To jest już prawie hekatomba. 43 procent mikro, małych i średnich firm nie wróciło na początku czwartego kwartału do poziomu obrotów sprzed pandemii. Już połowa przedsiębiorców przestała wierzyć, że uda im się w przyszłym roku odrobić straty. Obie fale lockdownu uderzyły nie tylko w podstawy działalności firm, ale także naruszyły tak ważną przy prowadzeniu biznesu wiarę w sukces.

To, że tuż przed ogłoszeniem kolejnego lockdownu blisko połowa przedsiębiorstw nadal nie osiągnęła sprzedaży porównywalnej do tej sprzed pandemii na pewno nie napawa optymizmem na przyszłość. Na podsumowania skutków drugiego lockdownu przyjdzie jeszcze poczekać, ale już wyraźnie widać, w którym kierunku to wszystko zmierza. Przedsiębiorców zdają się też nie uspokajać zapewnienia Kancelarii Premiera, że wszystko będzie dobrze i że rząd ze szczególną troską pochylił się nad firmami.

Według badań, przeprowadzonych dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor (tzw. „Skaner MŚP”), wysoki odsetek wskazań co do pogorszenia się sytuacji firm i sygnalizowanego pesymizmu przedsiębiorców, ma swoje źródło przede wszystkim w branżach handlowej i usługowej. Należące do tych branż firmy wciąż prosperują wyraźnie gorzej niż przed ogłoszeniem w Polsce epidemii Covid-19.

Widać też i słychać coraz powszechniej, że nie wszyscy przetrwają przejście polską ścieżką walki z koronawirusem:
– Co dziewiąty z poszkodowanych na skutek koronawirusa uważa, że nie podźwignie się już nigdy – powiedział PAP Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Życie z dnia na dzień

Nieco mniej niż połowa badanych przedsiębiorców, którzy odczuli skutki koronawirusa w postaci załamania finansowego, chce jeszcze wierzyć, że uda im się odrobić straty w przyszłym roku. Reszta nie ma zielonego pojęcia, kiedy powrócą do równowagi. I nawet nie śmie i nie próbuje już tego przewidywać. Przy tym małe i średnie przedsiębiorstwa nie usiłują tworzyć nie tylko długofalowych, ale nawet średnioterminowych strategii sanacji i rozwoju:

– Plany na 2021 rok robi pięć procent z nich, a większość podejmuje decyzje bez wcześniejszych założeń, z dnia na dzień – wynika z jeszcze innego badania Krajowego Rejestru Długów (KRD) i firmy faktoringowej NFG.

To badanie, pod nazwą Płynność finansowa MŚP w pandemii, przeprowadzone wśród przedsiębiorców w IV kwartale br. wyraźnie pokazuje, że wzrosła grupa przedsiębiorców, którzy podejmują decyzje z dnia na dzień (+8 pp.) lub planuje jedynie z miesięcznym wyprzedzeniem (+7,2 pp.). Bardzo spadł zaś odsetek firm, które planują działania na najbliższy rok (-11,2 pp.) i tych, którzy kreślą je na najbliższe pół roku (-6,6, pp.).

Odmrozić gospodarkę!

Wiele biznesowych koncepcji firm legło już w gruzach. Cokolwiek przedsiębiorcom uda się nawet zaplanować, potrafi rozpaść się – i to czasem jednego dnia – na skutek nieprzemyślanych do końca, podejmowanych pod wpływem chwili albo za późno komunikowanych decyzji administracyjnych. A także w efekcie wprowadzania nowych, nieprzyjaznych przepisów i obciążeń fiskalnych, których zresztą kolejna fala czeka nas z początkiem przyszłego roku. W taki to sposób część branż, jak np. HoReCa, MICE, fitness i beauty niemal z dnia na dzień straciły swoje podstawowe źródła dochodu.

Dość już tego! Tym bardziej, że nawet coraz więcej epidemiologów powątpiewa w skuteczność walki z pandemią za pomocą maseczek i lockdownów; niezależnie od tego, kiedy i jakie ostatecznie medykamenty zostaną udostępnione społeczeństwu.

Postulujemy więc zdecydowanie to, co jasno i dobitnie sformułowaliśmy w jednych z niedawno opublikowanych artykułów redakcyjnych: „Przedsiębiorcy potrzebują spokoju legislacyjnego”, a także w wywiadzie z Rzecznikiem MŚP pt. „Trzeba odmrozić gospodarkę i porzucić myśl o całkowitym lockdownie”. To byłoby lepsze, niż nawet najlepiej „wycelowana” pomoc finansowa dla firm. To mówi obecnie prawie wszystko, co w tej sprawie jest najważniejsze.