fbpx
niedziela, 16 czerwca, 2024
Strona głównaBiznesDrożejące prawa do emisji CO2 zwiększą koszty prowadzenia firm

Drożejące prawa do emisji CO2 zwiększą koszty prowadzenia firm

Rosnące ceny praw do emisji CO2 mogą zwiększyć koszty prowadzenia firm - informuje Polski Instytut Ekonomiczny. Według analityków wzrost wydatków na zieloną transformację w ramach KPO jest szansą na ich ograniczenie, a Polska na cele środowiskowe planuje przeznaczyć ponad 52 proc. tych środków.

Analitycy PIE zwracają uwagę, że wraz z kolejnym zaostrzeniem celów klimatycznych UE – m.in. redukcji emisji o 55 proc. do 2030 r. – presja na „szybsze zazielenienie gospodarki” będzie szybko wzrastać.

Odzwierciedla to – jak przypomnieli – plan resortu klimatu zakładający redukcję udziału węgla w produkcji energii z obecnych 70 proc. do nawet 11 proc. w ciągu 20 lat. Zdaniem analityków to „jeden z najambitniejszych planów klimatycznych w regionie, ale jego realizacja nie zapewni nam koszulki ekologicznego lidera, bo już teraz węgiel stanowi jedynie 12,6 proc. miksu energetycznego w UE”. Jak podkreślili w analizie zamieszczonej w ostatnim wydaniu „Tygodnika Gospodarczego PIE”, transformacja energetyczna to konieczność, ponieważ rosnące koszty środowiskowe stają się coraz większym obciążeniem dla gospodarki.

Zwrócono uwagę, że „rosnące ceny praw do emisji CO2 mogą spowodować wzrost kosztów prowadzenia działalności gospodarczej”. Europejski system wyceny uprawnień ETS oparto na mechanizmie rynkowym, „co powoduje większą zmienność cen oraz stwarza motyw spekulacyjny”. Oznacza to, jak wyjaśniono, silniejsze bodźce do dekarbonizacji, a z drugiej strony „zwiększa ryzyko krótko- i średniookresowych negatywnych szoków podażowych”, np. cenowych. Destabilizują one prognozy inflacji, utrudniając prowadzenie spójnej polityki pieniężnej – stwierdza PIE. Jeszcze w marcu 2020 r. analitycy Europejskiego Banku Centralnego oczekiwali „co najwyżej umiarkowanego” wzrostu cen emisji – „od tamtego czasu uprawnienia zdrożały ponad dwukrotnie, z 25 euro do 55 euro za tonę ekwiwalentu CO2”.

Autorzy analizy przyznali, że katastrofy naturalne oraz transformacja energetyczna mogą podwyższać oczekiwania inflacyjne. Zwrócili uwagę, że gospodarstwa domowe kształtują swoje oczekiwania inflacyjne na podstawie dynamiki cen podstawowych dóbr, takich jak żywność oraz energia, „które będą szczególnie wrażliwe na wzrost cen na skutek transformacji energetycznej oraz zmian klimatycznych”.

Zdaniem PIE zmiany klimatyczne mogą też utrudnić prowadzenie skutecznej polityki gospodarczej. Dali przykład lata 2018 r., kiedy obniżony poziom wody w niemieckich rzekach utrudnił transport ropy naftowej, podnosząc jej cenę wbrew światowemu trendowi.

Jak zaznaczono szansą na ograniczenie i rozłożenie w czasie tego typu kosztów jest planowany wzrost wydatków na zieloną transformację w związku z realizacją KPO – Polska zamierza przeznaczyć ponad 52 proc. środków z Krajowego Planu Odbudowy na cele środowiskowe. „Z dużych gospodarek europejskich porównywalny udział wydatków zakłada jedynie Francja” – podkreślono. Z kolei Hiszpania i Włochy planują odpowiednio o 7 pkt. proc. i 10 pkt. proc. mniej, a Niemcy nawet 13 pkt. proc. mniejszy udział wydatków środowiskowych.

W ocenie PIE na korzyść Polski działają też szybko spadające ceny odnawialnych źródeł energii – realna cena uzyskania energii słonecznej spadła o 82 proc. w ostatnich 10 latach. Z kolei morska energia wiatrowa staniała w tym samym okresie o 29 proc., a eksperci oczekują znaczących spadków w najbliższych latach. „Według wstępnych deklaracji rządu na morską energetykę wiatrową ma zostać przeznaczone co najmniej 437 mln euro. Połączenie powyższych czynników daje Polsce szansę na szybkie nadrobienie przynajmniej części dekarbonizacyjnej luki” – oceniono.

PAP

INNE Z TEJ KATEGORII

Branża noclegowa liczy długi i wypatruje gości

Rusza sezon dla turystycznych obiektów noclegowych. Bez wątpienia przedsiębiorcy oferujący zakwaterowanie liczą, że w nadchodzących miesiącach utrzyma się tendencja z zeszłego roku, gdy liczba turystów, którym udzielono noclegów wzrosła o blisko 6 proc.
5 MIN CZYTANIA

„Drapieżne koty” z Polski sprawdziły się na polu walki. Ukraińcy zwiększają zamówienia

Polskie wozy bojowe Oncilla, wyprodukowane przez firmę Mista ze Stalowej Woli, doskonale sprawdziły się na polu walki. Na froncie walczy już setka transporterów. Ukraińska armia zamówiła kolejną partię „drapieżnych kotów”.
2 MIN CZYTANIA

Polski drób niedługo znajdzie się na azjatyckich stołach

– Produkujemy rocznie trzy miliony ton mięsa drobiowego. To najwięcej w UE – zaznacza Dariusz Goszczyński, prezes zarządu Krajowej Rady Drobiarstwa – Izba Gospodarcza (KRD-IG). Według niego, wysoka jakość rodzimego drobiu predestynuje go do sprzedaży nawet na tak wymagających rynkach jak Japonia czy Hongkong.
4 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Demografia odporna na finansowe dopalacze. Dzieci to nie koszty, ale inwestycja kapitałowa

Centrum im. Adama Smitha szacuje, że koszt wychowania jednego dziecka w Polsce w roku 2024 (do osiągnięcia osiemnastego roku życia i według stanu na koniec poprzedniego roku) wyniósł 346 tys. zł (1602 zł miesięcznie), a dwójki dzieci wyniósł 579 tys. zł.
3 MIN CZYTANIA

Niemal połowa polskich dzieci między 15. a 18. rokiem życia pracuje [RAPORT]

Warsaw Enterprise Institute postanowił z okazji Dnia Dziecka zbadać, jak w praktyce wyglądają doświadczenia Polaków z pracą w wieku nastoletnim. Czy to powszechne zjawisko, czy może marginalne?
3 MIN CZYTANIA

Wskaźnik Bogactwa Narodów 2024. Sprawdź, na którym miejscu jest Polska

Warsaw Enterprise Institute opublikował IV edycję Wskaźnika Bogactwa Narodów, wyjątkowego Indeksu, który oprócz PKB mierzy także jakość wydatków publicznych. Brane są pod uwagę państwa należące do Unii Europejskiej i OECD. Miejsca na podium zajmują Irlandia, Szwajcaria oraz Norwegia, której w tym roku udało się wyprzedzić Stany Zjednoczone. Polska zajmuje dopiero 27. pozycję na 38 gospodarek i 18. pozycję w UE. Jest to wynik przyzwoity, ale nie zadowalający.
3 MIN CZYTANIA