fbpx
piątek, 1 marca, 2024
Strona głównaFelietonCzas na chwilę spokoju, czyli felieton optymistyczny

Czas na chwilę spokoju, czyli felieton optymistyczny

Czas na chwilę spokoju. Kampania wyborcza czasowo zawieszona. Cieszmy się tą chwilą, bo nim śnieg stopnieje, zostaniemy znów wprowadzeni w stan histerycznej polaryzacji. Korzystając z tego momentu, warto dokonać kilku trzeźwych ocen. Szczególnie stanu gospodarki.

A ta gospodarka radzi sobie, i to pomimo niż dzięki politykom. Niskie bezrobocie, ponownie rosnące płace realne, perspektywy wzrostu PKB. Poza ciągle podwyższoną inflacją, wskaźniki świecą się delikatnie na zielono. Nie jest więc tak źle, jak mówi opozycja, ani tak dobrze, jak przekonuje odchodzący rząd. Jest w porządku.

Przez ostatnie trzy dekady idziemy naszym polskim konsekwentnym szlakiem wzrostu. Minione 33 lata naszej historii to najlepszy czas w dziejach Rzeczypospolitej. Zmieniające się co kadencję lub dwie rządy tego nie zmieniają. Każdego dnia narzekamy na rządzącą nami od upadku komunizmu elitę. Tak, jest na co narzekać, ale jednego nie można im odmówić, swoimi mniej lub bardziej głupimi pomysłami nie psują (lub nie są w stanie popsuć) trendu rozwojowego dla naszego kraju.

Zajęci bieżącymi sprawami, wciągani w ostry teatr polityczny, bombardowani negatywnym przekazem przez media, nie doceniamy czasu sukcesu, którego jesteśmy naocznymi świadkami i… beneficjentami. Tak. W kraju żyje się lepiej. Rekordowy poziom PKB, siły nabywczej czy niskiego bezrobocia są tego dowodami. Doskonalimy instytucje i usługi publiczne (z przejściowymi epizodami pogorszenia ich jakości), ograniczyliśmy korupcję, poprawia się jakość kapitału społecznego, ulepszamy infrastrukturę, korzystamy z niej, ciesząc się możliwościami w zasadzie niczym nieskrępowanego podróżowania i wolności.

Od momentu transformacji gospodarczej nasz kraj stał się liderem wzrostu w Europie. Przyczyn tego stanu rzeczy jest kilka. Pierwsza to niska baza, od której startowaliśmy. Wszak Polska Ludowa nie była prymusem w bloku gospodarek socjalistycznych. Nie była prymusem komunizmu także pod tym względem, że 20 proc. ówczesnego PKB było tworzone de facto przez sektor prywatny w postaci rolników, rzemieślników czy różnego rodzaju cinkciarzy, co było unikatowe jak na komusze standardy. I ten właśnie element pozwolił nam kultywować w narodzie tradycje pro przedsiębiorcze.

Oczywiście, są jak zawsze przegrani – osoby w trudzie i znoju wiążące koniec z końcem, pokrzywdzeni przez system, osoby wykluczone. Z tym problemem trzeba walczyć, ale to zjawisko występuje zawsze jako zjawisko (jakkolwiek darwinistycznie to nie zabrzmi) naturalne w każdym rozkładzie normalnym dóbr czy zjawisk. Występuje także w najlepszych systemach i gospodarkach. Ale niech skrajne odcięcie nie przyćmiewa pozytywnej oceny ostatnich dekad.

Nasza narodowa natura malkontenctwa nie pozwala nam tego doceniać. Z drugiej strony może to dobrze. Będąc wiecznie niezadowolonymi, dążymy do ciągłego doskonalenia, wprowadzania zmian, ambitnego celu. Chcemy, by było jeszcze lepiej. To ten głód, to nienasycenie jest motorem wzrostu naszego kraju. A ten już dziś jest najbogatszy w swojej historii. To nie huraoptymizm, to fakty. I oby nikt nam tego nie popsuł.

Piotr Palutkiewicz

Każdy felietonista FPG24.PL prezentuje własne poglądy i opinie

Piotr Palutkiewicz
Piotr Palutkiewicz
Ekonomista. Wiceprezes Warsaw Enterprise Institute. Absolwent Grand Valley State University (dyplom MPA), Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie oraz Newcastle Business School. Członek Rady Działalności Pożytku Publicznego. Współzałożyciel i były Prezes Zarządu Instytutu Gospodarczego i Konsumenckiego Instigos. Ekspert i menadżer w wielu organizacjach pozarządowych. Posiada szerokie doświadczenie biznesowe m.in. w bankowości, energetyce i mediach oraz jako konsultant w licznych branżach. Publicysta i komentator gospodarczy.

INNE Z TEJ KATEGORII

Prawda jak wino potrzebuje czasu

To nie polityka tylko w dużej mierze ekonomia zadecydowała o kierunku, w jakim rozwija się konflikt rosyjsko-ukraiński. Ekonomia wojny i wojenna ekonomia. I tutaj musimy zmierzyć się z prawdą dotyczącą m.in. stanu rosyjskiej gospodarki. Prawdą, która stoi w opozycji do opinii, jakimi karmiliśmy się na długo przed wybuchem pełnoskalowej wojny.
6 MIN CZYTANIA

Wiosna i wybory samorządowe

Samorządy terytorialne – jak się okazuje – są zadłużone na 90 mld zł, z czego za połowę długu odpowiadają miasta, zwłaszcza te na prawach powiatu. Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że nasi Umiłowani Przywódcy ze szczebla samorządowego pragną przychylić swemu ludowi nieba, a wiadomo, że czegoś takiego za darmo się nie zrobi.
5 MIN CZYTANIA

Awaria na kwadrans i godzina na W

Jesteśmy mistrzami prowizorki, jesteśmy świetni w improwizowaniu, jesteśmy czempionami w solidarności. Ale skoro w podatkach płacimy za zorganizowanie nam obrony cywilnej, to powinniśmy tę obronę mieć.
4 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Nie zgrzeszmy zaniedbaniem

Uderzenie w gotówkę to nie tylko uderzenie w nasze kieszenie z tytułu opłat i prowizji na rzecz instytucji finansowych. To także podkopanie fundamentów naszej wolności i prywatności.
3 MIN CZYTANIA

Politycy szczęścia nie dają

W minionych wiekach elity rządzące nadały ludowi wolność kosztem swojego wpływu. Dziś kolejne pokolenie przynosi im pod drzwi pałaców wartości, o które walczyły poprzednie generacje.
3 MIN CZYTANIA

Zobacz, jaka piękna tęcza! A jaki piękny orzeł! I nie przeszkadzaj

Wszystko wygląda na to, że polski sektor publiczny czeka w najbliższych miesiącach wiele zmian. Zmienią się przede wszystkim ludzie, zmieni się narracja polityczna i hasła na sztandarach. Być może będzie bardziej tęczowo niż biało-czerwono. Jedno natomiast na pewno się nie zmieni. Apetyt rządu na więcej pieniędzy w budżecie państwa.
3 MIN CZYTANIA