Jednego z głównych „segregatorów sanitarnych” oraz pomysłodawcy wprowadzenia certyfikatów uprawniających do korzystania z usług turystycznych oraz gastronomicznych wyłącznie przez tak zwanych wyszczepionych, czyli Jarosława Gowina, „mamy już z głowy”. Zostali jednak inni. Nie tylko politycy, ale czereda „ekspertów”, rozgrzanych dziennikarzy oraz wystraszonych i zdezorientowanych ludzi.

Pixabay

Wszyscy aż przebierają nogami, by wreszcie przyszła zapowiadana od miesięcy czwarta fala „jeszcze straszliwszego koronawirusa”. Po to, by można było wprowadzić tak cenione lockdowny i pognoić niebezpiecznych dla otoczenia antyszczepionkowców oraz wszystkich innych przeciwników „obostrzeń”.

Dowodów na skuteczność lockdownów w walce z COVID-19, jedną z najłagodniejszych epidemii w historii ludzkości, za to najbardziej rozdmuchaną i manipulowaną, nie ma żadnych.
Przykłady takich krajów i regionów jak Szwecja, Floryda, Białoruś, Nikaragua czy Tanzania pokazują niezbicie, że epidemia wygasa przede wszystkim w sposób naturalny. Bez paraliżowania gospodarki. Bez dewastowania służby zdrowia. Wreszcie – bez setek tysięcy ofiar izolacji domowej i braku dostępu do powszechnego lecznictwa.
Przy tym istnieje luźny i precyzyjnie niedookreślony związek pomiędzy tym właściwym poziomem wyszczepień, a uzyskaniem odporności populacyjnej. Nawet najtęższe głowy nie są w stanie go zdefiniować, szczególnie w sytuacji, gdy wirus mutuje, a skuteczność preparatów szczepionkowych – mówiąc oględnie – jest bardzo różna.

Czymkolwiek jest COVID-19 w rzeczywistości i w cokolwiek mutuje, dziś już wiemy, że blokowanie gospodarki nie pomaga. Wręcz odwrotnie! Umieszczenie całej populacji w areszcie domowym uderza rykoszetem w system zdrowia publicznego, w tym psychicznego. Rozmontowuje edukację młodych oraz rozkłada struktury społeczne i rodzinne.
Jak należałoby nazwać takie działania? Jak określić odpowiedzialność prominentów za nie?

Blokady generują także ubóstwo

Szczególnie dotkliwe szkody powstają właśnie przez zamykanie przedsiębiorstw i zwalnianie ludzi, a także przez ograniczanie dostępu do opieki zdrowotnej, czego efektem jest opóźnianie stawiania diagnoz i leczenia, w tym operacyjnego.
Coraz częściej słyszymy od psychiatrów o narastających wręcz wykładniczo epizodach depresyjnych w społecznościach potraktowanych lockdownami.

Dodatkowo blokady gospodarek powiększają jeszcze obszary biedy:
„My w Światowej Organizacji Zdrowia nie opowiadamy się za blokowaniem jako głównym środkiem kontroli wirusa […]. Wystarczy spojrzeć na to, co stało się z branżą turystyczną oraz co dzieje się z małymi gospodarstwami rolnymi […]. Spodziewamy się też podwojenia do przyszłego roku światowego ubóstwa” – mówił jeszcze w październiku ubiegłego roku dr David Nabarro, specjalny wysłannik Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ds. Covid-19.
Dziś dodaje, że WHO spodziewa się podwojenia liczby niedożywionych dzieci. „To straszna, upiorna globalna katastrofa. Pandemia tego nie zrobiła, zrobiły to blokady” – uważa Nabarro. Ma absolutną rację.

Pomiędzy błędem a zbrodnią

Dziennikarze głównego nurtu, nawet ci niesprzyjający władzy z powodu wypisanej na redakcyjnym sztandarze innej orientacji politycznej, niechętnie i rzadko mówią o „zbrodniach władzy”. Jeśli już, to wolą pisać i mówić o „błędnych osądach”, „błędach” lub „niekompetencji” rządzących. Ulubione sformułowania to „rząd wpadł w panikę” lub „przesadnie zareagował”, „pomylił się”.
Prawda jest taka, że ​​rząd się nie pomylił. Trudno mówić w kategoriach pomyłki o setkach absurdów i nagromadzeniu okrucieństw podczas reagowania polityków na ostatni koronakryzys. Aż nadto dobrze widać tu znamiona planowego działania.

Czas pokaże, kto miał rację. Czy zarządzający „pandemią”, czy może jednak ośmieszani, a ostatnio także straszeni na różne sposoby oraz prowokowani teoretycy „teorii spiskowych”? Jakakolwiek czeka nas przyszłość, oby posłużyła, a nie kolejny raz zaszkodziła firmom i gospodarce.

Wykres nr 1 (źródło: Financial Times): Szwecja bez lockdownu, Wielka Brytania z lockdownem (zgony z powodu COVID-19).

Wykres nr 2 (źródło: Financial Times): Floryda bez lockdownu, Kalifornia – z lockdownem (zgony z powodu COVID-19).