Coraz więcej państw ma problemy ze spłatą swojego zadłużenia wobec Chin.

Według różnych szacunków łączna wartość udzielonych przez Państwo Środka kredytów wynosi 2-5 proc. globalnego produktu krajowego brutto. Oznacza to, że władze w Pekinie są drugim największym pożyczkodawcą na świecie, a wyprzedza je tylko… Bank Światowy.

Eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego twierdzą, że według stanu na koniec 2020 roku kraje o niskim i średnim dochodzie były winne Chinom 170 miliardów dolarów. Zobowiązania 50 państw najbardziej uzależnionych od wsparcia z Pekinu sięgają 15 proc. ich PKB i 40 proc. łącznej wartości ich zadłużenia zewnętrznego.

Analitycy PIE twierdzą jednak, że swoim badaniom poddali jedynie oficjalne dane i statystyki. Jednak faktyczne kredyty innych krajów zaciągnięte w Państwie Środka mogą mieć wartość nawet dwukrotnie większą od tych publikowanych w ogólnodostępnych dokumentach.

Dotyczy to w szczególności państw afrykańskich. W pierwszych dwóch dekadach obecnego wieku z Chin popłynęło na ten kontynent 160 miliardów dolarów. Prawie wszystkie pożyczki miały termin spłaty krótszy niż 10 lat, a ich oprocentowanie wynosiło ok. 4 proc.

Ze względu na trudną sytuację gospodarczą wielu zadłużonych krajów znaczną część kredytów renegocjowano, a niektóre umorzono. Chiny często, za preferencyjne podejście w tym temacie, umacniają swoje polityczne wpływy w danym państwie.

PAP

Poprzedni artykułOdszkodowań nie będzie
Następny artykułUnia blokuje handel międzynarodowy