NULL

A jest się do czego przygotowywać, uchwalony przez parlament i podpisany przez prezydenta dokument liczy ponad 600 artykułów i wprowadza szereg nowych rozwiązań. Warto wymienić choćby obowiązek umieszczania odpowiednich procedur waloryzacyjnych w kontraktach trwających ponad 12 miesięcy, konieczność partycypacji zamawiającego w kosztach realizacji zamówienia poprzez przedpłaty i zaliczki, publikację przez prezesa Urzędu Zamówień Publicznych katalogu klauzul abuzywnych (niedozwolonych), które nie mają prawa znaleźć się w umowach o zamówienie publiczne. Niższa ma być także opłata pobierana w związku z wniesieniem do sądu skargi na orzeczenie Krajowej Izby Odwoławczej. Te zaś rozpatrywać ma wyspecjalizowany tylko w tych sprawach sąd. Niezmiernie istotne jest wprowadzenie uproszczonej procedury przetargowej dla zamówień poniżej progów unijnych. To bardzo ważne zmiany, na które uczestnicy rynku zamówień publicznych czekali od lat. Obecnie bowiem rynek ten nie działa tak jak powinien, w ponad 40 procentach przetargów występuje jedynie jeden oferent, średnia ofert na przetarg wynosi niespełna 2,4.

Wszystko to sprawia, że pod tym względem jesteśmy w ogonie państw Unii Europejskiej. A przecież państwo przeznacza na zakupy realizowane w trybie zamówień publicznych ponad 200 miliardów złotych rocznie. To kolosalna kwota. Jeśli jest wydatkowana efektywnie przyczynić się możne do znacznej poprawy jakości usług publicznych dostarczanych przez państwo. Dodatkowo jej mądre wydatkowanie stanowić powinno poważny impuls prorozwojowy dla firm, szczególnie tych małych i średnich, w których dominuje przecież polski kapitał.

Uchwalenie przepisów to jedno, drugie to ich umiejętne stosowanie, tak aby nie okazało się potem, że wiele dobrych rozwiązań prawnych nie przenosi się na praktykę. Do nadchodzących zmian trzeba starannie przygotować uczestników rynku zamówień publicznych, tak zamawiających jak i wykonawców. Dlatego na wejście w życie ustawy trzeba poczekań ponad dwanaście miesięcy, do początku 2021 roku. Z deklaracji Urzędu Zamówień Publicznych wynika, że będzie to okres solidnie przepracowany, a zainteresowani uzyskają dostęp do solidnej dawki wiedzy, którą UZP zamierza upowszechniać np. poprzez szkolenia w formie webinarów. Urząd planuje także przygotować komentarz do nowej ustawy, którym będzie się można następnie posiłkować przy jej stosowaniu.

Z kolei Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii zapowiada, że kiedy już nowe regulacje zaczną obowiązywać resort będzie się bacznie przyglądał czy przyniosły spodziewany efekt. Pozostaje mieć nadzieje, że powodów do zmian w przepisach szybko nie będzie. Aby się ona ziściła należy jeszcze raz podkreślić, że czas jaki został do wejścia w życie ustawy trzeba dobrze wykorzystać. To apel zarówno do zamawiających jak i do wykonawców. Warto aby wszyscy zainteresowani nie zwlekali z zapoznawaniem się z przyjętym prawem i ułatwieniami, które ono wprowadza. Jeśli tak będzie, nowe przepisy mogą przynieść korzyść całej polskiej gospodarce.