fbpx
piątek, 1 marca, 2024
Strona głównaBiznesDlaczego franczyzobiorcy nie mogą doczekać się ustawy?

Dlaczego franczyzobiorcy nie mogą doczekać się ustawy?

Poszkodowani przez nadużycia przedsiębiorcy szukają sprawiedliwości w prokuraturze i sądach, ponieważ nadal brakuje normy prawnej cywilizującej ich relacje z franczyzodawcami.

Prowadzący placówki usługowe i gastronomiczne od dawna domagają się zmian prawnych. Liczą na ustawową likwidację patologii, która rozpleniła się w niektórych franczyzach. Ustawa zmieniająca warunki funkcjonowania franczyzy utknęła w Ministerstwie Sprawiedliwości, które działa już pod kierownictwem nowego ministra Adama Bodnara. Portal wiadomoscihandlowe.pl wystosował pismo do tego resortu z pytaniem, kiedy urzędnicy zajmą się wreszcie przepisami regulującymi funkcjonowanie franczyzy w Polsce?

Odpowiedź „na okrągło”

W odpowiedzi resort sprawiedliwości pisze, że jest „otwarty na dialog z każdym przedstawicielem strony społecznej, (…) a eksperci wnikliwie analizują wszystkie projekty ustaw dotyczące tej formy działalności, w tym także te sporządzone i złożone w poprzednich kadencjach parlamentu”.

Podobno też „ministerstwo rozważa kontynuowanie prac zespołu eksperckiego do spraw franczyzy”, którego skład oraz przedmiot i zakres prac – jak napisano – „mogą ulec modyfikacjom”. Jest to nawiązanie jeszcze do zespołu powstałego w kwietniu 2022 roku, za rządów premiera Mateusza Morawieckiego. Zespół ten jednak już dawno ogłosił, że zakończył już swoje prace. W opinii środowiska franczyzobiorców w ten oto dobitny sposób poprzedni rząd potwierdził, że zupełnie nie liczy się z ich zdaniem.

Głos franczyzobiorców

Stowarzyszenie Ajentów i Franczyzobiorców (SaiF) zrzesza przede wszystkim franczyzobiorców czujących się najbardziej pokrzywdzonymi w ich relacjach z franczyzodawcami. A zatem na przykład prowadzących placówki sieci Żabka. Problem nierównowagi kontraktowej pomiędzy dawcami a biorcami franczyzy ma szerszy charakter. Franczyzobiorcy oczekują systemowych zmian w prawie normujących na nowo kwestie podatkowe, cywilizujących sprawy pracownicze i inne. Wygląda na to (i trzeba to przyznać środowisku franczyzobiorców), że rząd poprzedniej koalicji bardziej się liczył z franczyzodawcami. To w ich głos się wsłuchiwał i być może tylko markował zmiany ustawowe. Niemniej – jak to zostało już wyżej wspomniane – projekt stosownej normy ustawowej został złożony w lasce marszałkowskiej, co miało miejsce podobno w grudniu 2023 roku. Doprecyzowano w nim m.in. definicję umowy franczyzowej. Zawarto obowiązek przedstawiania przez franczyzodawców potencjalnym franczyzobiorcom projektu kontraktu – nie później niż na czternaście dni przed zawarciem umowy. Intencją takiego unormowania było to, by chętni do objęcia danej placówki franczyzowej nie byli zaskakiwani w ostatniej chwili umowami. Takimi, które nie są dla nich w żaden sposób korzystne.

Ustawa miała regulować także termin wypowiadania umowy franczyzowej oraz kwestie zakazu konkurencji, naturalnie po jej ustaniu. W ramach poszanowania równowagi kontraktowej stron franczyzobiorcy chcieliby także, by ustawodawca wyspecyfikował (daleko idący) katalog zakazanych praktyk przez franczyzobiorców. Ale nie tylko. SaiF uważa, że w praktyce franczyzobiorcy pracują w sposób noszący znamiona stałej umowy o pracę, więc powinna im przysługiwać ochrona podobna do tej, którą zapewnia Kodeks pracy. Idealną dla nich sytuacją byłoby też, by nadzór nad rynkiem franczyzy sprawował UOKiK.

Co dalej z tym rynkiem?

Chociaż niektóre postulaty środowiska franczyzobiorców wydają się być wewnętrznie sprzeczne, bo jak można pogodzić np. postulowaną swobodę czasu funkcjonowania placówek z „kodeksowym” unormowaniem pracy, pokazuje to skalę rozgoryczenia ludzi, którym przyszło prowadzić niezależny biznes pod cudzymi markami. Reakcja Ministerstwa Sprawiedliwości na list środowiska franczyzobiorców pozwala podejrzewać, że urzędnicy albo w ogóle zaniechają dalszych prac nad ustawą, albo będą przerzucać ją sobie pomiędzy różnymi resortami jak gorący kartofel.

Jedno jest pewne: wzajemne „okładanie się” polityków, także w Sejmie, zupełnie nie służy legislacji gospodarczej. Żadnej. Zwłaszcza, gdy zagrożone może być przyjęcie ustawy w tej mierze zasadniczej, czyli budżetowej.

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Rekordowe polskie drobiarstwo

Polska jest największym producentem mięsa drobiowego w Europie i siódmym graczem na światowym rynku, co powinno napawać nas dumą. Już dziś jesteśmy europejskim czempionem, a cyfry jednoznacznie świadczą o dobrych perspektywach na przyszłość. O ile branża nie padnie ofiarą politycznych gier.
3 MIN CZYTANIA

Czy polskie firmy respektują sankcje na Rosję?

Zdecydowana większość polskich przedsiębiorstw stara się respektować sankcje nałożone na Rosję po jej ataku na Ukrainę w lutym 2022 roku.
2 MIN CZYTANIA

Ukraiński cement wjeżdża do Polski po bardzo „korzystnych” cenach

Nie tylko zboże oraz inne towary i produkty rolne po niskich cenach, o charakterze dumpingowym, są eksportowane z Ukrainy do Polski. Zalewa nas również ukraiński cement.
3 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Refleksje ministra finansów o giełdzie i nie tylko…

Andrzej Domański, już nie taki nowy minister finansów, wylał żale w wywiadzie dla Bloomberga nad kondycją Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. Niestety nie zabrakło garści konfabulacji.
4 MIN CZYTANIA

Kiedy wreszcie skończymy z kosztowną blagą klimatyczną?

Do roku 2030 osiągnięcie tzw. celów zrównoważonego rozwoju, tak chętnie wiązanych z ocieplaniem się klimatu, będzie kosztować każdego mieszkańca w gospodarkach typu zachodniego nawet 2026 dolarów rocznie – oszacowała Konferencja ONZ ds. Handlu i Rozwoju.
2 MIN CZYTANIA

Kasy samoobsługowe pójdą w odstawkę?

Jeden z portali tak zatytułował swój artykuł na temat marketowego handlu: „Polacy pokochali kasy samoobsługowe”. Czy aby na pewno?
3 MIN CZYTANIA