W minionym roku wydano aż 713 decyzji na 37,1 mld złotych o wsparciu inwestycji w specjalnych strefach ekonomicznych (SSE). Z pieniędzy tych skorzystało nawet nieco więcej firm małych i średnich niż dużych. Niewątpliwie przyczyniło się do tego uelastycznienie możliwości uzyskania wsparcia poprzez stworzenie, cztery lata temu, Polskiej Strefy Inwestycji (PSI) i nadanie jej przyjaznych firmom uprawnień.

Fot. KSSE.com.pl

Obecnie przedsiębiorcy działający w specjalnych strefach ekonomicznych nie muszą już wykazywać siedziby firmy w konkretnej lokalizacji. To dodatkowo zachęca je do aktywności w ramach SSE. Chwalimy rząd: dzięki wprowadzeniu nowych przepisów firmy mają możliwość uzyskania zwolnienia z podatku CIT lub PIT na terenie całej Polski na dwanaście lat oraz aż na piętnaście, jeśli realizują projekty w granicach tej samej SSE, w której mają swoją siedzibę.

Podczas gdy dla dużych firm wysokość pomocy publicznej sięgała zaledwie 30 proc., to dla średnich i małych odpowiednio aż 40 i 50 proc.

Ze zwolnień podatkowych w specjalnych strefach ekonomicznych korzystali przede wszystkim przedsiębiorcy realizujący projekty przemysłowe (była to np. budowa nowego zakładu dla przedsiębiorstwa) oraz firmy oferujące nowoczesne usługi dla biznesu, związane np. z oprogramowaniem i doradztwem w zakresie informatyki i usług powiązanych, z audytem finansowym czy usługami rachunkowo-księgowymi.

Blisko 74 miliardy złotych inwestycji

W ramach Polskiej Strefy Inwestycji, od września 2018 do końca 2021 r., wydano łącznie 1521 decyzji o wsparciu na 73,4 mld złotych deklarowanej wartości inwestycji, czemu towarzyszyła także deklaracja otwarcia 31 569 nowych miejsc pracy. Rekordowy był rok 2021, w którym wydano 713 decyzji o wsparciu o wartości inwestycji 37,1 mld złotych (z jednoczesną deklaracją stworzenia 16 831 nowych miejsc pracy).

Liderami pod względem liczby wspartych inwestycji są: Katowicka SSE, Kostrzyńsko-Słubicka SSE i Wałbrzyska SSE, które skupiły łącznie 31 proc. projektów inwestycyjnych i 42 proc. wartości inwestycji w ramach PSI w 2021 roku. Do końca 2021 r. te trzy strefy wydały decyzje o wsparciu 219 projektów i zatwierdzeniu inwestycji o wartości 15,4 mld złotych.

Coraz więcej firm mniejszych oraz polskich

Wielu przedsiębiorców z sektora MŚP nadal uważa, że specjalne strefy ekonomiczne są dobrym miejscem do inwestycji wyłącznie dla międzynarodowych koncernów. Liczby jednak wskazują, że z SSE korzysta coraz więcej małych i średnich firm. Przykładowo: Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna (KSSE) wydała aż 52 pozytywne decyzje o wsparciu dla firm z sektora MŚP, czyli ponad połowę wszystkich zgód w Polsce. W ciągu ostatnich siedmiu lat inwestujące w KSSE małe, mikro i średnie firmy uzyskały niemal 300 milionów złotych wsparcia. Nie da się więc ukryć, że dzięki nowym przepisom dotyczącym SSE, które weszły w życie z początkiem tego roku, mniejsze firmy uzyskały lepsze warunki do inwestowania. Co cieszy szczególnie – niemal 60 proc. inwestorów to firmy z polskim kapitałem. Przy odpowiednio sprofilowanych inwestycjach firm, przy niewielkich nakładach inwestycyjnych i właściwym poziomie spodziewanej stopy zwrotu, uzyskanie decyzji o wsparciu pozwala przedsiębiorcom uzyskać korzyść porównywalną do otrzymania dużego grantu.

– Od 2018 roku nie mieliśmy praktycznie ani jednego tygodnia, w którym nie byłby rozpatrywany wniosek o wydanie decyzji o wsparciu. Składa się na to m.in. zwolnienie z podatku CIT/PIT czy pomoc w załatwianiu formalności. Firmy z sektora MŚP coraz częściej korzystają z oferty specjalnych stref ekonomicznych, bo zauważyły, że to po prostu bardzo dobre miejsce na rozwój ich biznesu – podkreśla dr Janusz Michałek, prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej SA (KSSE).
– Udało nam się dotrzeć z naszą ofertą do znacznej liczby firm, które z tych powodów zdecydowały się na złożenie wniosku o udzielenie decyzji o wsparciu. Szczególnie cieszy to, że coraz częściej zachęcamy do inwestycji firmy w lokalizacjach, które do tej pory znajdowały się poza zasięgiem SSE – dodaje dr Janusz Michałek.

W co przedsiębiorcy inwestują?

Nowe aktywności MŚP w specjalnych strefach ekonomicznych przybierają postać inwestycji w rzeczowe aktywa trwałe i wartości niematerialne i prawne związane z założeniem nowego przedsiębiorstwa, w zwiększenie zdolności produkcyjnej istniejącego przedsiębiorstwa – także poprzez dywersyfikację jego produkcji czy wprowadzanie na rynek produktów uprzednio nieprodukowanych. Przedsiębiorcy wykorzystują też strefy do zasadniczej zmiany dotyczącej procesu produkcyjnego, a nawet do przejmowania aktywów innych firm, które bankrutują i weszły już na ścieżkę upadłości.

Wygląda na to – i przyznać to musimy – że wyśmiewana swego czasu decyzja utworzenia z całej Polski specjalnej strefy ekonomicznej była słuszna. Zaowocowała wyraźnym wzrostem inwestycji polskich, małych i średnich firm, co dostarcza solidną dawkę optymizmu w świecie pełnym złych i zasmucających wiadomości.

Poprzedni artykułORLEN ma pomysł, jak chronić Polskę przed szokami cenowymi
Następny artykułWysokie koszty hamują rozwój polskich firm