Fot. Pixabay

– Każda obiektywna osoba zobaczy, że niektórzy politycy USA sprzedają kłamstwa dyskredytujące chińskie wysiłki, jakie włożyliśmy w walkę z epidemią. Kłamstwa zmierzające do mieszania ludziom w głowach i odwracania uwagi od faktu, że nie wywiązali się ze swoich własnych obowiązków w zakresie zwalczania epidemii – powiedział we czwartek rzecznik chińskiego MSZ Geng Shuang.

Oświadczenie to zostało przedstawione jako bezpośrednia odpowiedzi na wezwanie sekretarza stanu Mike'a Pompeo do kontroli Instytutu Wirusologii w Wuhan oraz innych laboratoriów, w których chińscy naukowcy badają koronawirusy i inne patogeny. Są podejrzenia, że to w tym laboratorium rozpoczęła się pandemia, co pogłębiłoby odpowiedzialność Pekinu za kryzys, który sparaliżował ponad połowę świata.

– To nie tylko Instytut Wirusologii w Wuhan – stwierdził Pompeo. – W Chinach było wiele laboratoriów, które zajmują się tymi rzeczami. Ważne jest, aby obchodzić się w bezpieczny sposób z tymi materiałami, tak aby nie doszło do przypadkowego wycieku.

Te uwagi współgrają z podejrzeniami senatora Toma Cottona, republikanina z Arkansas i długoletniego sojusznika Pompeo. – Podczas gdy rząd chiński zaprzecza możliwości wycieku koronawirusa z laboratorium, jego działania opowiadają inną historię” – uważa Cotton. – Dowody są z pewnością poszlakowe, ale wszystko wskazuje na laboratoria w Wuhan.

Pompeo zaproponował inspekcje laboratoryjne, jednocześnie krytykując Światową Organizację Zdrowia, ponieważ nie zażądała ona jako międzynarodowa organizacja wystarczającej przejrzystości w czasie kryzysu od przedstawicieli Komunistycznej Partii Chin.

– KPCh nadal nie udostępniła próbki wirusa z Chin, co uniemożliwia śledzenie ewolucji choroby. Regulacje Światowej Organizacji Zdrowia wyraźnie zawiodły podczas tej pandemii – zaznaczył Pompeo.

Chińscy urzędnicy zaprzeczają wszelkim nieprawidłowościom, mimo wcześniejszego przyznania się do „oczywistych niedociągnięć”, takich jak kara dla lekarzy, którzy jako pierwsi próbowali bić na alarm o nowym wirusie.

– Fakty mówią głośniej niż słowa – nalegał rzecznik chińskiego MSZ. – Chiny podjęły terminowe, szybkie i skuteczne środki zapobiegania i kontroli epidemii w sposób otwarty, przejrzysty i odpowiedzialny.

Cóż, już coraz mniej ludzi na świecie daje się zwodzić tego typu zapewnieniom i całej chińskiej propagandzie.

Źródło: Washington Examiner