Raz po raz rząd podejmuje działania, by wzmocnić słabą generalnie pozycję małych i średnich przedsiębiorstw na rynku zamówień publicznych. Sygnalizują je także urzędnicy osieroconego właśnie na stanowisku ministra Ministerstwa Rozwoju i Technologii. Intencje wydają się być dobre: właściwie prowadzona polityka zakupowa państwa ma sprzyjać polskim MŚP.

RobbieWi/Pixabay

Cały czas chodzi o zwiększenie nadal relatywnie niskiego udziału polskich firm – szczególnie tych rozwijających interesujące innowacje technologiczne – w zamówieniach publicznych. Cały czas chodzi też o to, by w przetargu nie było decydujące jedynie to, kto zaoferował najniższą cenę i ma bardziej znaną, globalną markę.

Promowana przez resort technologii certyfikacja wykonawców zamówień publicznych ma rozszerzyć dostęp sektora małych i średnich przedsiębiorstw do zamówień publicznych. Ministerstwo Rozwoju i Technologii skierowało 15 marca tego roku do konsultacji tak zwaną „Zieloną księgę certyfikacji zamówień publicznych”.

Preferencje dla MŚP

Polityka zakupowa państwa ma pomóc zarządzać zakupami sektora publicznego w Polsce w taki sposób, by nie tylko eliminować korupcję, ale by rynek zamówień publicznych był efektywny i oszczędny.

– Polityka zakupowa zachęca zamawiających, aby preferowali małe i średnie przedsiębiorstwa i uwzględniali potrzeby rynku lokalnego. Wspiera sektor MŚP w realizacji zamówień – wyraził przekonanie w rozmowie z WNP.pl wiceminister rozwoju i technologii Mariusz Jerzy Golecki. –Tworzenie silnego i stabilnego sektora MŚP, którego potrzeby i możliwości są szeroko uwzględniane przez instytucje publiczne, to droga do wzmacniania polskiej gospodarki – dodał.

Rząd ustami swoich urzędników raz po raz deklaruje, że promowane mają być zamówienia wspierające innowacyjność, energooszczędność i ekologię – np. żywność wysokiej jakości, urządzenia energooszczędne, ekologicznie wyprodukowany sprzęt. Oczywiście wszystko to jak najbardziej z udziałem polskich małych i średnich przedsiębiorstw.

Czym jest „polityka zakupowa państwa”?

Już od 1 stycznia 2021 roku obowiązuje znowelizowana ustawa Prawo zamówień publicznych (pisaliśmy o tym szczegółowo na łamach naszego miesięcznika oraz między innymi tu: https://fpg24.pl/nowe-prawo-zamowien-publicznych-rewolucja-warta-200-mld-zlotych/). Z ustawy tej wynika także, że wydatkowanie środków publicznych poprzez zamówienia publiczne ma łączyć się z realizacją celów strategicznych państwa. Jeśli jednym z tych celów jest rzeczywiście wzmacnianie przedsiębiorców, to deklarowana polityka zakupowa powinna znaleźć swoje uzewnętrznienie w kolejnych przepisach wykonawczych, ułatwiających przedsiębiorcom możliwość startu i bycia konkurencyjnym w przetargach publicznych (więcej informacji w: https://fpg24.pl/otworzmy-rynek-zamowien-publicznych-dla-polskich-msp-jak-najszybciej/).

Co roku blisko 200 mld zł trafia do przedsiębiorców wykonujących zlecenia różnych instytucji. To stanowi aż 10 proc. polskiego PKB. Rozwój gospodarki opartej o innowacje wymaga zwiększenia w niej udziału (pod względem wartości zleceń) polskich firm. Dopiero to będzie świadczyć o tym, że działania legislatorów oraz rządu kończą się wymiernym i pozytywnym rezultatem.

Poprzedni artykułAustralia zaniepokojona działaniami Chin na wyspach Pacyfiku
Następny artykułW strefie euro ceny rosną w rekordowym tempie. Najlepiej w czasie wojny radzą sobie gospodarki… Niemiec i Francji