Budżet niemal co trzeciego Polaka nie wytrzymuje rosnących cen – wynika z badania opublikowanego przez BIG InfoMonitor.

Aż 30 proc. Polaków nie ma wystarczających pieniędzy na bieżące rachunki oraz podstawowe wydatki. Ponad połowa z nas obawia się też, że w najbliższych miesiącach kłopoty finansowe ulegną pogłębieniu. Tylko w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor jest ponad 1,2 mld zł zaległych zobowiązań za rachunki, które rozkładają się na 278 tys. osób. Na trudności finansowe związane z inflacją częściej narzekają kobiety (34 proc.) niż mężczyźni (26 proc.) oraz osoby w wieku 25-44 lat (36 proc.). Jeśli chodzi o przyszłość, to o nią częściej też martwią się panie (62 proc.) niż panowie (50 proc.).

– Z pewnością sytuacja nieobserwowanego od lat gwałtownego wzrostu cen jest niekomfortowa i rodzi ryzyko, że przytłoczeni wydatkami konsumenci nie tylko zrezygnują z ekstrawagancji czy rozrywek, ale po prostu nie dadzą też rady regulować bieżących zobowiązań – powiedział Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

BIG InfoMonitor sprawdził jakie rachunki Polacy najczęściej odkładają na później, jeśli mają problemy finansowe. Na pierwszym miejscu znalazły się zobowiązania za telewizję kablową (29 proc.), a kolejne były rachunki za telefon i internet (23 proc.) oraz ubezpieczenia (20 proc.). Najrzadziej odkładamy na później różnego rodzaju raty, ale osoby posiadające dzieci starają się nie zwlekać z alimentami.

Kwota 1,2 mld zł zaległości dotyczy tylko rachunków. Jeśli dodać do tego inne długi, jak np. kary za jazdę bez biletu, długi wobec sądów czy mandaty, to kwota rośnie do astronomicznych 41,5 mld zł i dotyczy 2,13 mln Polaków. Oznacza to, że na osobę przypada aż 19,4 tys. zł zadłużenia.

– W czasie pandemii liczba dłużników jak i zaległości spadały. Sprzyjało temu mniej pokus i okazji do wydatków, programy socjalne, ale także większa skłonność gospodarstw domowych do oszczędzania. W niejednym domu z pewnością pomogła poduszka finansowa. Jednak za sprawą inflacji i wojny, trudna sytuacja się przedłuża i jak przyznają ankietowani, z uwagi na wzrost cen wszystkiego, już trzy na dziesięć gospodarstw domowych ma problem z finansowaniem bieżących wydatków – podsumował Sławomir Grzelczak.

Źródło: BIG InfoMonitor

Poprzedni artykułCzy wiatr od morza przyniesie zmiany w energetyce?
Następny artykułNiektórym wolno więcej? Niemcy przechodzą na węgiel