Władze Państwa Środka znacznie ograniczyły możliwość debiutów chińskich firm na zagranicznych giełdach.

Chińska Komisja Regulacyjna ds. Papierów Wartościowych oznajmiła, że przedsiębiorstwa z Państwa Środka chcące przeprowadzić pierwszą ofertę publiczną (IPO) na globalnych giełdach, będą objęte specjalną procedurą. Regulacje dotyczą nowych IPO i nie zmienią zasad działania firm już funkcjonujących na giełdach całego świata.

Jest to kolejna bariera stawiana przez Pekin rodzimym przedsiębiorstwom w pozyskiwaniu zagranicznego kapitału. Gdy w czerwcu na nowojorskiej giełdzie zadebiutował DiDi (chiński odpowiednik Ubera) od razu spotkał się z szeregiem represji ze strony chińskiego rządu. Firma kilka tygodni temu zapowiedziała, że wycofa się z parkietu w USA i przenosi swoje notowania do Hongkongu.

Jednocześnie firmy działające w branżach z listy opublikowanej przez władze Państwa Środka, będą objęte dodatkowymi ograniczeniami. Zagraniczni inwestorzy nie mogą nimi zarządzać, a suma posiadanych przez nich udziałów nie może przekroczyć 30 procent, z tego maksymalnie 10 procent może należeć do jednego podmiotu.

fortune.com