Fot. Pixabay

Parlament Europejski planuje zrewolucjonizować podstawy budżetu wspólnotowego. Jak? Poprzez wprowadzenie koszyka wspólnych podatków, których pobór pozwoliłby (zgodnie z wyliczeniami euroizby) na uzyskanie 22 mld euro rocznie.

Wspólnotowe podatki mają dotyczyć tworzyw sztucznych (plastiku) oraz emisji dwutlenku węgla. Parlament Europejski planuje również wprowadzić wspólną podstawę opodatkowania podatkiem dochodowym od osób prawnych lub opodatkować usługi cyfrowe i transakcje finansowe (stawki Google i Tobin). Zaproponowane zmiany to prawdziwy wstrząs dla Wspólnoty, zwłaszcza że sposób finansowania europejskich wydatków nie był reformowany od 1988 r.

Nowe zasady pozwoliłoby wypełnić lukę budżetową pozostawioną przez Zjednoczone Królestwo po Brexicie i zakończyć otwartą bitwę między państwami członkowskimi. Umożliwiłoby to także rozwiązanie fundamentalnego problemu debaty budżetowej, to znaczy: jak utrzymać finansowanie projektów przewodnich UE, takich jak wspólna polityka rolna lub fundusze spójności, podczas konieczności realizacji nowych programów, takich jak cyfryzacja lub rewolucja ekologiczna bez potrzeby zwiększania składek.

W najbliższy czwartek przywódcy 27 państw spotkają się na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Europejskiej, aby omówić wieloletnie plany finansowe na lata 2021-2027. Jak zauważają eksperci, rozmowy nie będą proste – programy, a co za tym idzie potrzeby finansowe, się zwielokrotniły, a po Brexicie w unijnym budżecie brakuje 12 mld euro rocznie wnoszonych przez Zjednoczone Królestwo.