Parlament Europejski przegłosował akt o usługach cyfrowych (Digital Services Act-DSA), który nakłada na potężne globalne serwisy szereg obowiązków.

Jego główną ideą jest dostosowanie przepisów i zasad funkcjonowania w internecie do tych, które mają zastosowanie poza nim. Chodzi przede wszystkim o usuwanie dostępnych w sieci produktów, usług czy treści, które w realnym świecie również są niedozwolone.

Zgodnie z deklaracją przedstawicieli unijnych władz, DSA ma ukrócić swobodę działania gigantów internetowych, czyli takich firm jak Google, Facebook, Amazon, Twitter czy Microsoft. Akt ma je zobowiązać do blokowania treści dezinformujących i zawierających mowę nienawiści oraz wypracowania procesów, które będą pozwalały na ich natychmiastowe zgłoszenie i usunięcie.

Sprzedawcy handlujący na platformach typu marketplace (jak np. Amazon) będą musieli przejść wnikliwą weryfikację oraz udostępniać tylko produkty i usługi, którymi obrót jest legalny.

Potężne platformy będą musiały też bardziej transparentnie niż obecnie opisać działanie algorytmów, które rekomendują użytkownikom kolejne towary czy treści. Każdy ich klient będzie musiał też wyrazić jasną zgodę na to, że pozwala na udzielanie mu tego typu rekomendacji. Jednocześnie ma być zakazane ich stosowanie wobec osób nieletnich.

DSA przewiduje też surowe kary za niestosowanie się przez Big Tech do nowych przepisów. Jeżeli korporacje nie będą przestrzegać tych norm, to mogą się liczyć z karami finansowymi sięgającymi do 6 procent rocznego obrotu lub ograniczenia możliwości prowadzenia działalności.

Ostateczna treść rozporządzenia będzie jest doprecyzowana z Komisją Europejską i Radą Europejską. Ma ono wejść w życie w 2024 roku.

www.dw.com

Poprzedni artykułRosja blokuje eksport drewna
Następny artykułChiny i Rosja chcą budować własny system rozliczeń bankowych