fbpx
niedziela, 14 lipca, 2024
Strona głównaForum inwestycjiCzy susza znów uderzy w polską gospodarkę?

Czy susza znów uderzy w polską gospodarkę?

W ostatnich latach polskich rolników prześladuje powracające widmo suszy. Niedobory wody mają fatalny wpływ na stan upraw i zmuszają rząd do wypłaty odszkodowań liczonych w miliardach złotych. O ile nie można powiedzieć, że gospodarze pozostawieni są sami sobie, o tyle podkreślić należy, że problem walki z suszą rolniczą rozwiązać należy przy pomocy inwestycji mających na celu zwiększenie poziomu retencji wodnej. Wiele z nich jest już realizowanych w ramach wielu rządowych programów, ale to zaledwie – nomen omen – kropla w morzu potrzeb.

Blisko 70 proc. powierzchni naszej planety stanowią morza i oceany. Oznacza to po prostu, że ogromna większość wody na ziemi jest słona. Istnieją oczywiście systemy odsalania wody, ale wciąż pozostają one stosunkowo drogie i często – jeszcze – nieopłacalne. Zaledwie 3 proc. wody zgromadzonej na ziemi to słodka i zdatna do picia woda, która zgrupowana jest w zbiornikach powierzchniowych i podziemnych.

Mało tego. Prawie 70 proc. z rzeczonych trzech stanowi woda zgromadzona w pokrywie lodowej na biegunach. 1/3 z tych samych 3 proc. to woda pochodząca ze źródeł podziemnych, a jeziora i rzeki to raptem około 1 proc. zasobów wody pitnej. To wciąż ogromne ilości, o ile potrafi się wspomagać gromadzenie wody, czyli retencję, a z tym w Polsce wciąż jest krucho.

Znikome możliwości retencyjne

Problemem Polski nie jest bynajmniej uboga sieć rzek, jezior czy wód podziemnych – tych mamy pod dostatkiem. Pokutującym problemem, który wziął się z realizowanych przed dekadami programów „osuszania kraju”, są znikome możliwości retencyjne. Ich efektem są wskaźniki średniej ilości wody przypadającej na jednego mieszkańca. W Europie jest to przeszło 5 tys. m3, w Polsce natomiast zaledwie 1,8 tys. m3. Mamy bez mała tyle wody do rozdysponowania co Egipt. W czasie suszy – czyli w  zasadzie co roku – jest jeszcze gorzej, bo Polacy dysponują wówczas – w przeliczeniu – zaledwie 1,1 m3 wody na osobę.

Z badań Wód Polskich wynika wprost, że rokrocznie suszą zagrożonych jest w Polsce choćby niemal połowa terenów rolniczych. Zaostrzenie się problemów krajowego bilansu wodnego w ostatnich latach spowodowało, że tylko w ubiegłym roku susza dotknęła aż 90 proc. obszaru naszego kraju. To fatalne dane.

Największy deficyt wody

Jednostką odpowiedzialną za dostarczanie cyklicznych raportów na temat stanu zasobów wodnych jest Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa Państwowy Instytut Badawczy w Puławach. Z najnowszej analizy wynika, że największe deficyty wody odnotowują dziś Pobrzeże Szczecińskie oraz centralna część Pojezierza Zachodniopomorskiego. Nie jest to sytuacja dramatyczna, bo choć w wielu częściach kraju notuje się nieznaczne niedobory, w innych mamy jej nadmiar.

Analiza IUNG PIB wskazuje, że w ostatnim okresie raportowania obejmującym okres od początku kwietnia do końca maja, susze rolniczą stwierdzono na terytorium województwa zachodniopomorskiego. Sytuacja nie jest zła, ale brak opadów i wysokie temperatury mogą znacznie zmienić obecny stan rzeczy.

