Władze Chorwacji dążą do tego, aby w styczniu 2023 r. kraj wprowadził euro. Opozycyjna partia prawicowa chce, by w tej sprawie odbyło się referendum i zapowiada zbieranie podpisów pod odpowiednim wnioskiem.

Politycy znajdującej się w opozycji eurosceptycznej partii Chorwaccy Suwereniści, mającej czterech posłów, obawiają się wzrostu cen po wprowadzeniu euro. W związku z tym domagają się przeprowadzenia referendum w tej sprawie.

Aby doprowadzić do referendum na temat zmian w konstytucji, konieczne jest zebranie do 7 listopada podpisów co najmniej 10 proc. obywateli posiadających czynne prawo wyborcze, czyli 370 tys. w liczącym ponad 4 mln mieszkańców kraju.

– Naszym zdaniem decyzję w tak ważnej sprawie muszą podejmować obywatele, a nie premier czy jakikolwiek rząd – uważa poseł Marijan Pavliček, lider Chorwackich Suwerenistów.

Jak to przystało na „demokratów”, chorwacki rząd nie planuje referendum w kwestii euro, mimo że wśród Chorwatów sprawa nie jest jednoznaczna. Przyjęcie wspólnej waluty popiera ok. 45-60 proc. mieszkańców kraju.

Źródło: www.euractiv.pl