fbpx
niedziela, 21 kwietnia, 2024
Strona głównaInwestycjeChińczycy piszą list ws. Izery. Chcą przekonać rząd do kontynuacji inwestycji

Chińczycy piszą list ws. Izery. Chcą przekonać rząd do kontynuacji inwestycji

Chińczycy bronią inwestycji w fabrykę Izery w Jaworznie i próbują przekonać polski rząd do jej kontynuowania. W dokumencie, do którego dotarł Business Insider Polska wskazują, że od realizacji projektu zależą ogromne inwestycje motoryzacyjne.

„Fabryka w Jaworznie stanie się jednym z największych w regionie zakładów produkcji wyłącznie pojazdów elektrycznych” – zapewnia w liście do Pawła Borysa, prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju, Daniel Li, prezes Geely – jednego z największych chińskich koncernów motoryzacyjnych (właściciel m.in. marki Volvo), który jest strategicznym partnerem Izery. Chińska firma deklaruje też większe zaangażowanie w projekt, jeśli dojdzie on do skutku. Do listu dotarł portal Business Insider.

Chińczycy kuszą, rząd ma wątpliwości

Jak wskazuje Business Insider, nowy rząd ma poważne wątpliwości co do zasadności dalszych prac nad Izerą i ubiegania się o pieniądze z UE na budowę jej fabryki. Zgodnie z pierwotnym kształtem dokumentu fabryka w Jaworznie mogłaby liczyć na kilkaset milionów euro z części grantowej KPO. Bez nich prace nad zakładem będą praktycznie niemożliwe. Rząd przewiduje rewizję dokumentu, z której pomysł budowy fabryki może „wypaść”.

„To duży znak zapytania. Największy problem, tak czysto realizacyjnie, jest taki, że kamień milowy mówi o gotowości linii produkcyjnej. Tymczasem w 2024 r. nawet nie ma wbitej łopaty pod budowę fabryki. Proces inwestycyjny jest tak opóźniony, że realizacja wymogu gotowej linii do 2026 r. jest praktycznie niemożliwa” – mówiła w tym tygodniu w rozmowie z Business Insiderem Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i rozwoju regionalnego. Do Izery krytycznie odnosił się też premier Donald Tusk w tweecie na platformie X.

Koncern Geely, który miał być głównym partnerem Izery i dostawcą platformy, na jakiej powstanie samochód, liczy na to, że nowa władza w Polsce będzie jednak chciała kontynuować pomysł. Chińska firma ma aspiracje wzmacniania swojej obecności na Starym Kontynencie. Wkład w produkcję elektryków w Polsce ma być ważną częścią tego planu.

Szersza współpraca

Prezes chińskiego giganta w liście do PFR podkreśla „znaczące możliwości poszerzenia strategicznego partnerstwa” między Izerą a Geely. „Zakres współpracy między EMP i Geely obejmuje różne obszary, w tym rozwój pojazdów, licencjonowanie technologii platformy, łańcuch dostaw i wsparcie produkcyjne. Wspólnie oba zespoły osiągnęły kluczowe kamienie milowe w rozwoju produktu i zbudowały wzajemne zaufanie podczas tego procesu” – zaznacza.

Li argumentuje, że finalizacja Izery przyniesie szereg korzyści, m.in.: zatrudnienie w fabryce sięgające 7 tys. miejsc pracy i nawet 30 tys. miejsc pracy w firmach powiązanych z produkcją, napędzenie zielonej transformacji na obszarze pogórniczym, a także rozwój innowacyjności regionu.

Na stole mogą być też inne formy wejścia w projekt. „Wspólna produkcja w Jaworznie może również przyciągnąć do Polski kluczowych dostawców w łańcuchu wartości EV do Polski, takich jak baterie i duże komponenty metalowe” – pisze w liście Li. Jak dowiaduje się nieoficjalnie Business Insider, Chińczycy rozważają m.in. budowę w Polsce fabryki baterii do samochodów elektrycznych. Inwestycja miałaby jednak zależeć od tego, co ostatecznie stanie się z zakładem w Jaworznie.

Electromobility Poland, spółka odpowiedzialna za projekt Izera, przekonuje, że we współpracy z Geely zdąży z linią produkcyjną do 2026 r. „W chwili obecnej cele dotyczące uruchomienia w połowie 2026 r. nowych mocy produkcyjnych dla ok. 100 tys. samochodów elektrycznych rocznie mieszczą się w zaplanowanym harmonogramie. Wymaga to jednak szybkich decyzji związanych z zapewnieniem dalszego finansowania projektu” – twierdzi EMP. Jak dodaje – harmonogram budowy fabryki i rozwoju gamy modelowej Izery zabezpieczony jest w umowach z Geely, które są gotowe do podpisania, czekając jedynie na decyzje dotyczące finansowania.

BusinessInsider.com.pl, KR
Konrad Rajca
Konrad Rajca
Niezależny analityk i doradca, specjalista w tematyce międzynarodowej, w szczególności azjatyckiej i geopolitycznej. Konsultant Public Relations i Public Affairs. Pracował w mediach, m.in w Polskiej Agencji Prasowej i miesięczniku „Stosunki Międzynarodowe". Publikował m.in. w „Rzeczpospolitej" i „Najwyższym Czasie". Pracował także w sektorze publicznym – w Biurze Przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu i Urzędzie m.st Warszawy, gdzie był rzecznikiem prasowym Urzędu Dzielnicy Wawer m.st. Warszawy. Współpracował z Polsko-Amerykańską Fundacją Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego (PAFERE). Absolwent Instytutu Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego.

INNE Z TEJ KATEGORII

UOKiK doradza cierpliwość przy inwestowaniu

W związku ze Światowym Dniem Konsumenta Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów apeluje do Polaków o cierpliwość i ostrożność przy inwestowaniu.
2 MIN CZYTANIA

Polacy wolą oszczędzać niż inwestować

Polacy niechętnie inwestują, bo mają niski poziom wiedzy finansowej, nie ufają instytucjom finansowym, a oferta inwestycyjna nie jest dla nich przejrzysta.
2 MIN CZYTANIA

Młode Polki interesują się inwestowaniem

Większość Polek dobrze ocenia własną sytuację finansową, a młodsze kobiety są coraz bardziej zainteresowane inwestycjami.
< 1 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Przed nami Nowa Era?

Są wynalazki i przełomy, które zmieniają oblicze cywilizacji. Takim było wynalezienia koła, druku czy maszyny parowej. Dziś mówimy o przełomie związanym ze sztuczną inteligencją. Pytanie, jak bardzo zmieni ona nasz świat? Niektórzy mówią o Nowej Erze Sztucznej Inteligencji, która nastąpi – a w zasadzie już następuje – po Erze Wiary i Erze Rozumu.
5 MIN CZYTANIA

Od smartfonów po samochody. Xiaomi rozpoczęło produkcję elektryków

Chiński producent smartfonów Xiaomi wprowadził na rynek swój pierwszy samochód elektryczny. Firma ma nadzieję, że wspólny system operacyjny SU7 z telefonami, laptopami i innymi urządzeniami spodoba się klientom.
2 MIN CZYTANIA

Chiny promują tanie wesela, bo chcą poprawy dzietności

Młode pary w Chinach planujące „proste” wesela, zamiast tradycyjnych z setkami gości, stały się hitem internetu po opublikowaniu przez chiński organ rządowy zajmujący się prawami kobiet artykułu wzywającego do bardziej oszczędnych wesel. Ma się to przyczynić do zwiększenia liczby małżeństw, co ma wpłynąć na większą dzietność.
2 MIN CZYTANIA