Fot. Pixabay

Po tym, jak koronawirus rozprzestrzenił się we Włoszech, dziesiątkując populację tego kraju w podeszłym wieku, Chiny zadeklarowały, że przekażą Włochom środki ochrony osobistej, aby pomóc im w walce z wirusem. Wśród darów, które trafiły w marcu do Włoch, znalazły się m.in. maseczki, respiratory, zestawy testów czy kombinezony ochronne. Najpierw 30 ton pomocy medycznej przyleciało z Państwa Środka do Rzymu, potem 10 ton trafiło jeszcze do Mediolanu.

Okazuje się jednak, że Chiny nie przekazały tego sprzętu za darmo, ale go sprzedały. Starszy urzędnik administracji prezydenta USA Donalda Trumpa powiedział magazynowi “The Spectator”, że Chiny wręcz zmusiły Włochy do odkupienia środków ochrony osobistej, które ci przekazali Chinom podczas pierwszej fazy epidemii koronawirusa w Państwie Środka.

– Zanim wirus uderzył w Europę, Włochy wysłały do Chin mnóstwo środków ochrony osobistej, aby pomóc Chinom w ochronie własnej populacji – mówi urzędnik administracji Trumpa – Następnie Chiny wysłały włoskie środki ochrony osobistej z powrotem do Włoch – niektóre z nich, nie wszystkie… i obciążyły je za to finansowo – dodał.

“The Spectator” zwraca uwagę, że np. wiele produktów medycznych, które Chiny sprzedały innym krajom w celu walki z koronawirusem, było wadliwych. Np. Hiszpania musiała zwrócić do Chin 50 tys. zestawów do szybkiego testowania, bo okazało się, że nie działają one prawidłowo.