fbpx
czwartek, 23 maja, 2024
Strona głównaArchiwumDramatyczna sytuacja na rynku drobiu! Producentom da się jednak pomóc!

Dramatyczna sytuacja na rynku drobiu! Producentom da się jednak pomóc!

Producenci drobiu zwrócili się o pomoc do premiera Mateusza Morawieckiego. Zdaniem przedsiębiorców reprezentujących zarówno małe, średnie jak i duże gospodarstwa, z sektora zdjąć trzeba nadmierne obciążenia. Rolnicy domagają się także równego traktowania choćby w kwestii ponoszonych i obligatoryjnych opłat związanych z usługami weterynaryjnymi – uważają oni bowiem, że polskie stawki w tym obszarze są wyższe niż w innych krajach Unii Europejskiej.

Fundusz promocji mięsa drobiowego do weryfikacji

Producenci drobiu domagają się przede wszystkim uwolnienia ich od partycypowania w kosztach utrzymywania funduszy promocji, które znacznie obciążają budżety gospodarstw. Tylka ta jedna aktywność kosztuje branżę ponad 60 mln złotych rocznie. Dziś te środki mogłyby zostać przeznaczone na pensje dla pracowników czy choćby zakup wciąż drożejącej paszy dla zwierząt. Rzeczona kwota znacznie obniża także konkurencyjność polskich zakładów drobiarskich – nie tylko w dobie pandemii koronawirusa. Rolnicy zauważają także, że fundusz, który powinien budować silną markę polskiego drobiarstwa głównie poza granicami kraju, faktycznie nie spełnia pokładanych w nim nadziei.

Ocena wartości użytkowej drobiu i badania weterynaryjne

Ocena wartości użytkowej drobiu jest procedurą od lat obecną w sektorze, ale jednocześnie taką, z której rolnicy nie mają w zasadzie żądnych korzyści. Jej funkcjonowanie było istotne szczególnie w okresie najbardziej dynamicznego rozwoju krajowego sektora drobiarskiego wówczas, gdy jego pozycja nie była jeszcze tak silna na rynkach globalnych. Dziś sektor korzysta z najwyższej jakości materiału hodowlanego, który pozwolił branży drobiarskiej osiągnąć pozycję europejskiego czempiona.

Szansą dla rodzimej produkcji w trudnych czasach pandemii może być także unormowanie sytuacji związanej z wykonywaniem obligatoryjnych badań weterynaryjnych. Chodzi tu o wysokość opłat ponoszonych przez przedsiębiorców zajmujących się utrzymywaniem drobiu. Dziś koszty spoczywające na barkach krajowych drobiarzy są tu wyższe niż w przypadku ich kolegów choćby z Europy Zachodniej. Europejskie przepisy w tym zakresie ustalają wysokość stawki na 2,5 groszy od jednego ptaka, tymczasem w Polsce opłata ta wynosi niemal 6 groszy naliczane od sztuki. Stawka tylko na pierwszy rzut oka wydaje się znikoma. Pod uwagę wziąć należy jednak skalę produkcji w naszym kraju. W Polsce rokrocznie ubojowi poddaje się przeszło 1,1 miliarda sztuk drobiu.

Potrzebna interwencja Komisji Europejskiej

W związku z drastycznymi spadkami poziomów sprzedaży mięsa drobiowego w Polsce, sektor apeluje do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz do Komisji Europejskiej o podjęcie pilnej interwencji na rynku. Zdaniem rolników, jeśli niski poziom sprzedaży będzie utrzymywać się przez dłuższy czas, a ceny paszy nie zejdą do akceptowalnego dla hodowców poziomu, rolnicy staną przed trudnym wyborem, którego konsekwencją może być poddanie ptaków ubojowi tylko po to, aby nie ponosić wysokich kosztów ich utrzymania.

