji, składana w deklaracji podatkowej za ostatni rok opodatkowania ryczałtem.

Co istotne, wyznaczenie czteroletniego okresu rozliczeń ryczałtem nie ma charakteru bezwzględnego, gdyż w przypadku naruszenia warunków jego stosowania podatnik utraci prawo do ryczałtu również w tym czteroletnim okresie. Będzie zatem można stracić prawo do ryczałtu (estońskiego CIT-u) np. już po dwóch latach korzystania z tej formy opodatkowania.

Trzeba będzie się napracować

Podatnik, który będzie chciał korzystać z ryczałtu będzie musiał dopasować dotychczasowe rozliczenia CIT do nowych wymogów, w tym m.in. uwzględnić w podstawie opodatkowania kategorie świadczeń, które w przeciwnym wypadku byłyby nieopodatkowane lub opodatkowane byłyby podwójnie. Przejście na ryczałt wymagać zatem będzie odpowiednich przygotowań.

I tak w rozliczeniu roku podatkowego poprzedzającego pierwszy rok stosowania nowego ryczałtu, podatnik będzie musiał zaliczyć do przychodów podatkowych przychody uwzględnione w wyniku finansowym netto, a nie zaliczone do przychodów podatkowych oraz koszty zaliczone do kosztów podatkowych, a nie uwzględnione w wyniku finansowym netto. Równocześnie będzie musiał zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów (kosztów podatkowych) przychody zaliczone do przychodów podatkowych, a nie zaliczane do wyniku finansowego netto oraz koszty niezaliczane do kosztów podatkowych, które uwzględniono w wyniku finansowym netto.

Co istotne, podatnik, który w latach poprzedzających pierwszy rok stosowania opodatkowania ryczałtem poniósł stratę podatkową i nabył prawo do jej odliczenia, traci prawo do tego odliczenia w okresie, w którym stosuje opodatkowanie ryczałtem.