fbpx
niedziela, 16 czerwca, 2024
Strona głównaŚwiat„Chiny według Leszka Ślazyka”, czyli rozkodowywanie chińskich stereotypów

„Chiny według Leszka Ślazyka”, czyli rozkodowywanie chińskich stereotypów

To, że ta książka utrzymuje się na dość wysokich pozycjach w rankingach czytelnictwa można oczywiście tłumaczyć w najprostszy sposób: tematyka chińska zawsze i chętnie znajduje czytelników. Zza Wielkiego Muru nadal dociera tak niewiele klarownych i dokładnych informacji, że są one potem mitologizowane, ulegając skażeniu myśleniem ukierunkowanym wyłącznie na krytykę.

To, co się dzieje w Chinach rozważane bywa najczęściej wokół typowej triady: KPCH, czyli despotyczni komuniści – biedni, prześladowani Ujgurowie i Tybetańczycy – paskudny, totalitarny SCS (System Kontroli Społecznej). Z nacechowanym erudycją pisaniem Ślazyka jest inaczej. Po pierwsze czuje się, że mówi on o czymś, co naprawdę rozumie i w co naprawdę wierzy. Po drugie nie sili się ani na propagandowy atak, ani – z drugiej strony – na apologię systemu chińskiego. Po trzecie wreszcie (i być może najważniejsze) opis chińskiej rzeczywistości wyszedł spod pióra praktyka – przedsiębiorcy, który z Chińczykami robi interesy od ponad 25 lat. To wiele znaczy.

Autor podejmuje trudne zadanie zmierzenia się z analizą chińskiego systemu gospodarczo-społecznego, na dodatek w ujęciu historycznym oraz w nawiązaniu do uwarunkowań kulturowych. Wychodzi mu to naprawdę dobrze. Systematycznie odziera chińską rzeczywistość z panujących w krajach zachodnich stereotypów, które wynikają głównie z braku znajomości historii Chin oraz z nakładania naszych kategorii myślenia na zupełnie inne, chińskie właśnie (co nie oznacza lepsze, czy gorsze). Nie twierdzi jednak, że Chińczycy (w tym ci, którzy zajmują się biznesem) są zupełnie innymi ludźmi, niż ludzie tzw. Zachodu. Jak twierdzi, też potrafią też być leniwi, bałaganiarscy i w ogóle tacy „rozmemłani”. To jednak, co odbieramy jako „rozmemłanie” stojące w rażącej sprzeczności z duchem zachodniej przedsiębiorczości, jest pochodną nastawienia wynikającego z wychowania w kulturze konfucjańskiej czy religii taoistycznej. Chińczycy wolą nie działać niż działać pospiesznie, narażając się na błąd czy porażkę. Gdy jednak przychodzi właściwy moment, w jednej chwili się mobilizują.
Zespołowe działanie, tak charakterystyczne dla Chińczyków, nie wynika z jakiejś zaprogramowanej idei wspólnotowości, jak to przywykliśmy traktować na Zachodzie. Wynika z daleko posuniętego pragmatyzmu, bo taka jest jedna z głównych – zdaniem autora – cech Chińczyków. Z pragmatyzmu właśnie oraz z postawy ugruntowanej doświadczeniami wzmocnionymi światopoglądem bierze się chińska uległość wobec zwierzchnictwa i władzy, tylko że dawnych mandarynów zastąpili urzędnicy KPCH, a Cesarza-Niebo – „wielogłowa” Komunistyczna Partia Chin. Skuteczności jej działań na polu gospodarczym nie rozlicza opozycja (bo tej w Chinach praktycznie nie ma) czy „Bóg i historia”, ale bardzo wymierne efekty mierzone skalą sukcesów. Przy tym KPCH nie prowadzi gospodarki planowej na wzór sowiecki, tylko naprawdę „planowaną”. To oznacza, że tworzone i obwieszczane plany traktowane są niezwykle serio na każdym szczeblu ich wdrażania.
Ślazyk, analizując realizację poszczególnych planów wieloletnich KPCH, zagalopowuje się nawet twierdząc w pewnym momencie, że wszystko, co zmieniło się w Chinach na plus w ciągu ostatnich lat jest zasługą KPCH. Serio? A nie wytężonego i zbiorowego wysiłku milionów ludzi?

