W ostatnich latach Chiny i Rosja coraz bardziej zbliżają się gospodarczo. Jest to jednak bardzo nierównomierna współpraca. W kontekście zachodnich sankcji nałożonych na Rosję kraj ten będzie zmuszony szukać wsparcia w Pekinie. Chiny oficjalnie zapowiedziały niestosowanie się do zachodnich sankcji wobec Rosji (wcześniej największe chińskie banki mówiły o stosowaniu sankcji w transakcjach dolarowych), ale jednocześnie muszą liczyć się z relacjami z Zachodem i dbać o wiarygodność na rynkach. Po cichu liczą na osłabienie Rosji i dalsze umocnienie swojej pozycji wobec Kremla. Zobaczmy, jak w liczbach wyglądają relacje chińsko-rosyjskie.

Fot. PAP/EPA

Całkowity handel między Chinami a Rosją w zeszłym roku wzrósł – według chińskich danych celnych – o 35,9 proc., do rekordowej wartości 146,9 mld dolarów. Rosja w tej relacji służyła jako główne źródło ropy, gazu, węgla i towarów rolnych, mając nadwyżkę w handlu z Chinami. Jednak dla Chin obroty handlowe z Rosją stanowią 2 proc. ich całkowitych obrotów, a dla Rosji handel z Chinami to aż 23 proc. obrotów.

Od czasu nałożenia na Rosję sankcji przez Zachód w 2014 r. po aneksji Krymu, handel między tymi krajami wzrósł o ponad 50 proc., a Chiny stały się największym rynkiem eksportowym Rosji.

Obie strony dążyły do zwiększenia całkowitego handlu do 200 mld dolarów do 2024 r., ale zgodnie z nowym planem, ujawnionym w lutym podczas wizyty prezydenta Putina w Pekinie na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich, ma on wzrosnąć do 250 mld dolarów.

Eksport rosyjskiej ropy i gazu do Chin stale wzrasta. Rosja jest drugim co do wielkości dostawcą ropy naftowej do Chin po Arabii Saudyjskiej, z wolumenem średnio 1,59 mln baryłek dziennie w zeszłym roku, czyli 15,5 proc. chińskiego importu. Około 40 proc. dostaw przepływa rurociągiem Wschodniosyberyjskim na Oceanie Spokojnym (ESPO) o długości ponad 4 tys. kilometrów, który został sfinansowany z chińskich pożyczek o wartości 50 mld dolarów.

Rosja jest także trzecim pod względem wielkości dostawcą gazu do Pekinu, eksportując 16,5 mld m3 paliwa do Chin w 2021 r., zaspokajając około 5 proc. chińskiego zapotrzebowania. Dostawy gazociągiem Siła Syberii, który nie jest połączony z siecią rosyjskich gazociągów w kierunku zachodnim, rozpoczęły się pod koniec 2019 r. i mają wzrosnąć do 38 mld m3 rocznie do 2025 r. z 10,5 mld m3 w 2021 r. w ciągu 30 lat i osiągnąć wartości ponad 400 mld dolarów. Rosja zamierza także zbudować drugi gazociąg przez Mongolię do Chin – Siła Syberii 2 – o przepustowości 50 mld m3 rocznie. W lutym Putin ujawnił nowe rosyjskie kontrakty na ropę i gaz z Chinami o wartości szacowanej na 117,5 mld dolarów. Rosja była także drugim dostawcą węgla do Chin w 2021 r.

Handel żywnością Rosji z Chinami jest niewielki, ale rozwija się. Szczególne znaczenie odgrywa tu soja. Jej eksport do Chin wyniósł w ubiegłym roku 543 058 ton i oczekuje się, że do 2024 r. osiągnie 3,7 mln ton. W 2021 r. Chiny zatwierdziły import wołowiny z Rosji, a niedawno zezwoliły na import pszenicy ze wszystkich regionów Rosji.

Chiny są również ogromnym nabywcą drewna z Dalekiego Wschodu Rosji, w zeszłym roku wartość importu drewna i produktów z nim związanych wyniosła 4,1 mld dolarów.

Z drugiej strony Chiny sprzedają do Rosji produkty mechaniczne, maszyny i sprzęt transportowy, telefony komórkowe, samochody i produkty konsumenckie. Chiński eksport do Rosji wyniósł w zeszłym roku 67,6 mld dolarów, co oznacza wzrost o 34 proc.

Zachodnie sankcje zmusiły Rosję w ostatnich latach do szukania w Chinach możliwości inwestycyjnych, a chińskie banki państwowe pomogły Rosji sfinansować wszystko – od infrastruktury po projekty naftowe i gazowe w ramach chińskiej Inicjatywy Pasa i Szlaku. Rosja jest zdecydowanie największym odbiorcą finansowania sektora państwowego w Pekinie, zabezpieczając 107 pożyczek i kredytów eksportowych o wartości 125 mld dolarów od chińskich instytucji państwowych w latach 2000-2017 – pokazują dane z laboratorium badawczego College of William i Mary AidData.

Chiny i Rosja zaczęły wykorzystywać własne waluty do wzajemnych rozliczeń w 2010 r. i otworzyły pierwszą linię swapów walutowych w 2014 r., którą odnowiły w 2020 r. na 150 mld juanów w ciągu trzech lat. Rozliczenia w juanie stanowiły 28 proc. chińskiego eksportu do Rosji w pierwszej połowie 2021 r., w porównaniu z zaledwie 2 proc. w 2013 r. Oba kraje starają się złagodzić zależność od dolara, rozwijając własne systemy płatności transgranicznych.

W czerwcu 2021 r. waluta chińska stanowiła 13,1 proc. rezerw walutowych rosyjskiego banku centralnego, w porównaniu z zaledwie 0,1 proc. w czerwcu 2017 r., przy czym udziały dolarów w rezerwach Moskwy spadły do 16,4 proc. z 46,3 proc. w tym samym okresie.

Jak obliczyli analitycy z ANZ Research chińskie obligacje mogą stanowić obecnie prawie jedną czwartą zagranicznych aktywów aktywów rosyjskiego banku centralnego i państwowego funduszu majątkowego, co może stanowić schronienie przed zachodnimi sankcjami. Ekonomiści i stratedzy ANZ szacują wartość tych obligacji na 140 mld dolarów.

Zdaniem ekspertów Rosja mogłaby potencjalnie wykorzystać aktywa w juanach i chiński transgraniczny międzybankowy system płatności (CIPS), aby przeciwdziałać skutkom zachodnich sankcji na banki, ale według nich jest mało prawdopodobne, aby kryzys znacząco zwiększył wykorzystanie juana. „CIPS (chiński system rozliczeniowy) to głównie system rozliczeniowy RMB (juana), a ponad 80 proc. transakcji w CIPS opiera się na telegramie SWIFT. Nie jest to natychmiastowy zamiennik SWIFT” – podkreślają.

Po inwazji na Ukrainę Agencje ratingowe Fitch i Moody’s obniżyły rating kredytowy Rosji do statusu „śmieciowego”, po podobnym ruchu ze strony S&P Global w zeszłym tygodniu.

Reuters/KR

Poprzedni artykułOto negatywny scenariusz dla gospodarki według PFR
Następny artykułCzy rząd dba o interesy przedsiębiorców?