Jesteśmy przyzwyczajeni, aby patrzeć na Zachód jako na dominujące centrum cywilizacyjne i gospodarcze świata. Jednak aż do połowy XIX wieku było zupełnie inaczej. Dziś historia powoli zatacza koło i wraca do czasów sprzed zachodniej rewolucji przemysłowej.

Fot. PAP/Radek Pietruszka

Aby zobrazować, jak zmienia się gospodarczy układ sił na świecie, wystarczy spojrzeć na grupę G7 skupiającą „najbogatsze” (nie ma w tej grupie przede wszystkim Chin i Indii) kraje świata (USA, Japonia, Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Włochy, Kanada). W 1975 roku, gdy G7 powstawała, PKB tych krajów stanowił 75 proc. światowego PKB. Dziś jest to jedynie 40 proc. Analizą tej postępującej zmiany równowagi sił zajął się pochodzący z Indii politolog Parag Khanna, autor książki „Przyszłość należy do Azji”, napisanej – jak sam wskazuje – dla człowieka Zachodu, przez człowieka Wschodu znającego Zachód, ale także wschodnie spojrzenie na politykę, gospodarkę i społeczeństwo.

Khanna jest specjalistą w zakresie stosunków międzynarodowych i polityki zagranicznej. Urodził się w Indiach, wychował w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, USA i Niemczech, a kształcił w USA i Wielkiej Brytanii. Posiada więc bardzo szeroką perspektywę analityczną.  Jest partnerem zarządzającym w FutureMap – firmie zajmującej się planowaniem scenariuszy i doradztwem strategicznym, współpracującej z najbardziej innowacyjnymi rządami, miastami i firmami na świecie. Magazyn „Esquire” uznał go za jednego z „75 najbardziej wpływowych ludzi w XXI wieku”. Hinduski politolog niedawno odwiedził  Polskę – uczestniczył w Kongresie 590.

Azja odzyskuje swoją pozycję

Parag Khanna wskazuje, że przez większą część dziejów ludzkości Azja była najważniejszym regionem naszej planety, a przez ostatnie dwa tysiące lat, aż do połowy XIX wieku, Chiny, Indie i Japonia wytwarzały łącznie większy PKB (pod względem parytetu siły nabywczej) niż USA, Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Włochy razem wzięte. Sytuację tę zmieniła zachodnia rewolucja przemysłowa, która zostawiła w tyle gospodarki azjatyckie.

Dziś Azja odzyskuje swoją pozycję. W ostatnich czterech dekadach osiągnęła największy udział w światowym wzroście gospodarczym, a mieszkańcy Zachodu, zwłaszcza należący do klasy średniej pracownicy przemysłu – najmniejszy. Trend ten był spowodowany wzrostem produkcji i wytwórczości w Azji. Kontynent azjatycki to obecnie 50 proc. światowego PKB i 2/3 wartości globalnego wzrostu. Światowy wzrost konsumpcji klasy średniej szacowany na lata 2015–2030 ma wynosić 30 bln dolarów, ale przewiduje się, że tylko o 1 bilion wzrośnie on w dzisiejszych gospodarkach zachodnich. Większość  z pozostałej kwoty przypadnie Azji. Mamy więc do czynienie z kształtowaniem się nowego światowego ładu gospodarczego, w którym dominującą rolę będzie odgrywał rejon Indo-Pacyfiku.

Za początek tworzenia się nowego światowego porządku pod przywództwem Azji Khanna uznaje rok 2017. W maju ówczesnego roku przedstawiciele 68 państw, zamieszkujących dwie trzecie ludności świata i wytwarzających połowę jego PKB, zebrali się w Pekinie na pierwszym szczycie Inicjatywy Pasa i Szlaku (Belt and Road Initiative, BRI). To spotkanie, na które przybyli przywódcy państw azjatyckich, europejskich i afrykańskich, było symbolicznym początkiem realizacji największego w dziejach ludzkości wspólnego infrastrukturalnego planu inwestycyjnego. Do zwiększania pozycji Azji w świecie przyczynił się także kryzys ekonomiczny z lat 2007–2008, który w zdecydowanie mniejszym stopniu dotknął gospodarki azjatyckie.

Model azjatyckiego rozwoju ma przyszłość

Azja – zdaniem Khanna – wskrzesza dziś etos, który był genezą wcześniejszych epok jej wielkości: zaufania do swoich wartości i otwartość na wiedzę. Przeszła także od uczenia się do wdrażania – tworzy innowacje, którymi dzieli się ze światem. Ważną tendencją związaną z azjatyckim wzrostem są zwiększające się wewnątrzazjatyckie związki gospodarcze i pogłębiająca się integracja tamtejszych rynków. Powoduje to zmniejszanie się udziału krajów Zachodu w azjatyckim handlu.

Parag Khanna zwraca także uwagę na element cywilizacyjny i kulturowy różnicujący Wschód i Zachód. Jego zdaniem azjatycki „relatywizm”, czyli większa elastyczność w działaniach gospodarczych i technologicznych, sprawniejsza umiejętność adaptacji różnorodnych rozwiązań gospodarczych, a także niechęć do narzucania innym własnych rozwiązań gospodarczych i społecznych,  może być efektywniejszym i bardziej przyszłościowym modelem rozwoju gospodarczego we współczesnym zglobalizowanym i współzależnym świecie.  Cechą wzmacniająca pozycję Azji w świecie.

Dostrzega także różnice dotyczące podejścia do demokracji, która w wielu krajach azjatyckich przeciwstawiana jest merytokracji pozwalającej, w azjatyckich realiach, myśleć o rozwoju gospodarczym w długofalowej i strategicznej perspektywie.

„Przyszłość należy do Azji. Globalny porządek w XXI wieku”, wyd. Wektory, 2020.