fbpx
niedziela, 14 lipca, 2024
Strona głównaBiznesCzy Unia zamierza uszczęśliwić wszystkich etatami?

Czy Unia zamierza uszczęśliwić wszystkich etatami?

Jeżeli prawdą jest, że Unia Europejska planuje wprowadzenie do wydawanych przepisów domniemania zatrudnienia na etacie, możemy spodziewać się z tego tytułu więcej problemów niż korzyści.

Informacja „Gazety Prawnej” o tym, że UE zamierza „twórczo” i niekoniecznie korzystnie dla pracowników i przedsiębiorców zinterpretować znaczenie wdrażanej przez siebie dyrektywy w sprawie poprawy warunków pracy, zelektryzowała wielu i to pomimo pełni sezonu wakacyjnego. Jak szybko obliczono, obowiązek przekształcania umów zleceń w umowy o pracę dotyczyłby 1 mln zleceniobiorców oraz 1,5 mln osób prowadzących działalność gospodarczą.

Tylko platformy internetowe?

Problem wykonywania pracy na – jak to się to czasem określa – umowy śmieciowe, w miejsce etatu dającego prawo do urlopu, dodatków, premii i chorobowego (oraz emeryturę) nie jest nowy. Przynajmniej w Polsce. Jeszcze przed „pierwszym” objęciem władzy przez PIS w 2015 roku przez Polskę przetoczyła się dyskusja na ten temat. W trakcie tej debaty słusznie zauważono, że niektórzy przedsiębiorcy, w tym niestety także instytucje publiczne, przy zatrudnianiu pracowników nadużywają formy umów cywilnoprawnych zamiast podpisywać dające pełnię praw pracowniczych umowy o pracę etatową.

Problem nie jest wydumany. Każdy zapewne znajdzie co najmniej jeden przykład na to, że ktoś znajomy pracuje „w trybie” etatu. Tego etatu jednak nie otrzymuje. Ani po okresie próbnym, ani nigdy. Tym samym będąc pozbawionym niewątpliwych benefitów płynących z tej formy zatrudnienia. Tłumaczone to jest zazwyczaj (nieraz słusznie) zbyt wysokimi obciążeniami pracodawcy. Zwłaszcza składką emerytalną, a także zdrowotną.

Unijny obowiązek podpisywania przez pracodawców umów o pracę na etat miałby dotyczyć nie tylko pracowników platform internetowych takich jak Uber, Wolt czy Glovo, ale także kurierów, kierowców czy dostawców jedzenia. Ten katalog zapewne można rozciągnąć na wiele innych sektorów gospodarki, obejmując takie zawody jak informatyk, tłumacz czy prawnik itd. Niektórzy sądzą wręcz, że „sprawiedliwie” byłoby rozciągnąć go na wszystkie zawody, sektory i branże.

Nakaz czy wolność?

W sytuacji, gdy część rządów krajów europejskich nie radzi sobie samodzielnie z problemem nieoskładkowanych umów, a jedyną propozycję stanowią tu ułatwienia i preferencje w zakładaniu działalności gospodarczej, być może jakieś uregulowanie na poziomie paneueropejskim byłoby potrzebne. Nie powinno być tu jednak żadnego automatyzmu polegającego na masowym przekształcaniu umów cywilnoprawnych w etatowe. Nadrzędną zasadą musi pozostać zasada swobody kształtowania umów w gospodarce. Wszak nie każdy pracownik chce pracować w trybie etatu (z różnych powodów). Zamiast nakazowego uszczęśliwiania na siłę, o wiele lepszą sytuacją jest, gdy pozwalamy działać siłom rynkowym (rynek europejski jest i będzie w coraz większym stopniu rynkiem pracownika), a ostateczny kształt umowy jest wynikiem negocjacji i kompromisu pomiędzy pracownikiem a pracodawcą.

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Branża noclegowa liczy długi i wypatruje gości

Rusza sezon dla turystycznych obiektów noclegowych. Bez wątpienia przedsiębiorcy oferujący zakwaterowanie liczą, że w nadchodzących miesiącach utrzyma się tendencja z zeszłego roku, gdy liczba turystów, którym udzielono noclegów wzrosła o blisko 6 proc.
5 MIN CZYTANIA

„Drapieżne koty” z Polski sprawdziły się na polu walki. Ukraińcy zwiększają zamówienia

Polskie wozy bojowe Oncilla, wyprodukowane przez firmę Mista ze Stalowej Woli, doskonale sprawdziły się na polu walki. Na froncie walczy już setka transporterów. Ukraińska armia zamówiła kolejną partię „drapieżnych kotów”.
2 MIN CZYTANIA

Polski drób niedługo znajdzie się na azjatyckich stołach

– Produkujemy rocznie trzy miliony ton mięsa drobiowego. To najwięcej w UE – zaznacza Dariusz Goszczyński, prezes zarządu Krajowej Rady Drobiarstwa – Izba Gospodarcza (KRD-IG). Według niego, wysoka jakość rodzimego drobiu predestynuje go do sprzedaży nawet na tak wymagających rynkach jak Japonia czy Hongkong.
4 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak ożywić martwy parkiet nad Wisłą?

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie nie służy tak naprawdę ani inwestycjom indywidulanym, ani małym i średniej wielkości firmom. Tym pierwszym w założeniu miała dawać okazje do zysków, dla tych drugich zaś być miejscem pozyskiwania kapitału na rozwój. Tymczasem uciekają z niej zarówni mali, jak duzi.
4 MIN CZYTANIA

Jesteś „pod wpływem”? Nie ruszysz autem

Amerykańska Krajowa Administracja ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) chce wykonać zalecenie Kongresu, by wszystkie nowe auta miały zainstalowaną technologię uniemożliwiającą prowadzenie pod wpływem alkoholu.
< 1 MIN CZYTANIA

Obojętnie, co zrobimy, klimat i tak będzie się zmieniał

Nawet zupełne zaprzestanie emisji CO2 pochodzącego z przemysłu nie wpłynie na zatrzymanie zmian klimatu na Ziemi – przekonuje w zamieszczonym we „Wprost” artykule pt. „Klimat a Człowiek” prof. dr hab. inż. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN.
4 MIN CZYTANIA