Największa chińska inwestycja w Europie w 2020 r. została ulokowana w Polsce – wynika z danych zebranych przez Rhodium Group. W efekcie w ubiegłym roku Chińczycy zainwestowali nad Wisłą rekordową kwotę. Od razu pojawiły się pytania, czy w takim razie powinniśmy obawiać się, że Chińczycy wykupią nasz kraj. Na razie odnotujmy tylko, że Polska dołączyła do grona najważniejszych odbiorców chińskiego kapitału na Starym Kontynencie.

W 2020 r. Chiny przegoniły USA i stały się największym odbiorcą bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) na świecie – wynika z szacunków Konferencji Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (UNCTAD). Dodatkowo PKB Chin wzrosło w IV kwartale 2020 roku o 6,5 proc., przewyższając prognozy ekspertów. Potęga Państwa Środka dotarła także do Polski.

Jak donosi portal bankier.pl, na polski rynek z przytupem weszła firma GLP, działająca w sektorze nieruchomości logistycznych. Światowy gigant miał wydać ponad miliard dolarów na aktywa Grupy Goodman w Europie Środkowo-Wschodniej. Była to największa chińska inwestycja na Starym Kontynencie w 2020 r. Z tej kwoty analitycy Rhodium blisko 800 mln dol. przyporządkowali Polsce, gdzie znajduje się 48 budynków przemysłowych i magazynowych nabytych przez GLP, co stanowi ok. 70 proc. przejętego portfolio – informował Warsaw Business Journal. Na tym jednak duże chińskie akwizycje nad Wisłą o dziwo się nie kończą. Eksperci szacują, że blisko 200 mln dol. ulokowała w Polsce inna firma z sektora nieruchomości – CGL, która nabyła od Invesco dwa centra logistyczne Amazona w Bolesławcu i Pabianicach. Analitycy Rhodium dostrzegli jeszcze jedną inwestycję – Jinan Meide miał nabyć polskiego producenta łączników do rur. Kwota transakcji jest jednak nieznana. Nie wiadomo również, jaka była wartość aż 11 inwestycji typu greenfield, w przeciwieństwie do przejęć polegających na budowie interesu “od zera” lub dokapitalizowanie stworzonego przez siebie biznesu. W poprzednich latach Rhodium informował o 3-4 takich inwestycjach rocznie. W 2020 r. na ulokowanie, niekiedy dodatkowych, środków w Polsce zdecydowali się m.in. TCL, Shanghai Electric, China Civil Engineering Group czy China State Construction Corporation.

Wprowadzone w obliczu pandemii koronawirusa obostrzenia zakłóciły trwające procesy inwestycyjne oraz zniechęciły do rozpoczynania nowych. Przejęcie nieruchomości Grupy Goodman w Europie Środkowo-Wschodniej przez GLP było co prawda największą pojedynczą inwestycją na Starym Kontynencie, ale kwota miliarda euro absolutnie nie oszałamia – w poprzednich latach rekordowe kwoty były co najmniej kilkukrotnie wyższe. Przejęcie szwajcarskiej Syngenty kosztowała ChemChina 40 mld dol. “Polski” rekord wynika więc głównie ze słabości konkurencji. Podobnie awans naszego kraju na europejskie podium. Miliard dolarów chińskich nakładów nie oszałamia także na tle łącznej wartości bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce, szacowanej przez NBP na ponad 10 mld dol. w pierwszych 11 miesiącach roku. Choć gdyby bank centralny potwierdził szacunki analityków Rhodium (co stanie się najwcześniej za około rok), udział Chińczyków okazałby się historycznie wysoki. Na same kwoty warto zerkać z przymrużeniem oka. Wartość transakcji często nie jest jawna, lecz szacowana, a czasami po prostu pozostaje nieznana. Sama liczba może być także nieco myląca – podkreśla bowiem rolę inwestycji kapitałochłonnych, premiuje przede wszystkim duże, pojedyncze akwizycje, droższe od np. budowy centrum usług dla biznesu, które tworzy jednak więcej nowych miejsc pracy. A małe inwestycje pozostają poza radarem analityków Rhodium.

Najbardziej wiarygodne dane dot. BIZ w Polsce publikuje Narodowy Bank Polski. Z tych wyliczeń wynika, że na koniec 2019 r. pod kontrolą Chińczyków znajdowały się inwestycje w Polsce o wartości 1,2 mld dol. To nieznacznie mniej od raportowanej przez Rhodium Group sumy napływów (nieuwzględniającej dezinwestycji!) z lat 2000-2019 wynoszącej 1,4 mld dol. Polska ma wiele do zaoferowania inwestorom zagranicznym – przede wszystkim jest dobrze skomunikowana i gwarantuje swobodny dostęp do bogatego unijnego rynku, pozostając przy tym krajem relatywnie taniej, wykształconej i licznej siły roboczej. Dlatego jest świetną lokalizacją dla firm chcących budować fabryki czy zakładać centra usług i świetnie wypada w rankingach największych odbiorców inwestycji typu greenfield. Prężnie rozwijają się m.in. sektor motoryzacyjny i logistyczny, dzięki czemu nowy inwestor może korzystać z już istniejącej, rozbudowanej sieci potencjalnych kontrahentów.

Źródło: bankier.pl