Program Rozwoju Retencji

Od kilku lat rząd realizuje narodowy Program Rozwoju Retencji. Skupia się on zarówno na wielkich inwestycjach, takich jak budowie stopnia wodnego w Siarzewie, ale także szeregu mniejszych inwestycji – z naciskiem na dofinansowanie tak zwanej małej retencji, która –trzeba przyznać – wreszcie drgnęła. Trudno jednak nadrobić lata zaniechań poprzednich rządów w krótkim okresie.

Dziś poziom retencji w Polsce wynosi 6,5 proc. To mało. Perspektywa obejmująca okres do roku 2027 i uwzględniająca liczne inwestycje wodne zakłada, że wskaźnik ten wzrośnie do 15 proc. Niby ponad dwukrotnie więcej niż dziś, ale jednak wciąż będziemy wypadać blado na tle choćby państw Europy Zachodniej – dla porównania w Hiszpanii ten sam wskaźnik wynosi… 40 proc.

Polska mogłaby szybciej dogonić europejską czołówkę, gdyby zaczęła racjonalnie sięgać po zasoby wód podziemnych, które w naszym kraju są naprawdę ogromne. Jednak nie wszystko na raz.

Już dziś Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie może pochwalić się ukończeniem wielu kluczowych z punktu widzenia bezpieczeństwa wodnego inwestycji. Wiele z nich jest także właśnie realizowanych. Mówimy to o wartych miliardy złotych budowach takich jak wspomniany stopień wodny Siarzewo, ale także stopień wodny Malczyce, polder Racibórz Dolny, zbiornik w miejscowości Wielowieś Klasztorna czy stopień Wodny Lubiąż Ścinawa.

Jacek Podgórski
Jacek Podgórski
Dyrektor Forum Rolnego Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Członek zespołu problemowego ds. ubezpieczeń społecznych oraz zespołu problemowego ds. międzynarodowych Rady Dialogu Społecznego. Były dyrektor Forum Podatkowo-Regulacyjnego w Departamencie Prawa i Legislacji ZPP. Wieloletni dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej. Autor licznych publikacji z zakresu funkcjonowania gospodarki rolnej Polski i Unii Europejskiej. Były dziennikarz i felietonista.

INNE Z TEJ KATEGORII

UOKiK doradza cierpliwość przy inwestowaniu

W związku ze Światowym Dniem Konsumenta Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów apeluje do Polaków o cierpliwość i ostrożność przy inwestowaniu.
2 MIN CZYTANIA

Polacy wolą oszczędzać niż inwestować

Polacy niechętnie inwestują, bo mają niski poziom wiedzy finansowej, nie ufają instytucjom finansowym, a oferta inwestycyjna nie jest dla nich przejrzysta.
2 MIN CZYTANIA

Młode Polki interesują się inwestowaniem

Większość Polek dobrze ocenia własną sytuację finansową, a młodsze kobiety są coraz bardziej zainteresowane inwestycjami.
< 1 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak uzdrowić krajową legislację?

W Polsce o procesie legislacyjnym trudno dziś mówić bez emocji. Złośliwie można by powiedzieć, że jest to wprawdzie proces, ale nie stanowienia prawa, tylko jego masowej produkcji. I to produkcji marnej jakości. Nie pozostaje to bez znaczenia dla biznesu, który o legislacji myśli z uzasadnioną trwogą.
6 MIN CZYTANIA

Obudzić z marazmu polski rynek pracy!

Polski rynek pracy w niedalekiej przyszłości będzie borykać się z niedoborem pracowników znacznie przewyższającym dzisiejsze, sygnalizowane przez przedsiębiorców, problemy. Wskaźniki demograficzne nie pozostawiają tu złudzeń. Pozostaje tu zatem pytanie – co robić?
5 MIN CZYTANIA

Polska powinna mieć swoją rakiję

Produkcja destylatów to element tradycji i kultury wielu regionów świata. Polska wcale nie jest tu białą plamą na mapie świata, ale od innych miejsc w samej choćby Unii Europejskiej odróżnia nas to, że wytwarzanie trunków o „słusznym” woltażu w domowych warunkach jest nad Wisłą po prostu nielegalne.
4 MIN CZYTANIA