PiS walczy o to, aby jeszcze przed pierwszą turą wyborów prezydenckich Sejm mógł uchwalić sprawę dopłat do oprocentowania kredytów w ramach tarcz antykryzysowych. Senat długo nie podawał terminu „zwrotu” ustawy do Sejmu, a to stawiało pod znakiem zapytania uchwalenie ich w jak najszybszym terminie. – Mamy nadzieję, że marszałek Senatu Tomasz Grodzki nie będzie nam robił obstrukcji, jak ostatnio, ale nic nie wiemy, przygotowujemy się na najgorsze – mówił portalowi fpg24.pl szef sejmowej komisji finansów publicznych Henryk Kowalczyk.

Ustawa, gdzie funkcjonuje sprawa dopłat do oprocentowania kredytów, była przeciągana przez Senat.
– To już ponad dwa tygodnie – alarmował na naszych łamach poseł Zbigniew Girzyński z PiS, członek sejmowej komisji finansów publicznych. Wtórował mu poseł Jarosław Krajewski z tej samej komisji: – Oby Senat poszedł po rozum do głowy.

– Tylko w przypadku pierwszej tarczy Senat pracował szybko. Potem już mieliśmy obstrukcję włącznie z przesyłaniem przez ponad dzień sprawozdania komisji senackiej do Sejmu, które powinno trwać pięć minut – dodawał Girzyński.

Także szef sejmowej komisji finansów był mocno zaniepokojony tempem prac Senatu. – Nie mamy żadnej informacji o tym, kiedy prace senackie się skończą – mówił nam Kowalczyk.

Sprawa wygląda tak: w piątek jest posiedzenie Sejmu, ostatnie przed wyborami prezydenckimi. Na nim PiS planował przyjąć pakiet, w którym jest najważniejsze rozwiązanie: dopłaty do oprocentowań do kredytów dla przedsiębiorców. Sejm przegłosował rozwiązanie ponad dwa tygodnie temu, sprawa trafiła do Senatu, który długo nie zajmował się rozwiązaniami. A chodzi o to, aby jeszcze w czwartek wróciły one z powrotem do Sejmu i w najbliższy piątek zostały przyjęte.

PiS był bardzo zdeterminowany w walce o swoje propozycje. Jak powiedział nam Kowalczyk, jeśli Senat doprowadziłby do obstrukcji, PiS nie wykluczał dodatkowego, specjalnego jednodniowego posiedzenia Sejmu jeszcze przed wyborami prezydenckimi. – Bierzemy pod uwagę szybkie posiedzenie w przyszłym tygodniu, bo sprawy są naprawdę ważne – powiedział nam Kowalczyk.

Szef sejmowej komisji budżetu z PO senator Kazimierz Kleina zapewnił we wtorek późnym popołudniem portal fpg24.pl, że Senat tak poprowadzi prace, aby ustawy mogły zostać przegłosowane w piątek. Ale posłowie PiS mówią, że i tak nie dowierzają, więc na wszelki wypadek nie wykluczają zwołania dodatkowego posiedzenia Sejmu.