Polska liderem w produkcji drobiarskiej

W samym tylko ubiegłym roku polscy producenci wyprodukowali 2,6 mld ton mięsa drobiowego, które trafiło na wszystkie kontynenty. Polska jest unijnym liderem w kwestii eksportu drobiu na rynku trzecie i czołowym wspólnotowym producentem tego rodzaju mięsa. Co ważne, niemal 60 proc. krajowej produkcji przeznaczone jest na eksport, co czyni z mięsa drobiowego największą pod względem wolumenu i najbardziej wartościową grupę towarową rodzimego eksportu artykułów rolno-spożywczych. Pandemia koronawirusa i związane z nią załamanie łańcucha dostaw, które przełożyło się niespotykane dotąd wyhamowanie eksportu, spowodowały, że przez nadwyżki mięsa na krajowym rynku, jego ceny spadły nawet o 60 proc. Dostawcy stracili także klientów w postaci punktów gastronomicznych oraz hoteli.

*autor jest Dyrektorem Instytutu Gospodarki Rolnej

Jacek Podgórski
Jacek Podgórski
Dyrektor Forum Rolnego Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Członek zespołu problemowego ds. ubezpieczeń społecznych oraz zespołu problemowego ds. międzynarodowych Rady Dialogu Społecznego. Były dyrektor Forum Podatkowo-Regulacyjnego w Departamencie Prawa i Legislacji ZPP. Wieloletni dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej. Autor licznych publikacji z zakresu funkcjonowania gospodarki rolnej Polski i Unii Europejskiej. Były dziennikarz i felietonista.

INNE Z TEJ KATEGORII

Dowiedz się, jak inwestują najlepsi! Zapraszamy na darmową konferencję Invest Cuffs 2024

Już 5 –6 kwietnia 2024 r. odbędzie się kolejna edycja Konferencji i Targów Invest Cuffs. Będzie to już dziesiąta odsłona wydarzenia, które corocznie przyciąga do Krakowa kilka tysięcy uczestników, mających możliwość wysłuchania wykładów prowadzonych przez niemal 200 prelegentów. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do udziału w tym wydarzeniu i wspólnego tworzenia historii rynku inwestycyjnego.

Zapraszamy na 22. Międzynarodową Konferencję Baltic Management Development Association

W imieniu Zarządu BMDA, Collegium Prometricum oraz naszym – jako Patrona Medialnego wydarzenia, mamy zaszczyt zaprosić do udziału w 22. Międzynarodowej Konferencji BMDA (Baltic Management Development Association) pod hasłem „Mastering the Future: AI Impact on Business Models and Practice”. Konferencja odbędzie się w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku w dniach 25–26 kwietnia 2024 r.

Rola elektrowni szczytowo-pompowych w zielonej transformacji

Elektrownie szczytowo-pompowe to obecnie najbardziej dojrzała technologia magazynowania energii, charakteryzująca się niezwykle długim czasem eksploatacji. Przy rosnącym udziale źródeł wykorzystujących energię odnawialną, takich jak instalacje fotowoltaiczne, czy farmy wiatrowe, jednostki te mają coraz większe znaczenie w zielonej transformacji. W Młotach w Gminie Bystrzyca Kłodzka przygotowywany jest największy tego typu magazyn energii w Polsce.

INNE TEGO AUTORA

Jak uzdrowić krajową legislację?

W Polsce o procesie legislacyjnym trudno dziś mówić bez emocji. Złośliwie można by powiedzieć, że jest to wprawdzie proces, ale nie stanowienia prawa, tylko jego masowej produkcji. I to produkcji marnej jakości. Nie pozostaje to bez znaczenia dla biznesu, który o legislacji myśli z uzasadnioną trwogą.
6 MIN CZYTANIA

Obudzić z marazmu polski rynek pracy!

Polski rynek pracy w niedalekiej przyszłości będzie borykać się z niedoborem pracowników znacznie przewyższającym dzisiejsze, sygnalizowane przez przedsiębiorców, problemy. Wskaźniki demograficzne nie pozostawiają tu złudzeń. Pozostaje tu zatem pytanie – co robić?
5 MIN CZYTANIA

Polska powinna mieć swoją rakiję

Produkcja destylatów to element tradycji i kultury wielu regionów świata. Polska wcale nie jest tu białą plamą na mapie świata, ale od innych miejsc w samej choćby Unii Europejskiej odróżnia nas to, że wytwarzanie trunków o „słusznym” woltażu w domowych warunkach jest nad Wisłą po prostu nielegalne.
4 MIN CZYTANIA