Ciekawe jest też to, że – zdaniem autora – nie istnieje coś takiego jak chiński „kapitalizm państwowy”. Gospodarkę tworzy żywioł prywatnego biznesu otoczonego życzliwą opieką państwową. Państwo reprezentowane przez KPCH dopilnowuje tylko, by ten żywioł nie wykipiał. Nadrzędnym zdaje się być bowiem porządek społeczny, niekoniecznie gwałtowny rozwój. Owocem zaś ma być systematyczny wzrost zamożności ludzi i – według ostatnich planów – doszusowanie wieśniaków do klasy średniej. Chiny powinny się wzmacniać przede wszystkim od wewnątrz. Służyć ma temu też zewnętrzna, międzynarodowa ich aktywność. Nie odwrotnie.

Szczególnie cennym narzędziem dla przedsiębiorcy chcącego robić interesy z Chinami może być dodatek specjalny wkomponowany w końcową część książki. Na prostych przykładach gier planszowych autor uczy, jak rozmawiać z Chińczykami oraz jak unikać typowych błędów i z powodzeniem rozwijać biznes.

Książkę zdecydowanie polecam. Pomimo że niektóre zawarte w niej wątki mogą nie tylko dawać do myślenia, ale nawet szokować sposobem objaśniania chińskiej rzeczywistości.

„Chiny według Leszka Ślazyka – Państwo Środka widziane oczami biznesmena robiącego interesy w Chinach od ponad 25 lat”, Wyd. Fronda, Warszawa 2021, str. 440

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Coraz większe obawy europejskich firm działających w Chinach

Wiele europejskich firm w Chinach boryka się z problemami. Koniunktura się chwieje, a utrzymanie się na chińskim rynku w obliczu doskonale prosperujących lokalnych przedsiębiorstw staje się coraz trudniejsze. Obawy budzi również kwestia nadmiernej zdolności produkcyjnej.
3 MIN CZYTANIA

Wskaźnik Bogactwa Narodów 2024. Sprawdź, na którym miejscu jest Polska

Warsaw Enterprise Institute opublikował IV edycję Wskaźnika Bogactwa Narodów, wyjątkowego Indeksu, który oprócz PKB mierzy także jakość wydatków publicznych. Brane są pod uwagę państwa należące do Unii Europejskiej i OECD. Miejsca na podium zajmują Irlandia, Szwajcaria oraz Norwegia, której w tym roku udało się wyprzedzić Stany Zjednoczone. Polska zajmuje dopiero 27. pozycję na 38 gospodarek i 18. pozycję w UE. Jest to wynik przyzwoity, ale nie zadowalający.
3 MIN CZYTANIA

Przerażenie w Londynie: gospodarka Polski może niebawem wyprzedzić brytyjską!

Brytyjskie media szeroko komentują słowa Donalda Tuska, który we wpisie zamieszczonym w serwisie X stwierdził, że za 5 lat Polacy będą zamożniejsi od mieszkańców Wysp Brytyjskich.
3 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak ożywić martwy parkiet nad Wisłą?

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie nie służy tak naprawdę ani inwestycjom indywidulanym, ani małym i średniej wielkości firmom. Tym pierwszym w założeniu miała dawać okazje do zysków, dla tych drugich zaś być miejscem pozyskiwania kapitału na rozwój. Tymczasem uciekają z niej zarówni mali, jak duzi.
4 MIN CZYTANIA

Jesteś „pod wpływem”? Nie ruszysz autem

Amerykańska Krajowa Administracja ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) chce wykonać zalecenie Kongresu, by wszystkie nowe auta miały zainstalowaną technologię uniemożliwiającą prowadzenie pod wpływem alkoholu.
< 1 MIN CZYTANIA

Obojętnie, co zrobimy, klimat i tak będzie się zmieniał

Nawet zupełne zaprzestanie emisji CO2 pochodzącego z przemysłu nie wpłynie na zatrzymanie zmian klimatu na Ziemi – przekonuje w zamieszczonym we „Wprost” artykule pt. „Klimat a Człowiek” prof. dr hab. inż. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN.
4 MIN CZYTANIA