Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys twierdzi, że polska gospodarka jest w stanie udźwignąć zwiększone wydatki obronne.

Pixabay.com

Prezes PFR odniósł się w ten sposób do zapowiedzi rządu, który chce tak zmienić konstytucję, aby pozwolić m.in. na wyłączenia z reguły finansowej wydatków na armię, aby zabezpieczyć się przed ewentualnymi działaniami Rosji.

— Polska jako kraj członkowski NATO jest częścią najsilniejszego sojuszu wojskowego na świecie, ale sami musimy wnieść swój wkład w siłę NATO — powiedział w rozmowie z PAP Paweł Borys. — Skala polskiego PKB wartego ponad 600 mld dolarów powoduje, że stać nas na sfinansowanie wydatków obronnych. PKB Rosji jest obecnie zaledwie niewiele ponad dwa razy większy niż Polski. Ponadto nasz potencjał ekonomiczny rośnie, a Rosji szybko spada i to on decyduje w długim terminie o możliwości do sfinansowania wydatków obronnych — dodał.

Podkreślił on, że w obecnej sytuacji Polska musi błyskawicznie się wzmocnić, aby odstraszyć Putina i Rosję, ponieważ znaleźliśmy się w najpoważniejszej sytuacji w zakresie bezpieczeństwa od drugiej wojny światowej. Na szczęście – w jego opinii – polska gospodarka dobrze poradziła sobie z wyjściem z pandemii, a dobra koniunktura i odrobienie strat z ostatnich dwóch lat sprawiła, że dzisiaj dług publiczny stanowi dla nas mniejsze ryzyko.

Według danych SIPRI, szwedzkiego instytutu badającego kwestie konfliktu i współpracy, w 2020 r. Polska przeznaczyła na siły zbrojne 13 mld dolarów i zajęła pod tym względem dziewiętnaste miejsce na świecie. Jednocześnie polskie wydatki na armię stanowiły tamtego roku 39 proc. budżetu wojskowego w Europie Środkowej. W porównaniu do 2011 r. nasze wydatki na wojsko wzrosły aż o 60 proc. Dla porównania w 2020 r. najwięcej na wojsko wydały Stany Zjednoczone, bo 778 mld dolarów, a Rosja była czwarta z wydatkami niespełna 62 mld dolarów.

PAP, JW

Poprzedni artykułLinia swapowa Polski z Ukrainą i ukłon w stronę uchodźców
Następny artykułOrlen przekazał Ukraińcom zestawy internetu satelitarnego Muska