Styczniowe podwyżki cen materiałów budowlanych są sygnałem utrzymania tendencji wzrostowej w kolejnych miesiącach – oceniają eksperci portalu RynekPierwotny.pl.

2022 podwyżki podatku od nieruchomości - grafika wpisu

Jak podała Grupa PSB Handel, w styczniu br. ceny wzrosły średnio o prawie 28 proc. rdr. Wzrosty odnotowano we wszystkich 20 grupach towarowych: izolacje termiczne (+68 proc.), płyty OSB (+54 proc.), sucha zabudowa (+54 proc.), ściany, kominy (+27 proc.), dachy, rynny (+27 proc.), otoczenie domu (+22 proc.), izolacje wodochronne (+21 proc.), instalacje, ogrzewanie (+20 proc.), wykończenia (+18 proc.), ogród i hobby (+17 proc.), oświetlenie, elektryka (+16 proc.), płytki, łazienki, kuchnie (+16 proc.), narzędzia (+16 proc.), stolarka (+15 proc.), wyposażenie, AGD (+14 proc.), chemia budowlana (+13 proc.), dekoracje (+12 proc.), motoryzacja (+10 proc.), farby, lakiery (+10 proc.) oraz cement, wapno (+6 proc.).

Jak podkreślili eksperci portalu RynekPierwotny.pl, to kolejny spektakularny rekord oraz sygnał utrzymania zdecydowanej tendencji wzrostowej w kolejnych miesiącach 2022 r. Zwrócili uwagę, że horrendalnie wręcz skalą zarejestrowano w trzech kategoriach: płyty OSB, sucha zabudowa i izolacje termiczne. Choć w przypadku dwóch liderów materiałowej hossy – płyt OSB i suchej zabudowy, od września ub. roku dynamika wzrostów ostro zniżkuje, odpowiednio o połowę ze 125 do 63 proc. i o prawie jedną trzecią z 60 do 42 proc., trudno jest uznać ten fakt za zwiastun szeroko pojętej korekty – podkreślili eksperci. Dodali, że w monitorowanej przez PSB grupie towarowej, nie zanotowano cenowego regresu rdr.

„Wciąż aktualny pozostaje wykaz głównych przyczyn postępującej drożyzny materiałów budowlanych. Naszym zdaniem to po pierwsze niesłabnąca hossa na globalnym rynku surowcowym z gazem i ropą naftową na czele, który pozostaje pod ogromną presją popytu ze strony największych gospodarek świata. Swoje robi też windowanie w nieskończoność kosztów energii oraz rosnąca niepewność związana z ryzykiem wojny na Ukrainie. Tym samym nadzieje na rychłe wyhamowanie tendencji wzrostowej materiałów budowlanych, wciąż wydają się praktycznie niemożliwe do spełnienia w przewidywalnej przyszłości” – oceniają eksperci.

Najmniej zdrożał natomiast cement i wapno, czyli materiały najpowszechniej stosowane na budowach. Eksperci zauważyli, że polskie cementownie, zakłady wapiennicze, gipsowe czy ceramiczne borykają się z coraz większymi trudnościami wynikającymi z rosnących kosztów pozyskiwania zezwoleń na emisję CO2. „Już obecnie powoduje to ograniczanie produkcji przez część rodzimych firm oraz rosnący import z krajów nienależących do Unii Europejskiej, w których ograniczenia emisji CO2 nie obowiązują. Mało optymistyczne prognozy przewidują drastyczne ograniczenie produkcji cementu i wapnia w Polsce, co już ma miejsce w kilku unijnych krajach, o ile cena pozwoleń na emisję dwutlenku węgla trwale przekroczy poziom 100 euro za tonę CO2. Niestety ceny emisji CO2 w ramach europejskiego systemu handlu emisjami osiągnęły w ostatnich dniach rekordowy poziom 95 euro za tonę – zaznacza portal.

PAP

Poprzedni artykułKolejne kraje dołączają do skargi UE na represje handlowe Chin wobec Litwy
Następny artykułWizz Air planuje nowe połączenia i zwiększenie liczby samolotów w Polsce