Nawet 950 tys. zł mogą już teraz odzyskać podatnicy, których przychody, w związku z COVID-19, spadły w 2020 roku o co najmniej 50 procent w stosunku do roku poprzedniego. Pod warunkiem jednak, że rok 2020 zamknął się dla nich stratą podatkową oraz że złożą korektę zeznania za 2019 rok.

koszty polski ład - grafika wpis
Fot. Pixabay

Na podstawie przepisów tarczy antykryzysowej, uchwalonej w kwietniu ub.r. w związku z pandemią COVID-19, podatnicy zyskali prawo do wstecznego odliczenia strat poniesionych w 2020 r. Wstecznego, bo strata odliczona zostanie nie od przyszłych dochodów, jak ma to miejsce na zwykłych zasadach, ale od dochodu z roku 2019.

Efektem odliczenia straty w korekcie zeznania za 2019 r. będzie zmniejszenie należnego podatku, który został już zapłacony, a zatem powstanie nadpłata, którą urząd skarbowy będzie musiał podatnikowi zwrócić.

Tylko po spadku przychodów o połowę

Ze wstecznego odliczenia straty mogą skorzystać podatnicy PIT którzy w 2020 r. ponieśli ją z pozarolniczej działalności gospodarczej i z powodu COVID-19 (strata powstaje wówczas, gdy koszty uzyskania przychodu przewyższają przychody) pod warunkiem, że uzyskane w 2020 przychody były niższe o co najmniej 50 proc. od przychodów z tej samej działalności w 2019 r. Chodzi zatem o taką sytuację, w której podatnik, który w 2019 r. miał np. 8 mln zł przychodów, w 2020 ma ich mniej niż 4 mln zł. Pamiętajmy, że chodzi w tym przypadku o spadek przychodów, a nie dochodu.

Tak rozumiana strata może być odliczona od dochodu, który został już wcześniej rozliczony, czyli od dochodu z 2019 r. Z uwagi na to, że warunkiem odliczenia jest poniesienie straty w 2020 r., skorzystanie z niego nie było możliwe przed końcem 2020. Wcześniej bowiem, mimo że znany był dochód z 2019 r. to jednak nie można było określić wysokości straty za 2020. Do tego konieczne jest zamknięcie ksiąg za rok 2020. Takiego zamknięcia dokonuje się na ostatni dzień roku, a to oznacza, że od 1 stycznia 2021 można już składać korektę zeznania za 2019 r., w której odliczona zostanie strata z roku 2020.

Możliwość wstecznego odliczenia straty dotyczy wszystkich podatników PIT oraz tych podatników CIT, których rok podatkowy jest taki sam jak rok kalendarzowy, tzn. trwa od 1 stycznia do 31 grudnia. Podatnicy, których rok podatkowy trwa dłużej, zyskają taką możliwość dopiero po jego zakończeniu. Jeśli zatem np. podatnik CIT ma rok podatkowy trwający od 1 marca 2020 r. do 28 lutego 2021 r., to korektę będzie mógł złożyć dopiero od 1 marca 2021.

Nie dla wszystkich odliczenie już w styczniu

Prawo do wstecznego odliczenia straty z 2020 r. i tym samym uzyskania zwrotu podatku przysługuje podatnikom CIT oraz PIT spełniającym określone warunki. Dla podatników PIT jest to poniesienie wspomnianej wcześniej straty w roku podatkowym 2020. Warunki dla podatników CIT są zbliżone; konieczne jest poniesienie straty w roku 2020 w związku z COVID-19 oraz odpowiedni spadek przychodów. Z tym, że strata powinna być poniesiona w roku podatkowym który rozpoczął się przed dniem 1 stycznia 2020 r. a zakończy po dniu 31 grudnia 2019 r. lub rozpoczął się po dniu 31 grudnia 2019 r. a przed dniem 1 stycznia 2021 r. Również w tym przypadku przychody rok do roku powinny być mniejsze o co najmniej 50 proc.

To zróżnicowanie wynika z tego, że o ile w przypadku podatników PIT rokiem podatkowym zawsze jest rok kalendarzowy, o tyle w przypadku podatników CIT wcale tak być nie musi. Co prawda i oni zwykle mają rok podatkowy pokrywający się z kalendarzowym, ale mają także możliwość wybrania innego niż kalendarzowy roku podatkowego, trwającego 12 miesięcy. Stąd wspomniana wcześniej w przykładzie możliwość ustalenia trwania roku podatkowego np. od 1 marca do 29 lutego.

Nawet 5 mln zł do jednorazowego odliczenia

Zgodnie z przepisami tarczy antykryzysowej, w ramach korekty można odliczyć jednorazowo stratę do 5 mln zł. Jeśli strata poniesiona w 2020 r. była wyższa, w ramach korekty za 2019 można odliczyć 5 mln zł. Nadwyżka może być natomiast odliczona w kolejnych pięciu latach. Oznacza to, że taka nadwyżka będzie mogła być odliczona najwcześniej w zeznaniu za 2021 rok (w zeznaniu za 2020 strata jest wykazywana, a zatem nie ma jej od czego odliczyć).

Co to oznacza w praktyce? Łatwo zobrazować to prostym przykładem. Wyobraźmy sobie spółkę, której rok podatkowy trwa od 1 stycznia do 31 grudnia. W 2019 r. spółka ta skończyła rok z dochodem podatkowym wynoszącym 20 mln zł (przy 40 mln zł przychodów), od którego zapłaciła 3,8 mln zł (przy stawce 19 proc.). W związku jednak z COVID-19 rok 2020 zamyka się dla spółki stratą wynoszącą 5 mln zł (przy 18 mln zł przychodów). W tej sytuacji, z uwagi na to, że podatnik poniósł stratę w 2020, a jego przychody za ten rok były o ponad 50 proc. niższe niż w 2019, może on złożyć korektę zeznania za 2019 r., w której odliczy jednorazowo 5 mln zł. Spowoduje to, że podatek do zapłaty z zeznania z 3,8 mln zł zmniejszy się do 2,85 mln zł. W stosunku do zapłaconego podatku jest to zatem o 950 tys. zł mniej. Tyle zatem podatnik odzyska w wyniku wstecznego doliczenia straty.

W sytuacji, gdyby w tych samych warunkach podatnik poniósł stratę wynoszącą nie 5, ale 7 mln zł, to w korekcie zeznania za 2019 rok odliczyłby 5 mln zł straty odzyskując wspomniane 950 tys. zł. Natomiast pozostałe 2 mln zł odliczyłby w zeznaniach za kolejne lata, poczynając od zeznania za 2021 r. (przy założeniu, że rok ten zamknąłby się dla podatnika uzyskaniem dochodu). W ten sposób jego przyszłe należności zmniejszą się o kolejne 380 tys. zł. W sumie podatnik odzyska zatem 1,33 mln zł.